sobota, 21 grudnia 2013

Za co lubię zimę ;)

Witajcie

Lubię zimę i w zasadzie sama nie mogę uwierzyć w to, że to mówię. W tym roku przedświąteczna euforia dała mi się we znaki i stwierdziłam, że zima jednak nie jest taka zła :D Poniżej co nieco o tym, dlaczego lubię tę porę roku ;)

#1 śnieg- zawsze narzekam na przemoczone buty i, że w ogóle śnieg i zimno i tak dalej :D Ale kurczę, zima bez śniegu to jednak nie zima. Obserwowanie spadających płatków śniegu w długie, zimowe wieczory i ten cudowny nastrój za oknem- to jest to ;)



#2 święta- jako dziecko uwielbiałam święta, pewnie ze względu na prezenty, jednak później przeszłam swoisty bunt i uparcie twierdziłam, że świąt nie znoszę. Teraz bez bicia przyznaję się do tego, że Boże Narodzenie jest magiczne i, że te 3 dni sprawiają mi wielką frajdę :)



#3 deska- nie wyobrażam sobie zimy bez wyjazdu na snowboard :) Inne zimowe sporty też lubię, ale nie przykładam do nich aż tak wielkiej wagi. Gdyby ktoś dał mi ultimatum- tydzień na Dominikanie czy tydzień w Białce to wybrałabym bez wątpienia drugą opcję. Jeżdżenie na desce to jedyna okoliczność kiedy mogę przemarznąć do szpiku kości i nie marudzę z tego powodu. A poza tym nie ma nic lepszego niż wskoczenie do gorącego termalnego basenu, bo długim i męczącym dniu na stoku.


#4 grzane wino i piwo- może nie jest to najbardziej fit powód, ale te dwa trunki po prostu ubóstwiam! Leniwe wieczory spędzone z mamą przed telewizorem nie były by takie fajne, gdyby nie szklanka grzańca.



#5 gorąca czekolada, kakao i mleko z miodem i cynamonem- ostatnio często raczę się dwoma ostatnimi napojami. Nie pamiętam już kiedy ostatni raz piłam gorącą czekoladę, ale myślę, że od czasu do czasu na kubek zwieńczony piankami marshmallows można sobie pozwolić.




#6 długie, leniwe wieczory z kubkiem herbaty i serialami lub książką-  Uwielbiam wylegiwanie się w łóżku z herbatą i czytanie książek, a ostatnio wyleguję się na kanapie i oglądam seriale co jest równie przyjemne, choć może nie tak produktywne.


#7 ozdoby, stroiki, świeczki, lampki- czyli to wszystko co "robi" całą atmosferę zimowo-świąteczną



#8 cudowne zapachy- z zimą kojarzą mi się zapach pierniczków, cynamonu, goździków, pomarańczy (nabijanej goździkami też ;d), czekolady, wanilii, grzanego wina i wiele, wiele innych :) Po prostu te zapachy, które sprawiają, że czujemy się dobrze i swojsko.



#9 ciepłe swetry- nie ma nic lepszego niż opatulenie się w ciepły, gruby sweter :) Moja kolekcja nie jest niestety zbyt pokaźna i w tym roku już raczej tego nie zmienię, ale obiecuję jej uzupełnienie w przyszłym roku.


#10 magiczna atmosfera- no po prostu wiecie co- wszystko co powyżej zebrane razem do kupy




To czego w zimie nie lubię opiszę pokrótce- nie lubię straszliwego zimna, nabierania sadełka, senności i rozleniwienia oraz sesji zimowej. W sumie minusów nazbierałam mniej niż plusów, czyli dalej jest pozytywnie

Napiszcie za co wy lubicie czy też dlaczego nie lubicie tej pory roku. Poza tym przypominam o rozdaniu, info tutaj

11 komentarzy:

  1. Lubię bardzo, bardzo! za święta, urodziny, klimat, śnieg :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Punkt po punkcie trafiłaś w każdy mój czuły (punkt!). I chociaż lato również ma swoje zalety, ale i wady, to i tak bardziej kocham zimę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię świąteczne ozdoby, wzory, kolory, zapachy itp., ale śnieg wystarczy mi na pocztówce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również bardzo lubię zimę... :) i powieliłabym wszystko to za co ty lubisz zimę, uwielbiam grzańce, ciepłe swetry, długie zimowe wieczory i gorącą czekoladę :) zima moim zdaniem jest strasznie romantyczna. Brakuje mi tylko jeszcze tego śniegu! :) Poza tym świetny post! Zdjęcia rewelacyjne i w 100% oddające to wszystko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię jesień i zimę, bo wyciszają mnie po lecie i jeśli nie są tak leniwe, (jak ta nie jest), to uwielbiam je jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię zimę ze względu na Święta.ale raczej jestem jednak ciepłolubna:):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śnieg i Święta - za to kocham zimę :) Póki co śniegu nie ma, ale za to Święta nadchodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Racja, zima bez śniegu to nie zima. Ja tylko czekam aż w końcu u mnie spadnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zima bez śniegu i mrozu to nie zima! Śnieg sztuczny to nie śnieg! Sooo, winter hurry up! :)
    Co do przemoczonych butów - wreszcie kupiłam takie, które nie mają prawa się przemoczyć! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię zimę dokładnie za to samo co Ty :) Dobrze, że dopisałaś deskę, bo musiałabym to od siebie dołożyć :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. no właśnie, ale gdzie ten śnieg :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz