niedziela, 15 grudnia 2013

Jak pozbyć się boczków?

Witajcie!

Dzisiaj chciałam poruszyć temat, który dotyczy pewnie wielu z nas, czyli problem boczków. Czym są ładnie nazywane po angielsku "muffin top" chyba nikomu tłumaczyć nie muszę, aczkolwiek na wszelki wypadek poniżej macie ilustrację. Ja swoich muffinków szczerze nienawidzę i ciągle z nimi walczę. Nie są one co prawda tragiczne, ale wiadomo, jeżeli może być lepiej to czemu by się o to nie starać ? Mam dla was kilka rad na temat tego jak niechcianych boczków się pozbyć :)


1. Dieta- i jeszcze raz dieta ! Mówi się, że abs'a robi się w kuchni, a nie na siłowni i jest w tym sporo prawdy. Dlaczego? Otóż dlatego, że zazwyczaj za nie najlepszy wygląd brzucha odpowiedzialny jest tłuszcz na nim zgromadzony, a najlepszym sposobem na jego pozbycie się jest dobra dieta (ćwiczenia też są istotne, ale to tylko 30% końcowego efektu). Co ma sprawa brzucha do boczków? Ano to, że nasze muffinki to przecież zalegające zwały tłuszczu :) O tym jak powinna wyglądać odpowiednia dieta mówić nie muszę. Dużo wody, warzyw, zbilansowane posiłki, nie obżeramy się itp, itd. Generalnie ważną sprawą przy redukowaniu tkanki tłuszczowej jest to abyśmy spalali więcej kalorii niż zjadamy, a więc nazywając to fachowo ważny jest ujemny bilans energetyczny.


2. Aeroby i interwały- czyli pogromcy tłuszczu ! Nie ma się co kłócić, że te treningi w walce z tłuszczem są niezastąpione i mimo tego, że są diametralnie różne to warto je stosować. Moim zdaniem najbardziej optymalne efekty da wykorzystanie obu form, czyli np. 2 treningi cardio i jeden interwałowy w tygodniu. Uważam tak, ponieważ każdy z tych treningów działa w trochę inny sposób, a jeżeli możemy walczyć z wrogiem to najlepiej wykorzystać od razu całą artylerię, prawda?


3. Hula-hop- każde ćwiczenia, które skupiają się na talii i bocznych partiach brzucha będą naszymi sprzymierzeńcami. Kręcąc hula-hopem sprawiamy, że w dół pójdą zarówno centymetry z talii jak i z boczków. Posiadając hula-hop z masażerem możemy przy okazji nieźle wymasować te partie ciała, dzięki czemu cellulit nie będzie nam już taki straszny !



4.Ćwiczenia na boczne mięśnie brzucha- generalnie każde ćwiczenie, które przyjdzie Ci do głowy prawdopodobnie będzie dobre :) Skośne brzuszki, przyciąganie kolana do łokcia w pozycji pompki i wiele wiele innych ! Ponad to zwróć uwagę na treningi różnych trenerów, które kryją się pod nazwą "abs", gdyż zazwyczaj zawierają one ćwiczenia na cały tułów, a nie tylko na brzuch, jak niektórym się wydaje.



5.Tiffioczki- niezastąpione i uwielbiane przez wielu :) Ćwiczenia na talię Tiffany Rothe. Podobno dają spektakularne efekty, których sama jeszcze niestety nie dostąpiłam (nieregularność wykonywania), ale mam zamiar przyjrzeć się im z bliska. Na temat tego, że działają nie mam wątpliwości- dzień po ćwiczeniach nie umiem przechylić się w bok, a zakwasy są wprost niemiłosierne !


Piszcie jak wy walczycie z tym problemem :) Chętnie poczytam o waszych efektach !

13 komentarzy:

  1. Walczę klasycznie, sztangą i dobrym żarciem, a mam z czym - z tyłu zostaje mi osobny zapas tkanki tłuszczowej, najgorsza część do spalenia. Jakoś się tym nie przejmuję, bo taka moja uroda i zejdzie to w swoim czasie. Specjalnych ćwiczeń nie robię, bo i tak nie będzie widać ich efektów pod tkanką tłuszczową.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny post ;)

    Zapraszam do mnie na rozdanie :) Do wygrania jest piękna sukienka od Pretty Women -> http://wszystkozafreeee.blogspot.com/2013/12/rozdanie-z-pretty-women-zapraszam.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry post z cennymi info dla początkujących! Zgadzam się, ale hula hop jeszcze nie używałem :DD

    pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie jakoś chemia i kręcenie hula hopem to te dwie rzeczy, których mój mały blond rozumek nie ogarnia. ;P Trening z Tiffany wygląda super. ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. jak zwykle ciekawy post, obejrzalam filmik, zamierzam cos wrzucic do swojego zestawu cwiczen ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie 5 rad, które pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja znam najlepszy sposób, którym są planki. Pozbyłam się boczków w bardzo szybkim czasie :) Ale popieram - dieta to podstawa, by pozbyć się "brzucha" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie umiem kręcić hula- hop... Parę razy tylko udaje mi się zakręcić i koniec :( Pamiętam jak zazdrościłam koleżanką z podstawówki, które umiały "kręcić":)

    OdpowiedzUsuń
  9. haha ! wiedziałam, że będą 'tiffoczki' mistrzostwo świata :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy i drugi pkt- najważniejsze :) Reszta to tylko dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja boczki zgubiłam przy sztandze i sztangielkach, teraz walczę z resztką tłuszczyku na brzuchu. Pochwalę się, że od zeszłego stycznia 11 kg zrzuciłam, a teraz mam już 2 kg więcej, ale w mięśniach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja boczki gubię w pierwszej kolejność podczas ćwiczeń na orbitreku :) Godzina dziennie i po miesiącu widać duże zmiany. Do tego dietka i może latem wbiję się w bikini ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również polecam tiffioczki są niesamowite pozdrawiam i zapraszam do mnie
    http://agatablogsport.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz