czwartek, 1 maja 2014

Nowości kosmetyczne

Witajcie

Dzisiaj post z innej beczki, ale bardzo przeze mnie lubiany. Kilka nowości (niektóre już trochę używane), które trafiły do mojej kosmetyczki :)


Od lewej:
1. Kredka do oczu Bell z serii hipoalergicznej, ok. 10 zł- używam już od jakiegoś czasu i przyznam szczerze, że jestem średnio zadowolona. Plus za to, że jest hipo i, że nie trzeba jej temperować (jest automatyczna), ale nie trzyma się zbyt dobrze na powiece i lubi odbijać się na górnej powiece. Ideału będę szukać dalej..
2. Kredka do oczu Ikebana, Vipera, ok. 10 zł, kolor: 264 Ecru- od dawna marzyłam o kredce do oczu w kolorze nude, ta jest lekko różowa. Też niestety mnie nie zachwyciła, bardzo szybko znika z powieki, wygląda sztucznie i tworzy takie jakby grudki.
3. Tusz do rzęs False Lash Effect, MaxFactor, ok. 25 zł- wyczekiwany i upolowany na promocji w Rossmanie, trochę zraził mnie sztucznym zapachem, ale zobaczymy jak się sprawdzi w miarę testowania. Plus za silikonową szczoteczkę!
4. Puder Stay Matte, Rimmel, 6 euro, kolor: 001 Transparent- jeszcze nie używany, a kupiony z racji przerzucania się z kolorówką na kosmetyki mineralne. Podobno ma zawierać 80% naturalnych składników, pożyjemy, zobaczymy :)
5. Podkład Triple Stay, Lumene, ok. 40 zł, kolor 1 Cream Beige- kupiony ze względu na to, że jest mineralny. Zastanawiałam się pomiędzy 1, a 2, ale ten okazał się bardziej żółty, przez co lepiej stapia się z moją skórą. Podkład dosyć konkretny, nieźle kryje i matuje. Niestety używając wysokiego filtra jestem zmuszona często go matować. 
6. Dwufazowy płyn do demakijażu, Ziaja, ok. 6-7 zł- mam już drugie opakowanie i jestem zadowolona :) Dobrze zmywa makijaż oczu (nie wiem jak sprawdzi się na kosmetykach wodoodpornych), jest tani, ale z wydajnością nie ma szału. Na pewno wypróbuję jeszcze ten z Nivei.
6. Hipoalergiczny żel do mycia twarzy, Biały Jeleń, ok. 10 zł- nie pieni się, a to działa na jego korzyść, delikatnie myje buzię i nie podrażnia. Nieco dziwnie pachnie i z tego względu wolę jego zielonego brata :) Pewnie będę wracać do tych żeli aż do czasu przerzucenia się na naturalną pielęgnację.

Podkład Lumene, kredka Ikebana i kredka Bell na mojej ręce. Kredka jest nieco bardziej różowa na żywo

Na Rossmanowskich promocjach upolowałam tylko powyższy tusz, ale możliwe, że wybiorę się w przyszłym tygodniu do Hebe po jakieś cienie do powiek. Potrzebuję jasnego, bazowego cienia i ciemnego brązu w macie do brwi :) Ponadto może uda mi się upolować coś dla mojej mamy na urodziny- na razie mam kredkę z Rimmela. 
A wy co upolowałyście na promocjach? Może czekacie na tydzień kosmetyków do ust i lakierów?

13 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem tego tuszu MaxFactora ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. stay matte rimmel zakupiłam niedawno i testuję, już wiem jedno trzeba go wklepywać a nie rozcierać na buzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też coś takiego słyszałam u jakiejś vloggerki :)

      Usuń
  3. A propos ideału kredkowego, ja ostatnio kupiłam khajal z Catrice, a potem poleciałam po drugi dla mojej mamy. Co prawda był to niedobitek z limitki Afrique c'est chique, ale myślę, że warto przyjrzeć się szafie Catrice. Kreska utrzymująca się cały dzień na linii wodnej nie jest czymś, obok czego można przejść obojętnie. ;) Co do wysokich filtrów - polecam SVR Lysalpha, używałam go całe zeszłe lato, matuje rewelacyjnie. :) Link do wizażu - bit.ly/1mgLe1x. Wybacz spam, ale lubię się dzielić dobrą nowiną. ;P Ja w sumie w Rossmannie kupiłam tylko korektor z Miss Sporty, ale za to z Natury wyniosłam dwa cienie, a z Hebe eyeliner w żelu z Maybelline (którego nie było już w Rossmannie, a który w Hebe był przeceniony o 10 zł, chyba wyczerpałam limit szczęścia na maj :D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za info ! ja na razie używam Ziai, bo tania i dobra, ale świecąca twarz mnie powoli dobija, a wysoki filtr będę musiała stosować pewnie do zimy .. kredce z Catrice też się przyjrzę :) kiedyś zastanawiałam się nad taką do smokey eyes, ale w koncu zrezygnowałam

      Usuń
    2. Hm, na tle innych filtrów SVR nie jest jakoś dobijająco drogi, tym bardziej, że mi starczył na prawie całe wakacje (pewnie starczyłby na całe, gdybym nie musiała nim ratować połowy ekipy malującej schody :P). Warto na niego polować na allegro, ja go kupiłam za jakieś 40 zł. :)

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o kredki do oczu to mogę Ci polecić czarną kredkę z GOSH, też jest automatyczna. Jest to mój ideał czerni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś używałam tego pudru z Rimmela, fajny był :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (kliknęłam za szybko)
      A co do kredki - Manhattan robi genialną, używam od lat, tylko trzeba temperować. Wodoodporna, ta z przezroczystą zakrętką - te z pełnymi dla odmiany rozmazuję się w trymiga.
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8024

      Usuń
    2. Ja jestem sierotą, która zawsze kredkę zepsuje przy próbach temperowania :D więc tylko automaty wchodzą w grę :D

      Usuń
    3. Też jestem taką sierotą, ale ta jest wyjątkowo zbita, a tym samym miękka i łatwo uzyskasz naprawdę czarną czerń :) możesz kiedyś spróbować, dużo nie kosztuje. Z automatami to nie wiem,jak jest, lubię te z Avonu z serii połyskującej, trzymają się cały dzień.

      Usuń
  6. ja coś nie mogę się przekonać do białego jelenia ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię kosmetyki z ziaji. Przystępne cenowo i do tego bardzo wydajne. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz