poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Wafle ryżowe, dmuchane "chlebki"- (nie)zdrowe przekąski

Witajcie :) Nie wiem jak u was, ale u mnie powiało wiosną- słoneczko świeci, od razu cieplej i przyjemniej. Mimo to mój spadek formy wciąż trwa, ale nic na to nie poradzę, chyba zwyczajnie trzeba przeczekać.

Co do tematu dzisiejszej notki- chciałam ją napisać już od pewnego czasu i w sumie to sama byłam w szoku kiedy dokonałam tego "niesamowitego" odkrycia. Mianowicie chciałabym wam udowodnić, że wszelkiego typu dmuchane chleby i wafle ryżowe wcale nie są zdrowe jak się nam wpiera, a tym bardziej (o zgrozo!) dietetyczne. Od kilku lat próbuję przerzucić się na zdrowe odżywianie, wychodziło lepiej lub gorzej, ale jedną rzeczą, którą temu zawdzięczam  to moja zwiększająca się wiedza w zakresie dietetyki. I tak oto kiedyś byłam święcie przekonana, że na drugie śniadanie najlepiej schrupać 3 ryżowe wafelki, dopchać jabłkiem i być zadowoloną z siebie, że tak ładnie się odżywiam. Cóż, byłam w ogromnym błędzie i co najlepsze - zdałam sobie z niego sprawę dopiero jakiś miesiąc temu. Komponowanie jadłospisu bywa czasem skomplikowane i pamiętam, że pewnego dnia zabrakło mi kilku kalorii w postaci węglowodanów, jakoś tak na myśl przyszły mi wafle, które w domu mam prawie zawsze (tata na "diecie" pochłania je na kilogramy). Jednak moja mania czytania etykiet (to już chyba nerwica natręctw...) kazała mi spojrzeć na opakowanie. Jakież było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam, że takie wafle mają więcej kalorii niż ciemny chleb ! Z każdej strony słyszymy, że to przecież idealna niskokaloryczna przekąska, a mi to po prostu śmierdzi nadmuchanym (jak same wafle) marketingiem producentów...

Wafle ryżowe:
390 kcal
8 g białka
3,2 g tłuszczu
81 g węglowodanów
3,2 g błonnika


-Jeden taki wafelek waży 10 g, a to aż 39 kcal. Zjedzenie 4 takich wafelków to już 156 kcal, a chyba nikt mi nie powie, że czuje się najedzony po 4 takich waflach !
-Wafle zazwyczaj są produkowane z białego ryżu, który jest źródłem niezbyt wartościowych węglowodanów prostych
-Mają wysoki wskaźnik IG, co znaczy, że powodują skoki cukru we krwi, przez które sięgamy po przekąski częściej
-Często w ich produkcji używa się chemii, zwłaszcza jeśli lubujemy we wszelkich dziwnych smakach od serowych na paprykowych skończywszy- kupa soli i polepszaczy
-Wafel ryżowy z czekoladą (czekolady niby mało, to i przekąska wydaje się niewinna) to aż 78 kcal ! Do tego aż 3,2 g tłuszczu. Dwa i pół takiego wafla zastępuje 200 kaloryczną, pełnowartościową przekąskę !
-Ogólnie ważne jest aby jeść produkty jak najmniej przetworzone, niestety wafle są produktem wysoko przetworzonym i nie możemy mieć 100% pewności co w nich się znajduje

Dla porównania chciałam wam pokazać jak wygląda sytuacja z chlebem typu graham:
221 kcal
8,3 g białka
1,7 g tłuszczu
48,7 g węglowodanów
6,4 g błonnika

-Ciemne pieczywo jest źródłem dobrych, bo złożonych węgli. Energia, którą z niego czerpiemy jest dłużej uwalniana, a co za tym idzie- dłużej odczuwamy uczucie sytości
-Ciemny chleb nie powoduje skoków cukru we krwi
-Różnica pomiędzy kalorycznością wafli a chleba w 100 gramach to aż 169 kalorii.
-Chleb zawiera dwa razy więcej cennego błonnika niż wafle.
-Pieczywo jest źródłem wielu cennych składników odżywczych m.in wit. E i B, żelazo, magnez, miedź i cynk. W zapewnienia producentów, że tak samo jest z waflami, szczerze wątpię..
-Dla mnie kromka chleba (40 g- ok. 90 kcal) to całkiem sycąca przekąska. Moje przekąski zazwyczaj oscylują w okolicach 250 kcal, tak więc mogę zjeść kromkę chleba (a nawet dwie) z całkiem sporą ilością dodatków (np. szynka, twarożek i warzywa) i wiem, że nie będę po godzinie głodna. Nie wierzę, że nasyciło by mnie 4-5 wafli ryżowych, tak więc bilans jak dla mnie jest prosty :)

Mam nadzieję, że coś niecoś wam rozjaśniłam i ustrzegłam was przed popełnianiem nieświadomego błędu. Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby wafle traktować jak burgery i straszyć nimi dzieci :) Po prostu zwróćcie uwagę zanim pochłoniecie pół paczki, bo nie zawsze jest ona tego warta..

źródło informacji i zdjęć: www.ilewazy.pl




54 komentarze:

  1. Masz rację. Kiedys też wydawało mi się ze takie wafle to "podastawa" diety. Dzisiaj faktycznie wiem, że lepiej zjeść kromkę ciemnego pieczywa, niż 3-4 wafle. Chociaż z drugiej strony lepiej zjeść kilka wafli niż paczke czipsów...

    OdpowiedzUsuń
  2. A pamiętam czasy, kiedy każda dieta w kolorowym magazynie i na wielu portalach zawierała w menu te wafle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent wafli też musi zarabiać, a jakiż byłby z tego zarobek, gdyby były niesycące, kaloryczne i wysoko przetworzone reklamowane? ;D Wszystkie te gazeciane diety zawsze mają jakiś kruczek :P np. poniżej reklamę cudownego środka już teraz nie odchudzającego a 'wspomagającego' odchudzanie :P Czyli: jak nie zadziała to nas nie obwiniaj :D

      Usuń
  3. Też ostatnio zrezygnowałam z takich przekąsek, kiedy dowiedziałam się, że mają wysoki IG. Dodatkowo moja dietetyczka wafle ryżowe i chleb chrupki do produktów zakazanych, więc totalnie o nich zapomniałam :) Bardzo pożyteczny wpis :) Dziękuję za niego :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio zastanawiałam się nad ich zakupem- dobrze, że zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety swego czasu zajadałam się takimi waflami... całe szczęście porzuciłam to przyzwyczajenie:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś je uwielbiałam, ale koleżanka powiedziała mi, że jem papier i tak przestałam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. naprawdę czujesz się najedzona po jednej kromce grahama, a po 4 waflach ryżowych nie? to dla mnie lekko niepojęte, bo ja kiedy już wybieram wafle to również zjadam ich co najwyżej dwa.
    to, przez co wszelkiego rodzaju chrupkie pieczywo jest 'niebezpieczne' to to, że sięgamy po nie bezkarnie, z przeświadczeniem, że 'przecież to jest fit'. otóż nie, bo zostało ono stworzone aby zamienić ilość kromek, które spożywamy na TĘ SAMĄ ilość chrupkiego pieczywa. to źródło węglowodanów więc trudno spodziewać się, że ich jedzenie w niekontrolowanych ilościach będzie sprzyjało odchudzaniu.
    a jeżeli chodzi o indeks glikemiczny - wystarczy wybierać produkty z pełnego ziarna.

    nie stawiam tutaj chrupkiego pieczywa ponad pełnoziarnistym chlebem, ale po prostu nie podoba mi się taka nagonka na ten produkt. również wolę zjeść kanapkę z grahamem, ale chrupkie pieczywo nie jest tak złe w jakim świetle zostało tu przedstawione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż, nie nie czuję się najedzona po 4 waflach, a i po 30 minutach jestem z powrotem głodna. kromka grahama wystarcza mi w zależności czy jestem w domu czy gdzieś poza i w jakich odstępach jem posiłki. zazwyczaj jem 2 kromki pieczywa i wtedy mogę powiedzieć, że jestem najedzona.

      nie napisałam, że wafle są "niebezpieczne" jedynie, że wkurza mnie nagonka producentów, że są super-niskokaloryczne i zdrowe, kiedy gołym okiem widać, że w tej samej ilości chleba i wafli jest kompletnie inna zawartość kalorii. poza tym jak napisałam na samym końcu notki o to właśnie mi chodziło, o ustrzeżenie przed popełnianiem błędu z którego wiele osób nie zdaje sobie sprawy, większość ludzi myśli "to lepiej jak zjem te wafle niż kromkę chleba" podczas gdy jest zupełnie odwrotnie.

      Usuń
    2. nie napisałam, że nazywasz je niebezpiecznymi. ja je tak nazwałam : ) przez tę bezkarność właśnie.

      'gołym okiem widać, że w tej samej ilości chleba i wafli jest kompletnie inna zawartość kalorii' - w tej samej wadze. jednak cały sęk w tym, że zazwyczaj sięgając po chrupkie pieczywo (jeżeli robimy to z głową) jemy go mniej jeżeli chodzi o gramy, więc tak samo sprawa ma się z kaloriami.
      poza tym chrupkie pieczywo jest pozbawione wody, co za tym idzie jest lżejsze - stąd również wynika ta różnica w ilości kalorii na 100g.

      ale biję się w pierś, za nieprzeczytanie ostatniego akapitu, który umknął mi jakimś cudem ;p z nim akurat stanowczo się zgadzam : )

      Usuń
  8. Serio są takie niebezpieczne? W życiu bym nie pomyślała...
    To uświadamia mi, jak ten świat jest zakłamany. Wafle kreowane są na te bardzo dietetyczne i idealne dla osób pozostających na diecie.
    Korzystam z nich czasem, jednak nie jako zastępstwo chlebka graham, a raczej jako przekąskę, gdy wiem, że nie mogę zjeść niczego konkretnego, ale czuję, że mój żołądek zaraz wessie się do środka.

    W każdym razie zapraszam również do mnie :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię zarówno wafle ryżowe, jak i chrupkie pieczywo, chociaż na co dzień zapominam o nich i kupuję raz na jakiś czas, traktując jak przekąskę. Nawet jeśli zjadam je w formie 'kanapki', nigdy nie stanowi to całego posiłku. Wszystko jest dla ludzi:) Ważne, żeby nie promować odżywiania waflami i WASĄ jako zamiennik dla normalnego pieczywa, którego i tak spora część osób się 'boi', bo 'tuczy'.

    OdpowiedzUsuń
  10. dziewczyny :) jak już wcześniej mówiłam- nigdzie nie określiłam ich niebezpiecznymi ! po prostu to nie jest idealna rzecz dla osób, które dbają o swój jadłospis i tyle :) wszystko jest dla ludzi, byle z rozsądkiem. jednak chciałam wam uświadomić, że lepiej przekąsić kromkę ciemnego chleba niż kilka wafelek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mi niestety czesto zdarza sie je jesc;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Całe szczęście, że nigdy za tymi waflami nie przepadałam :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z Tobą. Od czasu do czasu można je zjeść, ale nie uważam, żeby była to taka super przekąska, jak ją opisują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post, oby dotarł do jak największej ilości ludzi raczkujących w temacie zdrowego odżywiania. Rzeczywiście jest to chyba najczęściej wybierany produkt, który ma zastąpić pieczywo czy przekąskę, a ze zdrowym żywieniem ma on tyle wspólnego co ja z ośmiornicą :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś się na te wafle nabierałam teraz omijam szerokim łukiem ;))))

    OdpowiedzUsuń
  16. moje kolęzanki w pracy namiętnie chrupia wafle ryżowe, myślę, że z każdym nabiera się jeszcze większej ochoty na kolejny - podobnie jak z ciasteczkami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie, ciężko nasycić się dwoma takimi. ja zazwyczaj pochłaniałam od 3 do 5

      Usuń
  17. Świetny post! Co prawda nigdy się nie zagłębiałam tak w wafle ryżowe, ale ogólnie nie przepadam za takimi przetworzonymi przekąskami i pokarmami. Dla mnie wszystko co jest reklamowane jako ligt, fit itp śmierdzi jakimś wałem:) I tak jak Ty uważam, że lepiej zjeść kromkę chleba niż zapychać się takimi wypełniaczami diety! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, dokładnie! Cola light, odtłuszczone mleko, fit płatki... Reklama napędza sprzedaż i każdy odchudzający się po nie sięga. A potem dziw, że waga stoi w miejscu lub rośnie...

      Usuń
  18. Ja bardzo często jem wafle ryżowe, teraz staram się je ograniczać, ale 3-4 wafle ryżowe z jajkiem, twarogiem dają naprawdę uczucie sytości przez długi czas.

    OdpowiedzUsuń
  19. Totalne bzdury... Wybrałaś do porównania chyba najmniej kaloryczny chleb i najbardziej kaloryczne wafle ryżowe (sądząc po wyglądzie, te Biedronkowe...).
    Przede mną stoi paczka wafli ryżowych, gdzie jeden wafelek ma zaledwie 19kcal (a nie tyle co kromka - ok. 80-90kcal), 0,4g białka, 3,5g węglowodanów, 0,3g tłuszczy (z czego tylko 0,07g to tłuszcze nasycone), 0,5g błonnika. Takich wafelków na śniadanie jem 2, więc dostarczam sobie tym samym 38kcal, a jedząc chleb, ładowałabym na "dzień dobry" do żołądka prawie 200kcal. Czy to jest takie zdrowe? Nie powiedziałabym.
    Dokładając do tego jakąś wędlinę, nawet najchudszą drobiową, jajko, pomidora, kiełki i pijąc np. szklankę soku pomarańczowego, na śniadanie pochłaniałabym jakieś 350kcal. A co z resztą posiłków skoro dietetyk kazał mi przejść na dietę 1500kcal, dzień rozpoczynam o 5 rano, a kładę się o 23 i jestem zmuszona jeść 6-7 posiłków? W takim razie idąc Twoim tokiem myślenia powinnam przez resztę dnia zjeść chyba 5kg jabłek żeby zmieścić się w limicie kalorii na dany dzień.
    Piszesz o składzie? Proszę bardzo, w składzie moich wafli znajduje się brązowy ryż i ziarna sezamu (te bez dodatku sezamu miały niższą zawartość tłuszczy), zero soli, dodatków smakowych.
    Wspominasz o czekoladzie. Ok, wafelek ryżowy oblany czekoladą jest gorszy od kromki chleba z nutellą? Niby mniej kaloryczny? Porównujesz dwie rzeczy, to poszukaj odpowiedniego odnośnika.
    Porównujesz zawartość kaloryczną chleba i wafli ryżowych, co wydaje mi się wprowadzaniem Twoich czytelników w błąd.
    Dlaczego nie wspomniałaś, że 100g to:
    20 wafli ryżowych
    4 kromki chleba.
    Zjadasz przy jednym posiłku całe opakowanie wafli i dodatkowo 2 wafelki z kolejnej paczki?
    Tłukąc ludziom do głów, że coś jest złe, miej na to dowody nie ograniczające się do napisania "jakieś tam wafle", "pierwszy lepszy chleb". Konkrety dziewczyno - firma, waga kromki/wafla, skład obu produktów, dowód na to, że wafle to "produkt wysoce przetworzony", bo z tego co mi wiadomo takie produkty powstają owszem w procesie przetwarzania, ale na zasadzie ekstruzji - wysoka temperatura i wysokie ciśnienie (na tej samej zasadzie praży się popcorn czy robi się chrupki kukurydziane i wiele innych rzeczy). Proces ten odbywa się bez udziału tłuszczu czy jakichkolwiek szkodliwych produktów/składników. Prażenie popcornu też byś nazwała "wysokim przetwarzaniem"?
    I czytając dalej - nie wiesz co znajduje się w waflach ryżowych? A mam rozumieć, że w 100% ufasz producentom chleba i piekarniom, że dodają wysokiej jakości składniki, nic nigdy nie upadnie na ziemię, piekarze mają ręce myte z chirurgiczną precyzją, a składniki są świeże? ;)
    Chcesz pisać takie artykuły, przejedź się do piekarni, do firmy produkującej wafle. Zbierz jakieś KONKRETNE DANE i dopiero wtedy zabierz się za pisanie.
    Siejesz zamęt, nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się ze wszystkim co napisała Robaczywka, nie wiem skąd się wzięła nagle taka nagonka na wafle ryżowe, nagle wszyscy zapomnieli, że niedawno mówiło się tylko o tym jaki to chleb jest niezdrowy i w każdej piekarni robią go z gotowych mieszanek, samego proszku, dodają barwnika, żeby wyglądał na zdrowy, razowy chlebek. Uważam że wafle ryżowe są zdrowsze od chleba, ale tylko takiego, który sama sobie upieczesz, ale na pewno nigdy nie będą mniej kaloryczne, a nie są też pozbawione wartości odżywczych, a co najważniejsze, ograniczając dzięki nim kalorie w jakimś posiłku, możesz dodać do diety orzechy, nasiona, które maja swoje kcal, a przy normalnym chlebku nie można sobie pozwolić

      Usuń
    2. w 100% zgadzam się

      Usuń
    3. Ja również się zgadzam, myślę dokładnie tak samo!

      Usuń
    4. Nie wiem jak duży żołądek i apetyt ma autorka artykułu, ale ja 4 waflami spokojnie się najem :)

      Usuń
    5. Jestem mężczyzną około pięćdziesiątki (92kg) i od 1,5 miesiaca zamieniłem chleb na wafle ryżowe. Do tego nie jem ziemniakow oraz makaronów, zastępiłem je ryżem. Reszte wciągam jak dotychczas. Dodam że na poranne śniadanie (6.10) zjadam 2 wafle z wedliną i innymi dodatkami (ser żółty, ogórek, sałata, pomidor, itp) i to mi wystarcza do 11.00. Wówczas zjadam 3 wafle podobnie udekorowane jak poprzednie. I wiem, że to mi wystarcza, że czuję się najedzoeny ale nie obżarty. Schudłem 1,5 , co daje średnią 1kg=1m-c. To chyba rozsądny wynik. Ogólnie polecam. Jeszcze jedno. Lubię słodycze i te nadal podjadam. Jestem pewien, ze dieta którą podjąłem, bez specjalnych wyrzeczeń przynosi efekty. Nie oczekiwałem cudów, ale rozsądnego chudnięcia. Jak na razie jest ok. Od siebie mogę smiało polecić walfe ryżowe:)

      Usuń
  20. Poczytajcie sobie o dietach zgodnych z grupą krwii, to co dla jednych osób jest zdrowe i daje energię innym szkodzi co potwierdzają testy na setkach osób. Np dla osób z grupą krwii "0" pszenica z której wyrabiane jest pieczywo jest bardzo nie wskazana i wywołuje niepożądane procesy chemiczne w organiźmie. Poczytajcie o łączeniu grup pokarmów o grupach krwii i znajdzcie najlepsze dla siebie produkty. Odkąd zacząłem stosować się do tych zaleceń mam pełno energii, sypiam 6h i to mi wystarcza i lepszą sprawność umysłową. PS. Zastąpiłem w dużej części pieczywo waflami ryżowymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe. Mam 0+ i alergie na gluten, dlatego zajadam wafle ryżowe. Poczytam o tych grupach krwi i dietach.

      Usuń
  21. Poczytajcie o GLUTENIE zanim zaczniecie pisać takie głupoty, że wafle zdrowsze od jakiegokolwiek CHLEBA.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ani te wafle, ani ten chleb zdrowe nie są, ale z uwagi na brak pszenicy w ryżu stawiam na ryżowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastępuję chleb waflami ryżowymi - ale takimi najprostszymi, skład: 100% brązowy ryż. To są wafle z typu tych "cienkich", nie grubych (grube mi nie smakują). 1 wafelek ma ok. 18-19 kalorii. Naprawdę nie wiem jak Wy to dziewczyny robicie, że zjadacie po 10 i więcej takich wafli... ja je prostu traktuję jako zastępstwo pieczywa, kładę na talerzyk 3 cienkie wafelki, każdy z nich obkładam sałatą, wędliną, plasterkiem pomidora bądź twarożkiem, ogórkiem itp... no i jem to np. na drugie śniadanie w pracy. Jestem najedzona na 3 godziny (nie tyle te wafle mnie napełniają, co dodatki: wędliny, ser itp.) i naprawdę nie mam ochoty sięgać po całą paczkę :D Jest o wiele mniej kalorycznie niż gdybym jadła dwie kromki ciemnego chleba po którym niestety boli mnie żołądek (niestety, nie trawię ciemnego chlebka, a szkoda...), no i o niebo zdrowiej niż gdybym jadła zwykły chleb pszenny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą, z tym że mi wystarcza tylko jeden wafelek z dodatkami.

      Usuń
  24. jeśli chodzi o wszelakie pieczywo polecam artykuł : http://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2014/06/27/pszeniczny-brzuch-czyli-nie-bedziesz-zdrowy-dopoki-nie-odstawisz-pszenicy-i-to-pod-kazda-postacia/

    w tym wypadku wolę jednak wafle ryżowe, do śniadania czy kolacji zamiast pieczywa.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ryżowe przekąski to puste kalorie. Są sycące, ale nie mają żadnej wartości odżywczych.
    Mit. Wafle choć wytwarzane głównie z jednego składnika zawierają wiele witamin i minerałów. Ryż brązowy przede wszystkim jest źródłem witamin z grupy B oraz węglowodanów. Jednym z najbardziej cenionych składników, tego rodzaju przekąsek jest błonnik, który między innymi reguluje pracę układu pokarmowego.

    Można je traktować, jako dietetyczny zamiennik dla tradycyjnego pieczywa.
    Fakt. To prawda, aby się o tym przekonać, wystarczy porównać wartość kaloryczną obu produktów. Jedna kromka chleba ma ok. 108 kcal, natomiast jeden wafel ma ich trzykrotnie mniej - tylko 19-38 kcal. Jak widać, dla zachowania szczupłej sylwetki nie zawsze musimy ograniczać liczby spożywanych posiłków. Czasem wystarczy po prostu wymienić jeden ze składników na bardziej przyjazny dla naszej sylwetki.

    Wafle zawierają wiele konserwantów i barwników, ponieważ ryż wykorzystywany do ich przyrządzenia jest wielokrotnie przetwarzany.
    Mit. Podczas produkcji wafli ryżowych nie stosuje się dodatkowych „ulepszaczy”. Nie są także potrzebne żadne konserwanty, ponieważ sam proces wypieku zapewnia utrzymanie świeżości przez długi czas. Brązowy ryż jest niepolerowany, a tym samym w odróżnieniu od białego ma o wiele więcej dobroczynnych dla naszego organizmu właściwości pełnego ziarna. Istnieją wafle oznakowane jako ekologiczne lub BIO, które spełniają bardzo surowe wymagania jakościowe. Dlatego też wszyscy zainteresowani tematem organicznej żywności powinni zwracać uwagę na opakowania.

    Jedzenie ryżowych przekąsek na dłużej pozwala powstrzymać głód.
    Fakt. Tą cenną właściwość wafle zyskują dzięki dużej zawartości błonnika. Z jednej strony doskonale przyspiesza on przemianę materii i poprawia pracę jelit, z drugiej, zwiększając objętość pokarmu, zatrzymuje uczucie sytości na dłużej. Chcąc zatem dotrwać do następnego pełnego posiłku bez zbędnego podjadania, lepiej sięgnąć po jeden z wysokobłonnikowych produktów.

    Wafle ryżowe są bezpieczne dla osób chorych na celiakię.
    Fakt. Jak zapewnia Małgorzata Zdrojewska, specjalista dietetyk współpracujący z firmą Good Food – Te pełnoziarniste przekąski uzupełniają naszą dietę w cenny błonnik oraz minerały. Nie zawierają przy tym białek glutenowych, dlatego są idealne dla wszystkich cierpiących na celiakię. Podczas zakupów należy pamiętać o stosownych oznaczeniach produktów. Są one poparte certyfikatami i badaniami laboratoryjnymi potwierdzającymi bezglutenowość. Jeśli musisz zrezygnować z tradycyjnego pieczywa i produktów zbożowych, warto zamienić je właśnie na wafle.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jem na śniadanie tylko jednego wafla. I to mi wystarcza. Oczywiście do tego sałata i kiełki oraz plaster szynki (100 procent mięsa). Kilka wafli na raz nie byłbym w stanie zjeść. Są sycące. Zatem chleb jest "gorszy".

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepraszam bardzo, ale jak można traktować smakowe wafle ryżowe, bądź te z czekoladą jako produkt dietetyczny? Logicznym jest, że wszystko co ma cudowny smak sera, papryki itd. a nim nie jest, będzie podrasowane chemicznie, pełne soli, wzmacniaczy smaku, a nawet cukru, bo obecnie producenci starają się wciskać go wszędzie gdzie tylko jest to możliwe. Wafle ryżowe mogą być zdrową przekąską, wystarczy tylko spojrzeć na etykietkę, bo są wafle, które mają jeden składnik! Ja kupuję te z brązowego ryżu, pełnoziarnistej mąki gryczanej i orkiszowej. Dla mnie smakowe wafle = chipsy, krakersy, a wafle z czekoladą = batony, ciastka! Czyli produkty zakazane na diecie. Nie jestem też za tym, żeby wafle ryżowe spożywać codziennie, ale w momencie gdy nie mamy czasu nawet na zrobienie kanapki, czy też złapie nas mały głodek, bądź chęć na coś, jednoskładnikowe wafle są ok!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciemny chleb również powoduje skoki cukru, jak większość zbóż, niestety. Tym bardziej, że w większości "ciemnych" chlebów jest również mąka pszenna, która jak na mój gust jest gorszym złem niż biały ryż.

    OdpowiedzUsuń
  29. Pieczywo obojętnie jakie z jakiej mąki również podnosi cukier. O tym dokładnie pisze William Davis w swojej książce "Dieta bez pszenicy".
    Już lepiej piec sobie chleb gryczany lub wytrawne przekąski z kaszy jaglanej. Plus że są bezglutenowe.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie dajmy się zwariować ;)
    Ja co prawda wafli ryżowych nie jem, ale spożywam chleb biały (o zgrozo!), razowy lub pieczywo chrupkie. Żeby nie było nudno ;) Oczywiście nie jem tego wszystkiego w tym samym czasie. Jest czas, na pieczywo białe, po czym przestawiam się na np. chrupkie, a chrupkie zamieniam na razowe.
    Najgorsze jest właśnie myślenie, że jeśli jem pieczywo chrupkie, które jest przecież taaakie zdrowe, to mogę zjeść go więcej i nic mi nie będzie.
    Na śniadanie jem ok. 3 kromek białego lub razowego chleba, więc kiedy przerzucam się na chrupkie pieczywo początkowo są to 4 kromki, które po ok. tygodniu redukuję do 3 właśnie. 1 kromka zwykłego pieczywa = 1 kromce chrupkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Co za bzdury tendencyjne,,,

    Kolejny sponsorowany blog przez agencje PR...

    Obalam to w 4 punktach:

    1. 4 x krążek ryżowy zawiera 152 kcal, chleba http://www.ilewazy.pl/kromka-chleba-pszennego 4 x kromka 252. A tekście jest błąd. A masy naiwne potwierdzają bez sprawdzenia.
    2. Ryż prażony jest metoda naturalną - tam jest tylko wysoka temp. i to wszystko. Płatki są robione najczęściej z ryży pełnoziarnistego.
    3. Chleb zawiera gliadyny - substancje napędzającą apetyt, zwiększa spożycie kalorii dzienne średnio o 400 kcal. http://nowadebata.pl/2012/02/18/wspolczesne-nauki-o-zywieniu-nie-maja-wiele-wspolnego-z-nauka-wywiad-z-gary-taubesem-czesc-1/
    4. Chleb biały ma indeks glikemiczny 70! Wafle ryżowe 64
    http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,2157075.html

    Pozdrawiam myślących

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, blog prywatny, a nie sponsorowany to raz :D a ja polecam na przyszłość czytać ze zrozumieniem. Nie upieram się, ze wafle to zło wcielone, ale nie porównuję w tekście masy 4 wafli do 4 kromek to raz, porównuję kalorie i wartości odżywcze w 100 gramach produktu. Druga sprawa jest taka, że piszę o chlebie pełnozianistym, a jego wartości odżywcze policzyłam w oparciu o chleb który sama piekłam :D jeżeli chodzi o te 400 kcal, serio? Niezależnie czego by nie zawierał to jak się podchodzi ze zdrowym rozsądkiem do tematu to 400 kcal dziennie 'przez przypadek' nie wchłoniesz :D a IG chleba razowego to uwaga, uwaga 40 ! :D

      I tak jak mówię, polecam na koniec czytanie ze zrozumieniem :D Nigdzie nie mówię, że wafle ryżowe należy jak najszybciej wyrzucić z jadłospisu, bo są rakotwórcze i nie wiadomo co jeszcze, ale dla mnie zastępowanie nimi chleba jest po prostu bez sensu :)

      Co do zarzutu PR'owego to komu niby miałaby opłacić się antyreklama wafli ryżowych ? :D to właśnie one są produkowane przez duże firmy i w zasadzie to ich reklama mogłaby być komuś na rękę.

      Usuń
  32. Hej,
    Hmmm... a co zamiast pieczywa jeść w takim razie?Lubię na śniadanie jeść właśnie kanapki. Mam uczulenie na gluten. Chlebki i bułki bezglutenowe są dla mnie po prostu niesmaczne-robiłam podejście kilka razy,i niestety nic z tego nie będzie. Sama nie będę piekła chleba, bo to nie moja "bajka",ale fajnie,jeśli ktoś to robi:) Obecnie jem właśnie ryżowe krążki,mi smakują,ale nie chciałabym sobie zaszkodzić :) Zaznaczam,że nie mam potrzeby odchudzania się.
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli jesteś uczulona na gluten i jesteś w stanie zastąpić chleb waflami to jedz wafle, ja po prostu musiałabym zjeść chyba całe opakowanie żeby nasycić się tak samo jak chlebem. Z drugiej strony ja nie mam zbytnio problemu z samym chlebem, bo poza tym, że noszę kanapki do szkoły to mógłby nie istnieć dla mnie w ogóle, a jeżeli mam lunchboxa albo spędzam cały dzień w domu to po prostu mogę wyeliminować go w 100%, bo nie czuję potrzeby jego jedzenia. Jednak jeżeli na gluten jesteś uczulona, chleb bezglutenowy nie podchodzi to waflami sobie nie zaszkodzisz :) Nie napisałam, że wafle są niebezpieczne, tylko zwracam na nie uwagę osobom którym wmówiono, że chleb to zło, a jedzenie kilograma wafli jest dobre :) Nic nie powinno nam zaszkodzić, jeżeli jemy z głową i umiarem :)

      Pozdrawiam, Aneta

      Usuń
  33. Wafle ryżowe są najczęściej z ryżu brązowego a nie białego. Jak chcesz mieć wafle bez dodatków to takie kupuj. Nie porównuj wafli czekoladowych do samego chleba tylko do chleba z czekoladą.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak przeczytałem fragment o waflach ryźowych to czytanie tego artykułu w całości straciło sens. Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd. Na diecie opartej na brązowym ryżu straciłem w czasie 20 tygodni ponad 20kg. Oczy się ma po to żeby między innymi czytać etykietu, a nie każdy jest na diecie. Jeżeli chce sie schudnac to trzeba wybierać wafle ryżowe brązowe bez dodatków, a nie białe polane czekolada. Ryż brązowy w diecie służy jako źródło zdrowych węglowodanów, a nie jako nabijacz kalorii! Wafli używałem kiedy nie mam czasu na gotowanie ryżu. To dobra alternatywą na wyjazdy lub podróże jako danie na zimno.

    OdpowiedzUsuń
  35. Matko kochano, co tu się pisze za głupoty. Ryż biały jest bardzo cennym produktem w diecie. Chcecie być zdrowi i piękni? Nie jedźcie chleba, w którym jest GLUTEN. Ryż brązowy? Kolejna pożywka dla tych którzy chcą się zdrowo odżywiać. Ryż brązowy jest produktem anty odżywczym, może ma dużo minerałów i różnych pożądanych witamin i aminokwasów, ale ma tyle błonnika, że żadne z nich się nie przyswaja. Zastanówcie się i słuchajcie prawdziwych dietetyków, a nie artykułów w gazetach typu: "Pani domu" czy nie wiadomo gdzie jeszzcze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. zgadzam się z Anonimowy co za bzdury widać ludzie całkiem nie w temacie
    100g chleba graham = 220kcal to są 2 kromki
    100g wafli ryżowych = 380kcal to jest 11 kromek
    czyli 2 kromki grahama = 6 wafli ryżowych

    nikt mi nie powie że graham jest zdrowszy od wafli ryżowych oczywiście niesmakowych chyba że Pani sama piecze chleb chociaż nawet i to nie pomoże. Jak nie pracowała Pani w piekarni to radze się uświadomić co dodatkowo dorzucają do chleba. Jeżeli chodzi o sytość to ja osobiście facet 35 lat waga 90 kg wole zjeść 6 wafli niż 2 kromki grahama chociaż w zupełności wystarczają mi cztery wafle zarówno na kolację jak i śniadanie dodatkowo pracuję fizycznie 7-8 godz dziennie + bieg 18 km lub rower 35 km albo basen 2 km oczywiście nie zapominam o "chudym obiedzie" i przekąskach między posiłkami (warzywa, owoce, jogurty)

    OdpowiedzUsuń
  37. Trochę wartościowych informacji i trochę przekombinowanych. Normalne wafle mają koło 360 kalorii i ja po polowie paczki jestem syty, a to tylko poniżej 200 kalorii. Dla aktywnej osoby to bardzo mało. Jak się nie kupuje biedronkowych, a np sonko czy kupiec, to są bez dodatków, albo z naturalnymi dodatkami. Mnie bardziej martwi metoda ich produkcji, czyli dmuchanie pod cisnieniem ziarna, które nie jest gotowane i dlatego może być ciężej go strawić. W dodatku ziarna które są dodawane też są suche, dlatego gorzej przyswajalne niż np. moczone.

    Więc do zdrowych to ja bym ich nie zaliczył, ale też nie demonizował ich kalorii i chemii, bo nie ma czego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość wafli które znam robione są też z brązowego ryżu, ale jak ktoś wcześniej napisał, bez odpowiedniej obróbki w postaci gotowania, ciężko stwierdzić ile z tego jest przyswajalne.

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz