środa, 5 lutego 2014

Sporty zimowe

Witajcie

Nie bywałam tutaj ostatnio zbyt często i postanowiłam się zrehabilitować :) Dzisiaj krótki post o sportach zimowych, tym jakie płyną z nich korzyści i dlaczego warto na nie postawić !

Zalety sportów zimowych
-zazwyczaj wiążą się one z koniecznością wyjścia na dwór, a co za tym idzie z lepszym dotlenieniem organizmu w czasie treningu ;)
-jest to jedyny powód dla którego bez marudzenia wychodzę z domu na dziesięciostopniowy mróz
-są mega spalaczami kalorii! Są to formy cardio, przy których można się nieźle napocić i wypalić tłuszczyk
-są przyjemne i w porównaniu do siłowni czy biegania, nikogo nie zanudzą na śmierć
-sprawiają frajdę :) na nartach czy łyżwach można się nieźle bawić
-angażują wiele grup mięśniowych (zawsze się zdarzy powymachiwać rękami na desce czy łyżwach ;d)


Snowboard
Mój ukochany sport zimowy :) Jeżdzę na desce od około 6 lat i mimo, że daleko mi do zadowalającego poziomu to i tak go uwielbiam (w zasadzie to chyba jedyny sport do którego się nie zniechęciłam, mimo średnich rezultatów). W czasie jazdy na snowboardzie angażujemy sporo grup mięśni, przede wszystkim pracują nogi, ale możecie być zdziwieni jak bardzo pracują też mięśnie i korpus ! Gwarantuję bolące boczki i ramiona. Ponadto w dużej mierze pracujemy nad równowagą, która przydaje się także w czasie codziennych treningów. Istnieje kilka stylów jazdy na snowboardzie, jak i również różne typy sprzętu, dlatego warto zorientować się co będzie dla nas najbardziej odpowiednie. Jazda na desce jest kontuzyjna, dlatego dobrze mieć kask, a na początku przydadzą się także ochraniacze na kolana (ja używam do teraz ochraniaczy siatkarskich). Zaskoczeniem może być dla was fakt, że najbardziej urazową częścią ciała są ręce, które można uszkodzić przy niefortunnym upadku (sztuki upadania też warto się nauczyć!), nogi przytwierdzone do jednej deski są w niskim stopniu narażone na urazy kolan.
Początki na desce mogą być trudne, ale znacznie łatwiej jest opanować dobrą technikę zjazdową niż w przypadku nart. Poza tym jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz! A wierzcie mi, że najwięcej spalamy w czasie nauki, gdyż ciągłe, energiczne podnoszenie się z upadków jest bardzo angażujące i męczące ! :)


Narty 
Jeździłam przez ładne parę lat, ale jakoś bardziej ciągnęło mnie do snowboardu i to przy nim zostałam do dziś (choć nie zaprzeczam, że korci mnie, aby w tym roku wypożyczyć narty na jeden dzień). Nauka przychodzi o wiele łatwiej niż jazda na desce, łatwiejsze jest też korzystanie z wyciągów. Niestety coś za coś i nauka odpowiedniej techniki nie jest już taka prosta, wymaga chęci i kilku wyjazdów. Tutaj także mamy różne style zjazdowe do wyboru, jak i góry sprzętu. Jazda na nartach to dobry wybór dla osób lubiących szybkość i adrenalinę, ponieważ narty pozwalają na osiągnięcie znacznie większych prędkości niż snowboard, poza tym na równi ze snowboardzistami możemy korzystać ze snow-parków. Na nartach także jesteśmy narażeni na kontuzje, tutaj trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na kolana i inne urazy nóg, kask przyda się tak jak w przypadku deski, ale ochraniacze na kolana nie będą konieczne :) Na nartach wykorzystujemy mięśnie nóg, a także brzucha i pleców (chociaż machanie łapami też się zdarza ;d).


Łyżwy 
Dla mnie to forma pomiędzy sportem, a dobrą zabawą. W czasie szybkiej jazdy na łyżwach można się nieźle zmachać i poczuć, że mamy na czym siedzieć (ból mięśni pośladków doskwierał mi zawsze najbardziej). W tym sporcie najfajniejsze jest to, że jest ogólnodostępny i tani- praktycznie każde (nawet mniejsze miasto) ma przynajmniej jedną ślizgawkę, a wstęp i wypożyczenie łyżew to koszt kilku złotych. W czasie jazdy na łyżwach mocno pracują całe nasze nogi i pośladki, ale także mięśnie korpusu i ręce. Nauka jazdy nie jest bardzo wymagająca i zazwyczaj 2-3 wyjścia wystarczają, aby samodzielnie i sprawnie poruszać się po tafli. Niestety jak i powyższe sporty, łyżwy także niosą ryzyko kontuzji, trzeba uważać na skręcenia kostek, a także na upadki i stłuczenia całego ciała. Łyżwy polubią miłośnicy rolek na których ciężko jeździć w zimie, chociaż uważam, że opanowanie jazdy na łyżwach jest nieco trudniejsze :)



Narty biegowe
Dobry wybór dla wszystkich chcących poprawić kondycję i lubiących przebywanie na świeżym powietrzu. Znacznie mniejsze ryzyko kontuzji niż w przypadku zwykłego narciarstwa, a spalanie kalorii nadal na wysokim poziomie. W czasie biegania na nartach angażujemy poza nogami także ręce, mięśnie brzucha i grzbietu, dlatego spalimy więcej kalorii niż w czasie biegania bez desek na nogach.
Sama nigdy jeszcze nie próbowałam, ale całkiem możliwe, że wypożyczymy biegówki w czasie wypadu na Słowację :)



Spalanie kalorii (60 min, kobieta o wadze 60 kg)
Snowboard- ok. 450 kcal
Jazda na nartach zjazdowych- ok. 450 kcal
Jazda na łyżwach- ok. 400 kcal
Jazda na nartach biegowych- ok. 430 kcal

Ważne jest aby przed sezonem wejść na "wyższe obroty" i trochę potrenować. Dobrze jest zarówno trenowanie kondycji i wytrzymałości, jak i poszczególnych grup mięśniowych wykorzystywanych w danym sporcie. Dzięki temu unikniemy kontuzji :)

Coś więcej na temat...
Jazdy na snowboardzie
Jazdy na nartach 
Łyżew 
Jazdy na nartach biegowych
Treningu przedsezonowego

W tym roku wyjazd na deskę dopiero przede mną, w sobotę wybieram się na Słowację, a dokładniej do Liptowskiego Mikulasza. Jak już wcześniej wspominałam kusi mnie strasznie, żeby znowu założyć na nogi dwie deski :) Poza tym może uda mi się wypróbować też biegówki. Na łyżwach w tym roku nie byłam i nie wiem czy uda mi się dotrzeć. A jak u was? Lubicie sporty zimowe? Co praktykujecie?

15 komentarzy:

  1. Kurcze rewelacja niestety w Irlandii śniegu brak , co oznacza sportów zimowych także brak :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że zima bardziej wiosenna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj tam, większość sportów zimowych i tak uprawia się w górach, gdzie śnieg zazwyczaj jest (może w tym roku bez szału, ale pojeździć można), a zamknięte lodowiska są czynne nawet od września do marca :) a niektóre przez cały rok :)

      Usuń
  3. Z chęcią spróbowałabym jazdy na nartach i łyżwach,bo do tej pory jakoś nie miałam okazji:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie przepadam za sportami zimowymi, dlatego bo nigdy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam snowboard!!! To jaka frajde daje jazda na desce- jest nie do opisania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się pod tym obiema rękami ! :D

      Usuń
  6. Jeździłam na nartach, szło mi nawet nieźle, ale niestety nie w górach. Tylko na małym stoku. Do nauki w sam raz, ale jak już się nauczyłam, do nuda była. :D Snowboard - w zeszłym roku pierwsze "kroki" na desce, nie było źle! :D
    Na łyżwach ani razu w tym sezonie nie byłam, a bardzo lubię. :(
    A biegówki? Nie miałam styczności. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja najpierw nauczyłam się jeździć na łyżwach i uważam, że rolki są trudniejsze. :D Głównie dlatego, że jest większe tarcie. :) Ale do sportów zimowych w ogóle jakoś nie mogę się przekonać, głównie dlatego, że mój pierwszy wypad na narty skończył się odmrożeniem wszystkich czterech kończyn. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj to albo było bardzo, bardzo zimno, albo byłaś nieodpowiednio ubrana :) w czasie jazdy zazwyczaj nic mi nie odmarza, gorzej na wyciągu przy b. niskich temperaturach ;) w każdym bądź razie zachęcam !

      Usuń
  8. Zima jest moją ulubioną porą roku jeżeli chodzi o treningi, zupełnie inne powietrze przyjemniejsze w oddychaniu :) A narty biegowe i łyżwy to jedne z moich ulubionych sportów
    K.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nienawidze tak bardzo zimy, że niestety nawet żadne sporty zimowe nie sprawiaja mi frajdy ;) moja nienawisc do zimy az tak wzrosla w tym roku, że we wrzesniu lece do australii z biletem w jedną stronę hahah ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. deska dla mnie najlepsza!chciałabym kiedyś wypróbować biegówki bo wydają się fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym chciała spróbować snowboardu. Zawsze wydawał mi się taki ekscytujący. No ale na razie narty muszą wystarczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam sporty zimowe, są lekko ekstremalne, ale właśnie dlatego lubię w nich towarzyszącą adrenalinę ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz