poniedziałek, 2 września 2013

Migawki

Witajcie :)

Jak wiecie ostatnio sporo się dzieje w moim życiu i dzięki temu mam sporo zdjęć. Moja miesięczna przeprowadzka do Dublina sprzyja gotowaniu i wycieczkom rowerowym i to będzie głównym tematem dzisiejszych zdjęć.


 Za każdym razem kiedy jestem w Dublinie poznaję nowe smaki :) Tym razem ostrygi, co do których mam mieszane uczucia. W przypadku muli było tak, że od razu dałam im "kosza", a tutaj dalej nie wiem co mam myśleć. Byłyby smaczne, gdyby nie ta "flaczkowata" konsystencja...

 Muesli z borówkami, golden syropem i orzeszkami mmmm ;) oczywiście z jogurtem naturalnym

 Dosyć często robimy sobie przegląd piwa :) Środkowe to mój cider, który był bardzo smaczny. Ogólnie wszystkie trzy do polecenia.

 Kolejny przegląd piwa :) W środku stoi najlepszy cider na świecie- belgijska Stella Artois, którą ubóstwiam. Tego dziwnego tworu po prawej nie polecam...Ni to imbir, ni malina, ogólnie mega słodkie i niedobre.
Była promocja na produkty jednej firmy typu 10 małych piw za 10 euro- jak widać mój chłopak nie przechodzi obojętnie obok takich okazji .. :) Środkowe smakowało mi najbardziej, jeśli się nie mylę było to pale ale.

 Mój pyszny obiadek- placki z bakłażana i sałatka :)

 Przeprosinowe śniadanko dla mojego faceta :P To w środku to serce,tak ! No i masełko orzechowe <3 i="">

 
 Prosto i przyjemnie- rukola, łosoś i ogórek

 Kolarzówka mojego chłopaka

 "Dzieci" mojego faceta- szosowy Trek i górski Giant. Zgadnijcie na którym jeżdżę :D

 Moje absolutnie ulubione danie- risotto ze szparagami i krewetkami :) Mój facet jest mistrzem w kuchni

 Tak dogadzał sobie mój facet kiedy nie widziałam :D naleśnik z rukolą, kozim serkiem i łososiem. Mam nadzieję, że to na górze to nie Golden Syrop a oliwa :D

 Genialne czerwone wino o bardzo głębokim smaku. Idealne do chilli con carne :)

Chilli con carne, którego nagotowaliśmy tyle, że można by obdzielić pół osiedla ;d

22 komentarze:

  1. risotto ze szparagami i krewetkami! pycha, jadłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jedzenie pychota :D

    http://jedenzlepszych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. O takie risotto też uwielbiam :) i sałatki - pycha!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. podziwiam Cie, ze sprobowalas ostrygi, mi by to nie przeszlo przez gardlo :D, ale podobno to afrodyzjak, dziala :P? A chili con carne nigdy jeszcze nie robilam, podalabys przepis :)? Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uprzejmie informuję Cię że zostałaś nominowana przeze mnie do LBA.:)
    Więcej informacji u mnie: http://saszen.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pol osiedla? a to ktore osiedle to chetnie wpadne :D :D
    pozdrawiam i obserwuje ;)
    bezxpomyslu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Najwieksza ochote to bym miala na ta rukole z lososiem

    OdpowiedzUsuń
  8. same pyszności ! dobrze, że jestem świeżo po obiadku :)

    obserwuję. zapraszam do mnie na bloga, jeśli ci się spodoba miło mi będzie jeśli zechcesz dołączyć do grona moich obserwatorów.

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda przepysznie :) rissoto z krewetkami uwielbiam pod każdą postacią, a ze szparagami to juz wgl musi być odlot

    OdpowiedzUsuń
  10. chetnie bym wszystkich piw sprobowala :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Tylko jedzenie, jedzenie i jedzenie. Na noc się nie je! A Ty zachęcasz takimi pysznościami! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie przeglądy miejscowego Piwa. Można na pyszne rzeczy trafić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to wszystko pysznie wygląda, aż mam ochotę na coś dobrego ;-) Ja również gdzie pojadę to od razu testuję miejscowe piwa :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja to lubię takie flaczkowatości i surowizny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. great blog dear! It's the first time I come into your blog, I like it very much!I follow you now, if you like my blog follow me back, it'd be a pleasure for me! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurczę chętnie bym sobie też zrobił taki przegląd piwa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. co za pyszności... nigdy nie jadłam ostryg (w sumie to małże i kalmary też jadłam tylko raz, w tym roku na wakacjach:P) i jestem bardzo ciekawa ich smaku. żałuję że w Polsce owoce morza są tak drogie, zwłaszcza w stosunku do zarobków.
    Cieszę się, że w Polsce też pojawia się coraz więcej cydrów - uwielbiam je :) A innymi piwami w ramach degustacji też bym nie pogardziła!;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc to w Polsce bym nie polecała kupowania owoców morza w ogóle, nawet gdyby były tanie. bardzo łatwo się nimi zatruć, a poza tym u nas łatwo się do nich zrazić, bo nie są tak dobre i świeże :) tutaj ostrygi i mule są dosyć tanie.
      a co do cydrów to też niestety u nas są jeszcze dosyć drogie :( nie mówiąc o tej paranoi akcyzowania ich...

      Usuń
    2. rzeczywiście cydr w Polsce dużo droższy od piwa (wkurzające), ale i tak czasami sobie pozwalam (bo kocham!;P)
      co do owoców morza to w sumie nie wzięłam pod uwagę faktu, że na pewno nie są zbyt świeże. chyba ograniczę się do degustacji podczas wyjazdów ;)

      Usuń
  18. Same pyszności !!! Jeśli chodzi o rower- myślę, że jeździć na Giancie :))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz