sobota, 29 marca 2014

Tanie, ale dobre- Ziaja med

Witajcie

Chciałam napisać wam szybką recenzję podkładu Wake Me Up, gdyż właśnie go denkuję, ale niestety moje opakowanie nie nadaje się już do robienia zdjęć i zrezygnowałam z tego pomysłu. Przypomniałam sobie natomiast o kosmetykach, które są moim niedawnym odkryciem i wiążą się z używaniem totalnie ograniczonej ilości kosmetyków do pielęgnacji. Przechodzę właśnie kurację dermatologiczną leczącą trądzik, jem antybiotyki, a na buzię stosuję Izotrexin i Skinoren, więc moja skóra jest mocno obciążona i muszę o nią dbać szczególnie. Po krótce mówiąc używam tylko żelu do mycia buzi z Biedronki (właśnie się kończy i wracam do Białego Jelenia, tym razem do wersji niebieskiej), kremu nawilżającego Ziaja med, kremu z filtrem Ziaja med, no i wymienionych powyżej leków.
Ziaję znałam już od bardzo, bardzo dawna, niektóre kosmetyki lubiłam bardziej, inne mniej. Ziaja jest marką, którą zawsze mam na uwadze i do której często wracam zwłaszcza wtedy, kiedy ogranicza mnie budżet. Dokładnie tym samym kierowałam się przy wyborze obecnych kosmetyków, czyli ceną. Zależało mi na czymś niezawodnym, a jednocześnie w miarę tanim. Dermatolog zalecił mi wybranie kremu nawilżającego Cetaphil czy Physiogel, ale 40-50 zł było w tym momencie sporym wydatkiem. Będąc w drogerii i porównując składy trafiłam na krem Ziaji :) A już kilka miesięcy wcześniej trafiłam na krem z filtrem tej firmy, także zapraszam na moją małą recenzję tych produktów :)


1. Kuracja nawilżająca, lano-krem na dzień/na noc, Ziaja med- cena ok. 13 zł, pojemność: 50 ml
plusy:
-ma konkretną, bogatą konsystencję
-dobrze nawilża
-idealne wyjście przy kuracji dermatologicznej czy kwasach
-bezzapachowy
-nie zapycha ani nie uczula
-kosztuje jedyne 13 zł
-wydajność optymalna, przy używaniu 1-2 razy dziennie została mi połowa opakowania po 5 tygodniach stosowania
-nie ma problemu z nakładaniem na niego makijażu 
minusy:
-nie każdy będzie zadowolony ze stosowania go na dzień, gdyż twarz mocno się po nim świeci. Mi to nie przeszkadza, bo i tak nakładam podkład i puder matujący
-skraca trwałość naszego makijażu 

Najlepiej sprawdzi się na noc u osób ze skórą normalną czy średnio suchą, nie ma z nim problemu przy skórze trądzikowej. Nie wiem jak będzie się zachowywał u osób ze skórą bardzo suchą i odwodnioną, gdyż widziałam opinie, że wtedy nie daje rady. Jak dla mnie produkt jest w porządku, relacja jakości do ceny jak najbardziej adekwatna! Na dzień może nie jest najlepszym pomysłem, ja nie mam zbyt dużego wyboru- kiedy nie ma słońca to nawilżam skórę 2 razy dziennie bez marudzenia, że makijaż schodzi szybciej (i zdaję się na filtry zawarte przez mój podkład), a kiedy świeci słońce to nakładam filtr i również muszę pogodzić się z tym, że makijaż nie będzie tak trwały :) 

2. Matujący krem do twarzy z filtrem SPF50+, Ziaja med- cena ok. 20 zł, pojemność: 50 ml
plusy:
-zapewnia naprawdę porządną ochronę naszej skórze, stosowałam przy kwasach (alzeainowy) i przy kuracji dermatologicznej i jest na 5+ (uwaga, stosowałam głównie zimą i wiosną, dlatego jeszcze nie wiem jak będzie zachowywał się latem). Nie jestem w stanie zapewnić was, że sprawdzi się u totalnych bladziochów w czasie wakacji, ponieważ mam ciemną karnację i nigdy nie miałam problemu z poparzeniami, a poza tym nie stosowałam go jeszcze w lecie.
-jest dosyć gęsty, ale taki powinien być krem z filtrem 
-nie zapycha
-jak na krem z filtrem jest bardzo tani- patrząc na to, że większość topowych firm za kremy z tak wysokim filtrem życzy sobie 50 złotych w górę to na prawdę odbiega ceną (a nie odbiega jakością) od innych
-delikatnie pachnie- nie wiem czy ma być bezzapachowy, ale ja wyczuwam delikatny, przyjemny zapach, który szybko ulatnia się na skórze
-nie zostawia na skórze bardzo ciężkiej, wyczuwalnej warstwy czy białego filmu (sam w sobie jest lekko żółtawy)
-sprawdzi się dobrze przy skórze skłonnej do trądziku
-można nakładać go pod makijaż, ale niestety skróca jego trwałość
-wydajny- przy stosowaniu codziennie przez około. 2-3 miesiące została mi jeszcze 1/4 opakowania
minusy:
-nie matuje- jeżeli ktokolwiek spodziewa się, że krem z filtrem będzie matował to niestety jest bardzo naiwny i tego efektu po prostu się nie spodziewałam. Przyznam szczerze, że twarz może nie świeci się aż tak bardzo jak przy innych kremach z filtrem, ale nie ma tutaj mowy o matowaniu. Najlepiej nałożyć na niego porządną warstwę pudru matującego i jakoś można wyjść z domu :)
-skraca trwałość makijażu- niestety trzeba go porządnie zmatowić i liczyć się z tym, że zaczniemy się świecić znacznie szybciej niż bez niego

Moim zdaniem ma więcej zalet niż wad i na pewno będę do niego wracała. Mam zamiar przerzucić się teraz na kosmetyki naturalne, ale ten filtr zostanie ze mną na dłużej :) Osoby borykające się z problemem stosowania kwasów czy kuracji dermatologicznych pewnie znają ból szybszego znikania makijażu i tak jak ja po prostu do tego przywykły. Uważam, że produkty linii Ziaja med są naprawdę godne uwagi, a często kosztują kilkukrotnie mniej niż kosmetyki innych firm :) Nawet moja dermatolog bardzo pochwaliła mnie za wybór Ziaji, mimo iż sama nie proponowała mi tej firmy.


1. Peeling enzymatyczny, Ziaja- cena ok. 13 zł, pojemność: 60 ml
plusy:
-ładnie oczyszcza skórę z martwego naskórka
-po użyciu buzia jest miła w dotyku
-nie podrażnia i nie uczula
-świetnie się sprawdzi u osób ze skórą wrażliwą i trądzikową, nie zaostrzy trądziku w taki sposób jak mogą zrobić to peelingi mechaniczne
-wydajny- używałam raz w tygodniu przez około 10 tygodni i jeszcze trochę zostało
-jest jednym z niewielu peelingów enzymatycznych tak łatwo dostępnych i tanich, można go dostać w wielu aptekach, a także niektórych drogeriach czy supermarketach
minusy:
-zawiera parabeny

Obecnie odstawiłam go na bok, ze względu na to, że Pani dermatolog zaleciła mi używanie minimalnej ilości kosmetyków. Izotrexin jest lekiem mocno złuszczającym naskórek i wolę teraz nie męczyć buzi peelingami, nawet tymi enzymatycznymi.

Z Ziaji uwielbiam także żele pod prysznic, masła do ciała i kremy do rąk. Przerobiłam już całą masę ich produktów i z większości byłam zadowolona. Pamiętam, że moje serce skradł zielony krem nawilżający z zieloną herbatą, sama nie wiem czemu zaprzestałam używania.
Dajcie znać czy lubicie Ziaję i czego od nich używacie :) Trzeba doceniać rodzime firmy, bo bardzo często wypuszczają dobre produkty w niskich cenach!

9 komentarzy:

  1. Ja nie przepadam za tą firmą, chociaż kiedyś używałam tych kosmetyków, jak miałam problemy z trądzikiem. Na początku było może nawet trochę lepiej, ale później to jakiś koszmar. A co do reszty nie znam, więc się nie wypowiem. Ale jednak Twój wpis brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam do testowania :) zwłaszcza jeżeli porównujesz składy i ceny kosmetyków, czasami te dużo droższe mają niewiele różniący się skład, więc nie ma co przepłacać !

      Usuń
  2. bardzo lubię ten peeling :)
    poza fajnym działaniem jest bardzo wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Ziaję, szczególnie masło kakaowe i krem z wit C :) bosko pachną!
    i nie są mocno naszpikowanie chemią, firma dba raczej o skład :)

    http://pretty-perfection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Ziaję za jej prostotę i cenę. Kosmetyki pachną bosko. Cena przystępna.
    Generalnie produkty bardzo mi się podobają. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja używam peeling z mikrogranulkami i enzymatyczny oraz szampon na wypadanie wlosow :) i jestem zadowolona, chociaz nigdy nie przepadalam za ziaja dzieki mojej siostrze przekonalam sie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam peeling enzymatyczny Ulga, sprawdzał się dość dobrze, ale potem okazał się za słaby. Lubię ich balsamy, np. kiedyś był taki w błękitnym opakowaniu o nazwie Herbika Plant, jego zapach kojarzy mi się do dziś z wakacjami... Ach, muszę go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używałam właśnie kremu do twarzy Herbika Plant zielonego ! ale chyba już nie ma, a był na prawdę niezły i cudownie pachniał !

      Usuń
  7. Wypróbuj sobie krem dla atopików czy czegoś z Białego Jelenia, jest w Hebe, taka duża tuba. :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz