środa, 12 czerwca 2013

Jedzeniowe migawki

Witam. Jak widzicie w ostatnim czasie cierpię na permanentny brak czasu. W poniedziałek przeszła u mnie nawałnica, było ogromne gradobicie, więc przez kilka godzin byłam bez prądu, a co za tym idzie bez internetu. Niestety jak na razie moje zaliczenia idą średnio, w poniedziałek zawaliłam zerówkę z biologii, a wczoraj nie udało mi się zdać kartkówki z AutoCada.
Dawałam wam rady jak przetrwać sesję i nie zwariować, a sama nie umiem wdrożyć ich w życie. Od soboty ciągle boli mnie brzuch, a każde kolejne potknięcie doprowadza do fal paniki. Byłam dzisiaj u lekarza i dostałam tabletki, które mają pomóc z brzuchem, no i święcie wierzę w to, że pomogą. Powinnam także pić siemię lniane, ale z tym jak wiecie nie mam problemów.

Niestety nie jestem w stanie pisać zbyt częstych notek, jak i komentować na waszych blogach. Obiecuję, że się odkuję jak tylko skończy się ten cały młyn !

 owsianka z bananem i rodzynkami
 bułka z drobiową szynką, pomidorem, pieczarkami i keczupem

 omlet z szynką, pomidorami, mozarellą i szczypiorkiem + kanapka z twarożkiem i szczypiorkiem

 ulubiona sałatka - mix sałat, pomidor, tuńczyk, jajko i winegret

placuszki owsiane z konfiturą wiśniową- śniadanie idealne !

kurczak w przyprawie curry, pomidorek i brokuły

Mój czerwiec bez słodyczy idzie całkiem nieźle- 11 dni bez słodyczy :) Udało się także ograniczyć miód i dżem. Co do cukru- nie słodzę kawy ani herbaty, jednak zdarzyło mi się kupować kawę w automacie i nie zmniejszyć cukru. Poza tym moja babcia dodaje cukier jeśli robi np. naleśniki, no i użyłam trochę cukru, żeby posłodzić makaron z twarożkiem. Tej potrawy bez cukru/miodu sobie nie wyobrażam, a nie miałam niestety innej obiadowej opcji.

Ogólnie powinno być dobrze, bo nie jem słodyczy. Niestety nie jest tak kolorowo jakby się wydawało, moja dieta jest daleka od ideału. Z powodu godzin spędzanych w domu i dużej ilości nauki jem znacznie więcej. Czasem wydaje mi się, ze mój mózg "ciągnie" więcej energii w czasie nauki, niż całe ciało w czasie intensywnego treningu. Z treningami też krucho, najpierw z powodu braku czasu, a teraz z powodu bólu brzucha i całkowitego braku energii.

Życzę wam powodzenia w czasie waszych egzaminowych zmagań. Jakoś trzeba ten okres przetrwać, żeby potem móc cieszyć się życiem.

14 komentarzy:

  1. być może się nie znam, ale w takim momencie, w którym jesteś - sesja, Twoja dieta powinna pójść na bok. nie chodzi mi o jedzenie wszystkiego w ogromnych ilościach i co 15 minut. po prostu nie licz kalorii, jedz tyle ile potrzebujesz. miesiąc bez słodyczy ? super! fajnie, że Ci się udaje, ale wydaje mi się, że właśnie teraz w czasie sesji powinnaś swojemu organizmowi dostarczyć trochę cukru - choćby zwykły batonik. ja też staram się jeść zdrowo i unikam słodyczy. jednak mam czasem takie dni kiedy muszę zjeść pasek czekolady, bo zwariuję. później czuję się lepiej, a następny 'głód czekoladowy' przychodzi w dużym odstępne czasu :) wydaje mi się, że wszyscy trzymamy za Ciebie kciuki ! nie martw się blogowanie, skup się na tym co teraz jest ważne :)
    ściskam mocno,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten omlet wygląda obłędnie! Już wiem co zjem na drugie śniadanie;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja połki co mam wakacje bo dopiero od pazdziernika studia ale skoro tak ciezko to juz sie obawiam. Trzymam kciuki i powodzenia na egzaminach. [wformienazawsze]

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma co walczyć z sesją, człowiek denerwuje się tak czy owak, może tylko powinien postarać ograniczyć to maksymalnie, sesja minie, a zdrowie masz tylko jedno:)
    Smaczne migawki, ale zgadzam się z Anonimem - są takie chwile, kiedy dieta naprawdę powinna zejść na drugi plan i mam nadzieję, że nie odmawiasz sobie niczego, na co masz ochotę i nie mam tu na myśli słodyczy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też przez naukę czasu nie mam, ale to się niebawem skończy. Również jestem na czerwcu bez słodyczy. Ale z tym cukrem to bym tak nie panikowała, jak zjesz gdzieś cukier to nie koniec świata. Ważne, aby nie zjeść czekolady czy ciastek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie tez strasznie ciezko teraz z czasem aaa :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj znam ten problem z autopsji - jeszcze nigdy nie narzekałam na tak ogromny brak czasu co teraz, w trakcie sesji. ;/ dzisiaj podkradnę przepis na sałatkę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne migawki , najbardziej podoba mi się omlet i sałatka z tuńczykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaispirowała mnie ta sałatka.
    Musisz dbać o siebie. Problemy z żołądkiem to nie zabawa. Egzaminami się nie przejmuj,to były zerówki. Jeszcze trochę powtórzysz i zdasz śpiewająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż się głodna zrobiłam od tych pyszności :) A sesja mi też daje w kość :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak tam z brzuchem? Poprawiło się coś?

    OdpowiedzUsuń
  12. aż nie wiem co bym jako pierwsze zjadła

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak oglądam te Wasze jedzeniowe migawki to zawsze mam ochotę iść do kuchni i coś sobie przygotować. Szkoda że jest teraz 23 ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz