czwartek, 4 lipca 2013

Magiczna Yerba Mate

Witajcie :)

Co to jest Yerba Mate?
Yerba to wysuszone i zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego z których robi się napar. Yerba pochodzi z Ameryki Południowej, do Europy przywieziona przez jezuitów i to właśnie im zawdzięcza swoją nazwę- herba- ziele, mate- czyli naczynko do parzenia yerby.

Właściwości Yerba Mate
Yerba zawiera wiele witamin i mikroelementów, poprawia samopoczucie, zwiększa wydolność umysłu. Zawiera sporo kofeiny, więc tak jak kawa daje "kopa". Może mieć także takie właściwości jak: oczyszczanie krwi z toksyn, wzmacnianie odporności i wydolności organizmu oraz polepszenie trawienia. Niektórzy twierdzą, że jest dobra na odchudzanie, ale tutaj radziłabym się zaopatrzyć w Yerba Mate z ziołami. Całe jej właściwości odchudzające polegają chyba po prostu na tym, że po jej wypiciu nie mamy ochoty jeść, a nawet jest nam lekko niedobrze. Yerba ma właściwości przeciwutleniające, przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne, obniża poziom złego cholesterolu. O jej cudownej mocy mogłabym pisać jeszcze bardzo, bardzo długo !

Jak parzyć Yerba Mate?
Początkującym mateist polecałabym zakup jedynie bombilli- specjalnej rurki zakończonej sitkiem, która nie przepuszcza listków do naszej buzi. Zaawansowani mateiści piją Mate z matero, czyli specjalnego naczynka, które może być wykonane z tykwy (wydrążony owoc), palo santo ("święte drzewo"), z rogu, naczynka mogą być także ceramiczne lub szklane (te są najpraktyczniejsze, nie ma problemów z pękaniem czy gniciem naczynka, no i nic nie przecieka). W piciu Yerba najważniejszy jest rytuał i to chyba w tym wszystkim jest najfajniejsze. Najpierw do naczynka wsypujemy susz (w zależności od stopnia zaawansowania wsypuje się 1/2 do 3/4 objętości naczynka, ja wsypuję 1/3, bo nie daję rady wypić więcej), zakrywamy ręką naczynko i kilka razy potrząsamy, tak aby najdrobniejsza frakcja pozostała na ręce. Później wkładamy do matero naszą bombillę, Mate zalewamy gorącą wodą i czekamy 2-3 minuty aż Yerba wpije płyn. Ważne jest aby woda miała temperaturę 70-80 stopni (około 10 minut od zagotowania), bo inaczej ją sparzymy i się na nas "obrazi". Mate można zalewać także lodowatą wodą (około 4 stropnie) i napój nosi wtedy nazwę Terre, polecam go szczególnie w lecie, jest mega orzeźwiający ! Kolejną ważną rzeczą jest to, że w czasie picia nie należy ruszać bombillą ! Yerbę zalewamy tak długo aż nie straci swojego smaku (zalewamy, pijemy, zalewamy, znów pijemy)

Jak smakuje Yerba?
Cóż dla mnie to napar z pet, jak ładnie określił ten smak Wojciech Cejrowski. Ja znalazłam swój sposób na Yerba Mate i dolewam do niej soku ze świeżej cytryny- jest znacznie lepsza. Niektórym smakuje także błotem :) Więc po co w zasadzie to pić? No cóż, jest w tym jakaś magia.. A Cejrowski twierdzi, że to snobizm, więc może i dlatego europejczycy sięgają po nią tak chętnie.

Co wybrać?
Tutaj niestety jeszcze ekspertem nie jestem, ale o rodzajach Mate można poczytać na internecie. Na allegro możemy kupić np. kilogram suszu po 100 gram, każda paczka to inny rodzaj. Moja Yerba to Selecta Siuleta i kupiłam ją ze względu na właściwości odchudzające. Przy wyborze warto kierować się opisem smaku i "mocą". Jeżeli wahasz się i nie wiesz czy to jest dla Ciebie warto wybrać się do herbaciarni, która ją serwuje lub chociaż spróbować napoju z jej dodatkiem jak np. Club Mate. Przyznam szczerze, że smakowo jeszcze nie doszłam do momentu w którym powiedziałabym, że "tak Yerba mi smakuje", ale to podobno kwestia czasu :)

Currado tykwy
Jeżeli wybraliśmy naczynko z tykwy to należy przeprowadzić jego Currado (ja nazywam to rozdziewiczaniem :P). Na czym polega Currado? Do tykwy wsypujemy susz (tyle co do zaparzania), zalewamy wodą o tej samej temperaturze co normalnie i zostawiamy na 24 godziny. Po zakończeniu tego procesu wywalamy wszystko i wypłukujemy oraz wydrapujemy resztki miąższu z wnętrza naszej tykwy.

Konserwacja naczynka
W zależności od tego jakie naczynko wybraliśmy ważne jest to aby odpowiednio o nie dbać. Przyznam szczerze (zapaleni mateiści by mnie za to zatłukli), że jeżeli jesteśmy początkujący i mamy zamiar pijać napar okazyjnie to nie warto w ogóle inwestować w naczynko, bo to cholernie dużo zachodu. Z tego co się orientuję to po wypiciu powinno się zostawić "fusy" w naczynku i wywalić je dopiero przed kolejnym parzeniem. Aha.. U mnie by zapleśniało. Ja wywalam je od razu po parzeniu, a potem porządnie suszę swoją tykwę- jak na razie wszystko jest z nią w porządku. W przypadku kiedy mamy naczynko wykonane z palo santo podobno trzeba smarować swoje matero oliwą, aczkolwiek w przypadku drewnianych naczynek nie mogę się wypowiadać, bo takiego nie posiadam. Jeżeli jesteście zainteresowani to warto poszukać i poczytać na internecie :)

Skoro jest obrzydliwe to po co to w ogóle pić ? Cóż, sama nie wiem :) Yerba Mate jest po prostu magiczna i ta magia wciąga. Niestety Yerba jest używką nie tanią, za opakowanie 500 gram zapłacimy około 25 zł i wystarczy nam ono na mniej więcej 10-15 zaparzeń (w zależności od tego jak mocną pijemy).

Jeżeli zainteresował was temat to więcej możecie poczytać tutaj i tutaj. Tam także można zamówić Yerba Mate i akcesoria do picia, ja osobiście polecam allegro- jest najtaniej. O Mate genialnie opowiada Wojciech Cejrowski, polecam wejść tutaj i oraz obejrzeć poniższy filmik :)



 Moja tykwa
 Ta łyżeczko-rurka to właśnie bombilla :)

 W czasie robienia zdjęć Mate było jeszcze niezalane.

A tak wygląda Selecta Siuleta. Następnym razem wybiorę chyba coś lepszego gatunkowo, bo ta jest strasznie drobna. Wydaje mi się, że to ze względu na zawartość ziół. Strasznie kuszą mnie smakowe Amandy :)

Zestaw mojego chłopaka. Matero na zdjęciu wykonane jest z palo santo, z jego konserwacją jest chyba jeszcze więcej zachodu niż w przypadku tykwy. D. wybrał mocną w smaku Pajarito oraz lżejszą, ziołową Amandę.

8 komentarzy:

  1. A wiesz że właśnie niedawno czytałam tą książkę Cejrowskiego na którą się (prawdopodobnie) powołujesz? Ale jakoś nie zachęciła mnie do picia mate :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powołuję się raczej na filmik, który umieściłam powyżej :) książki niestety nie czytałam

      Usuń
  2. Uwielbiam Yerba mate za jej dziwny smak. Po prostu mnie użekła. No i jest lepsza od energetyków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle o niej słyszałam i w zasadzie same dobre rzeczy, ale jestem - właśnie z uwagi na dziwny posmak - średnio do niej przekonana. Wolę tradycyjną pu-erh, jeśli już miałabym wybierać wśród 'ziół' herbacianych.

    OdpowiedzUsuń
  4. już kilka razy podchodziłam do tego by pić yerbe ale jakoś nigdy moje zamiary nie doszły do skutku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam sporo pozytywów na jej temat! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. znam kilka osob ktore to pija :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz