niedziela, 10 listopada 2013

Wyzwanie- 30 dni bez słodyczy

Witajcie

Dzisiaj szybki post z zaproszeniem do wzięcia udziału w wyzwaniu.
Od 13 listopada do 12 grudnia wyrzekamy się słodyczy i dzielnie walczymy z pokusami :) Mówiąc słodycze mam na myśli: czekoladę, czekoladki, batony, żelki, lody, ciastka, ciasteczka, wszelkiego typu desery. Dobrze by było ogólnie ograniczyć cukier, ale nie popadajmy w skrajność- dżemy, miód i zdrowe zamienniki cukru są jak najbardziej dozwolone :)


Wyzwanie dodatkowe: chętni wybierają sobie część ciała, którą codziennie przez ten miesiąc będą katować. Ale nie martwcie się- chodzi tutaj o 10 minut dziennie, bo w końcu lepszy jakikolwiek ruch i dostawa endorfin każdego dnia niż leżenie w łóżku, prawda ? Niektórzy zaliczają "doła" z powodu braku dostaw słodkości, a więc ćwiczenia to dobry sposób na zapewnienie sobie dziennej dawki endorfin :). Ja mam zamiar (w sumie nic nowego) pracować cały czas nad moją pupą. Wybiorę prawdopodobnie filmik Mel B i przysiady, ale możliwe, że wrócę do któregoś filmiku z "30 day butt lift".

Chęć udziału w akcji możecie zgłosić w komentarzach pod postem, na swoich blogach oraz na facebooku :)

Zachęcajcie znajomych, bo w końcu w kupie siła! Jeżeli będziemy się wspierać to te 30 dni minie jak z bicza strzelił :)
Dla niektórych 30 dni to mało dla innych dużo, mam nadzieję, że dla nas wszystkich będzie to katalizatorem dalszych zmian w naszym odżywianiu.

18 komentarzy:

  1. a czekolada gorzka? codziennie do śniadania zjadam jedną kostkę 85% kakao:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi o to żeby takich rzeczy się wyrzec :) gorzka czekolada to jednak też słodycz i jest może zdrowsza od każdej innej, ale to jednak czekolada :)

      Usuń
  2. ja obecnie jestem w trakcie tego wyzwania i 15 dni za mną, wogóle mnie nie ciagnie do słodyczy, ani mi ich nie brakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja robię powoli wszystko małymi krokami. Szczerze mówiąc, już nie pochłaniam tyle słodkich rzeczy, co kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pupę weź jakieś obciążenie, nie ma co się bać :) po co trzaskać przysiady na ilość, jeśli dodany ciężar lepiej wpływa na kształt? Do wydarzenia się nie dołączam, bo mam swój plan, który nie uwzględnia słodyczy i tak, ale muszę go wreszcie wdrożyć :D wspieram Was duchowo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, dobry plan, ale niestety by był kompletny listopad- u mnie odpada z realizajcą, za dużo uroczystości.. ;/ Ale pomiędzy nimi- przyłączam się! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł :) Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dołączam :)
    ______________________
    mizernezmiany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chyba nie wytrzymam aż 30 dni :) ale spróbować warto ;)

    http://izabielaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. hm...jeśli chodzi o słodycze to -> postaram się :D chociaż już teraz ich mało i bardzo rzadko jem. jeśli chodzi o ćwiczenia to...zapraszam do mnie, jutro ruszam z kopyta, może dołączysz :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. No i bajka:) sama planowałam zrobić sobie post od słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł :) nie wiem czy wytrzymam 30 dni ale warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale zbieg okoliczności, ja też od 13.listopada postawiłam sobie takie wyzwanie (ale nie 30 dni, tylko 40).
    Ale ja mam troszkę mniej restrykcyjną dietę, bo zjadłam mrożony jogurcik, który jest nota bene deserem. TRZYMAM KCIUKI i zajrzę tu za 13, żeby zobaczyć efekty.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz