niedziela, 7 kwietnia 2013

Kawa zbożowa- interesująca alternatywa

Jak widzieliście w podsumowaniu mam swoje osobiste wyzwanie- zero kawy i alkoholu aż do maja. Zaczęłam mniej więcej na początku marca, więc całość to około dwa tygodnie. Na początku brak kawy jakoś mi nie przeszkadzał, ale ostatnio znowu włączyła mi się faza "kawa" i jakoś tak jej brakuje. No więc co zrobić, jeśli kawę lubimy (bo ja rozpuszczalną piję tylko ze względu na walory smakowe), ale chcemy z niej zrezygnować? Wiadomo, jedna filiżanka dziennie nikogo nie zabije, ale jeśli np. walczymy z cellulitem i staramy się zrobić organizmowi jak największy detoks to lepiej na jakiś czas z niej zrezygnować. Jakie znalazłam rozwiązanie? Kawa zbożowa! Z kawą to ona w zasadzie nie ma nic wspólnego, ale o tym dowiecie się w dalszej części notki.


 KAWA ZBOŻOWA- napój bezkofeinowy o smaku zbliżonym do kawy. Wytwarzany najczęściej z różnego rodzaju zbóż- cykorii, żyta, jęczmienia, pszenicy orkiszowej, buraków cukrowych. Kiedyś była produktem dla dzieci, a teraz zamieniła się w wręcz modny suplement diety. Nie mogą spożywać go osoby uczulone na gluten.

Kawa zbożowa zmniejsza uczucie głodu (dlatego polecana jest osobom na diecie), zawiera witaminy i minerały, jest niskokaloryczna, podobno przyspiesza przemianę materii i ułatwia trawienie. Jest także bogatym źródłem tak bardzo pożądanych przeciwutleniaczy. W smaku zbliżona jest do kawy, dlatego można nią kawę skutecznie zastąpić. Dostępna głównie w formie rozpuszczalnej (np. Inka, Caro), w torebkach (np. Anatol) oraz do gotowania.


Składniki, które zawiera kawa zbożowa:


  • błonnik- wzmaga uczucie sytości, poprawia perystaltykę jelit, obniża ciśnienie tętnicze
  • cykoria- stymuluje spalanie tłuszczów i przyspiesza przemianę materii
  • witaminy z grupy B- wspomagają metabolizm, działają korzystnie na układ odpornościowy i nerwowy
  • magnez- bierze udział w budowie kości i ścięgien, obniża napięcie przedmiesiączkowe, wpływa korzystnie na układ nerwowy, podnosi odporność na stres
  • polifenole- przeciwutleniacze pomagające w walce ze starzejącą się skórą
  • inulinę- naturalny probiotyk wspomagający wchłanianie się wapnia
  • białka i węglowodany złożone- tu chyba nie trzeba nic dodawać :)
Kawa zbożowa jest polecana osobom odchudzającym się oraz mającym problemy z żołądkiem. Dostarcza nam ważnych składników odżywczych podczas gdy klasyczna kawa je wypłukuje. Tak jak tradycyjną kawę można ją przygotować w wersji "mrożonej", a dodatki do niej zależą od Twojej wyobraźni :)

Przykłady kaw zbożowych dostępnych na rynku:
-Inka- rozpuszczalna
-Anatol- w torebkach
-Kujawianka- sypana
-Caro- rozpuszczalna
-Poranna- granulowana
-Celinka- rozpuszczalna

Ja obecnie piję Anatola, bo po prostu był akurat w domu. Mam zamiar kupić teraz Caro, bo jest najbardziej odżywcza z tych wszystkich, które wymieniłam. Jej cena to ok. 10 zł za puszkę. 

Ja od jakiegoś czasu raczę się zbożówką codziennie, a wy? Macie zamiar zacząć? :)

17 komentarzy:

  1. dobra i ZDROWA alternatywa :) chyba mnie zachęciłaś tym wpisem, nie mogę doczekać się jutrzejszego poranka ze smakiem kawy, akurat mam inkę w domu.
    pozdrawiam! bardzo pozytywny blog!
    zapraszam też do mnie kropkapeel.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od jakiegoś czasu też zamieniłam kawę rozpuszczalną na zbożową. Caro ani Anatol jeszcze nie próbowałam, za to bardzo lubie Inkę. Do wszystkiego da się przyzwyczaić, a myśl, że wychodzi nam to na zdrowie jeszcze bardziej motywuje do odstawienia zwykłej kawy. Będę częściej tu zaglądać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię kawę zbożową, ale rzadko piję :) Chyba dlatego, że najbardziej ją lubię z łyżeczką cukru, a ograniczam cukier :) Ale może mi zasmakuje kiedyś bez :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jakos za zbozową nie przepadam;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie potrafię żyć bez "sypanej";)

    OdpowiedzUsuń
  6. kawa Inka to smak mojego dzieciństwa ! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Niee. Ja jestem wierna Caffee Creme;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nienawidzę kawy, nie potrafie wypić nawet łyka. Ostatnio brat zrobił mi właśnie zbożowa, z jakimś syropem i duża ilością mleka, ale to też było dla mnie nie do wypicia :). A alkoholu nie piję już 18 miesięcy, ze względu na ciążę i karmienie, także spokojnie, da się :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż, jeśli kawy się nie lubi, a do niepicia alkoholu ma się porządną wymówkę to pewnie nie jest tak ciężko :) ja zawsze byłam kawomaniaczką, nigdy nie piłam sypanej tylko rozpuszczalną nie ze względu na działanie a na smak, który uwielbiam. a jak się nie jest w ciąży to wierz mi, że ciężko jest wytłumaczyć znajomym dlaczego nie chcę wypić ani jednego piwa. każdy patrzy jak na ufoludka i namawia "no przecież to tylko jeden browar". tak więc dla mnie to jest spore wyzwanie, ale każdy ma swoje słabości i swoje wyzwania :)

      Usuń
  9. Ja kawy nie pijam, ale alkoholu odkąd ćwiczę, to nie tknęłam, podobnie jak słodyczy i śmieciowego jedzenia, choć to tylko 4 mieiące, to samodyscyplina wzrasta :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pijam kawę. I nigdy bym z niej dobrowolnie nie zrezygnowała, bo jest zdrowa:)
    Ale zbożową piłam kiedyś, w ramach deseru, bo dla mnie to taki... deserowy napój. Szczególnie te waniliowe wersje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nooo, to na pewno! Z resztą, jak to w ogóle wygląda, nie mam wymówki i nie piję? :D W dzisiejszych czasach to chyba nienormalne.
    Pamiętam, że jak na początku ciąży znajomi namawiali mnie na alkohol a ja nie chciałam się jeszcze przyznać, ściemniałam że biorę jakieś leki, których nie wolno z alkoholem mieszać i miałam spokój :D. Tyle, że u mnie się po jakimś czasie wydało i wszyscy załapali.
    Moim wyzwaniem jest nie jedzenie fastfoodów... najdłużej wytrzymałam 22 dni, ale to było bardzo, bardzo ciężkie i po zakończeniu rzuciłam się na nie jak nienormalna :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie również kawa zbożowa to taki bardziej rodzaj deserowego napoju - jak cappuccino i inne tego typu. Chciałabym, ale nie umiem zrezygnować z sypanej kawy ;) tzn. może i potrafię ale jakoś nie bardzo chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakiś czas temu nałogowo pijał kawy zbożowe, a ostatnio o nich zapomniałam... pora sobie przypomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nigdy nie przepadałam za kawą, wolę ciepłe kakałcio:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę spróbować takiej kawy, ostatnio często jej temat jest poruszany na blogach:) ale w sumie ja ogólnie mało kawy piję ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kawę zbożową! Kojarzy mi się z sobotnimi, leniwymi śniadaniami;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz