środa, 13 listopada 2013

90 dni do lepszego wyglądu :)

Witajcie

W ostatnich kilku miesiącach tyłam zamiast chudnąć. Nie jestem z siebie zadowolona, już od dłuższego czasu rwałam się do zmian, ale zawsze było coś co niweczyło plany. Wymyśliłam, że dam sobie 90 dni na doprowadzenie się do pionu- tyle wystarczy, żeby moje ciało się zmieniło. Chciałam zacząć już jakieś 2 tygodnie temu, ale przesunęłam ten termin ze względu na usuwanie ósemek. Może niektórzy z was uznają, że szukałam sobie wymówek, ale po pierwsze wiem, że u mnie zmiany muszą iść w parze, czyli jak dieta to i ćwiczenia, które po zabiegach nie były możliwe. Po drugie po tych jakże nieprzyjemnych wizytach u chirurga przez tydzień bolało mnie pół twarzy (w zasadzie to dalej boli), przez co stałam się chodzącym i absolutnie nieznośnym terminatorem Na szczęście koszmar z ósemkami powoli się kończył, a ja mogę zacząć realizować swoje cele. Stwierdziłam, że i tak nie goni mnie żaden termin typu Sylwester, więc świat się nie zawali jeżeli zacznę później :)


Założenia i zmiany, które mam zamiar wprowadzić w życie
DIETA
-ograniczenie kawy do jednej dziennie
-ograniczenie słodyczy (pierwszy miesiąc - wyzwanie bezsłodyczowe), alkoholu, fast foodów, przekąsek i gazowanych napojów
-jeść więcej warzyw i żywności nieprzetworzonej
-pić więcej wody i herbat

TRENING
-5-6 razy w tygodniu trening- w zasadzie sama jeszcze nie doszłam do tego co dokładnie będę robić i treningi będę rozpisywać na każdy kolejny tydzień. Na pewno będzie Killer, Turbo, Total Fitness II, Skalpel II (czyli sporo Ewki), kickboxing z Jillian i 30 day shred (jeżeli moja forma będzie w lepszym stanie to zaczynam 20 listopada)
-do każdego treningu dołączam Mel B pośladki i przysiady
-więcej ćwiczeń brzucha i boczków- dokładnie jeszcze nie wiem w jakiej częstotliwości
-10-15 min rozciągania do każdego treningu

SUPLEMENTY
-siemię lniane- planuję powrót do tej mikstury, bo przyjemnie mi się ją piło i dobrze na mnie działała
-drożdże- tutaj jeszcze się zastanawiam, ponieważ często się zdarza, że są nie takie jak powinny i omijałam dzień kuracji. Poza tym zapominam o kupowaniu świeżej paczki..
-tran

PIELĘGNACJA
-masaże: bańkami (pn, śr, pt), gąbką Syrena + peeling kawowy (pozostałe dni)
-codzienne stosowanie wcierek do włosów
-regularne używanie balsamu do ciała (tak tak, mam z tym problem)

START: 13.11
KONIEC: 10.02


W niedzielę dodam wymiary i wagę, bo w ten dzień najłatwiej mi to robić :) Trzymajcie za mnie kciuki, bo w najbliższym czasie mam tyle nauki, że głowa mała!

Zapraszam was do przyłączenia się, możecie wypisać sobie własne założenia. Ważne, żeby co jakiś czas pisać jak wyglądają wasze postępy :)

14 komentarzy:

  1. trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki :) uważaj na kolana, jak będą boleć stawy, to odpoczywaj.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny post. Jeśli chodzi o tran, to dobry pomysł, herbata najlepsza do ćwiczeń oraz diety - zielona. Polecam także domowe szejki węglowodanowo-białkowe, przy treningach siłowych. Mam też pytanie w związku z ósemkami. Nie ćwiczyłaś, bo nie pozwalał organizm, czy dlatego, że są zastrzeżenia jeśli chodzi o ćwiczenia po usuwaniu ósemek? Musze usunąć szóstkę i ósemkę, i nie wiem jak to wszystko będzie wyglądało. Powodzenia i trzymam kciuki za udaną akcję 90 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nieznosny terminator- dobre okreslenie np mnie dzisiaj ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miała "słomiany zapał", ale zrobiłam sobie plan na listopad i ostro ćwiczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobają mi się Twoje założenia! Bardzo mądrze do tego podchodzisz :) Życzę Ci wytrwałości i motywacji na najwyższym poziomie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tak samo... Jak zaczęłam moją przygodę z odchudzaniem to chudłam i wszystko było na dobrej drodze. Przyszły wakacje, jakieś wyjazdy i się zaniedbałam. Brakuje mi 3kg i moja waga byłaby taka jak przed dietą i ćwiczeniami :(. Postanowiłam wziąć się w garść! Super sobie to wszystko rozpisałaś, chyba też muszę ułożyć sobie taki plan, może to będzie mnie motywować. Jeżeli chodzi o treningi to jak dajesz sobie 90 dni to polecam zapoznać się z BeFit in 90, dziś o tym pisałam na blogu i od dzisiaj zaczynam ;). Może akurat ten trening Ciebie zainteresuje...

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam problem z regularnością balsamowania się:D
    I też chodzę a bańkę, ale teraz już tylko co dwa tygodnie.
    Trzymam kciuki i na pocieszenie dodam, że ja za swoje ósemki biorę się po nowym roku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia! Mam nadzieję, że uda Ci się osiągnąć wyznaczony cel :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz