sobota, 23 sierpnia 2014

Kilka słów o wyborze rolek

Witajcie

Jak pewnie niektórzy z was wiedzą, na początku maja kupiłam rolki. Jeździłam na rolkach w dzieciństwie, później podkradałam o kilka rozmiarów za duże rolki brata, a przez ostatnie kilka lat nie miałam z nimi styczności w ogóle. Zauważyłam, że ostatnio zapanowała istotna moda na rolki, co bardzo mnie cieszy. Przed zakupem swojej pary miałam sporo dylematów. Planowałam wydać na nie maksymalnie 200 zł, co nie okazało się najlepszym pomysłem. Może nie jestem w tym temacie ekspertem, ale myślę, że mogę udzielić kilku pożytecznych, którymi sama się kierowałam przy wyborze rolek i napisać kilka słów o tych na które sama się zdecydowałam.

Czy warto kupować tanie rolki?

Niestety nie. Też byłam przekonana, że rolki za 200 zł z Decathlonu będą czymś wystarczającym dla początkującego rolkarza, ale szybko przekonałam się, że lepiej nieco dołożyć i mieć porządny sprzęt. Dlaczego? Tanie rolki zazwyczaj nie należą do najwygodniejszych i czujemy to od razu, a trzeba pomyśleć o tym, że będziemy musieli na nich przejechać sporo kilometrów i wtedy komfort jazdy jest szczególnie istotny. Ja miałam problem już z samym wsadzeniem stopy do buta, a o wygodzie w ogóle nie było mowy. Po drugie droższe rolki są znacznie lepiej wykonane, przy jednej z tańszych par zauważyłam, że zapięcia były zepsute już w sklepie, więc co działoby się po kilku miesiącach jeżdżenia ? Ponadto w tańszych rolkach bardziej narażone na uszkodzenia są kółka, a częsta wymiana pewnie nie należy do najbardziej przyjemnych.


Na co należy zwrócić uwagę przy kupnie rolek?

-łożyska- wyróżnia się 5 klas tolerancji: 1,3,5,7 i 9 i oznaczane są symbolem "ABEC", klasa świadczy o jakości wykonania i powinna być także adekwatna do szybkości jazdy, im wyższy symbol tym większe prędkości można osiągać. Standardem obecnie jest łożysko ABEC 7, w tańszych rolkach, a także w modelach dla dzieci montuje się ABEC 5.
-kółka- ważnymi parametrami są twardość i średnica kółek.
Im miększe kółka tym większy komfort jazdy, ale także szybsze zużycie, najlepszym wyborem są prawdopodobnie średnio twarde kółka, sama takie posiadam i bardzo sobie chwalę. Twardość kółek oznaczana jest literką A i liczbami w przedziale 74-101, im wyższa liczba, tym twardsze kółka.
W kwestii średnicy- im większa tym szybsze rolki, najbardziej optymalne dla początkujących są kółka o średniej średnicy 72-80 mm
-płozy- najlepsze są te wykonane z aluminium, gdyż są kompromisem pomiędzy trwałością i niską wagą
-wygoda i dopasowanie- rolki powinny być wygodne i dopasowane, noga nie może w nich "latać", kostki powinny być usztywnione, ale nic nie powinno uwierać.


Czy warto kupować rolki dla dzieci?

Nie mam tutaj na myśli tego, czy warto kupić rolki swoim dzieciom, bo w tej kwestii jestem jak najbardziej za. Osobom, które mają tak mikroskopijną stopę jak ja może zaświtać w głowie pomysł kupienia rolek na dziale dziecięcym, gdyż zazwyczaj są one nieco tańsze od tych z działu dla dorosłych. Pewien miły pan w sklepie na szczęście wybił mi ten pomysł z głowy. Rolki dla dzieci zazwyczaj mają gorsze łożyska, mniejsze kółka i płozy wykonane z kompozytu, co nie pozwoli nam na osiąganie tak dużych prędkości jak w przypadku rolek dla dorosłych. Ponadto są zazwyczaj wykonane z gorszych materiałów, co nie pozwoli nam się cieszyć rolkami przez kilka lat.

Czy warto kupować rolki przez internet?

Tak, ponieważ w internecie można "wyhaczyć" wiele okazji i promocji, ale tylko pod warunkiem, że wcześniej przymierzymy dany model w sklepie. Dobór rolek to nie łatwa sprawa i trzeba przymierzyć ładne kilka par, żeby wiedzieć co jest dla nas najlepsze. Warto zrobić kilka rund po sklepie (serio, nie ma się czego wstydzić), sprawdzić czy rolki dobrze leżą, czy nie są zbyt głośne, a gdzieś także przeczytałam, że porządne rolki powinny "same jechać" jeżeli ustawimy stopy równolegle do siebie.


Jakim firmom można zaufać?

Na rynku jest kilka firm, które robią całkiem niezły sprzęt i należą do nich RollerBlade, Fila, K2, Powerslide, Roces, Salomon.

Ile trzeba zainwestować w rolki?

Tak jak już wspominałam, nie warto schodzić poniżej 200 zł, rolki dla początkujących dostaniemy już w przedziale 250-350 zł. Warto po sezonie szukać różnego typu promocji i wtedy kupować sprzęt renomowanych firm nie rujnując przy tym swojego budżetu. Oczywiście jeżeli ma się większe fundusze to na pewno warto sprawić sobie sprzęt droższy, spory wybór rolek występuje w przedziale 400-700 zł


Konserwacja rolek

Kółka i hamulce w rolkach niestety się zużywają, a to jak często należy je wymieniać zależy od konkretnego rodzaju rolek. W sklepach ze sprzętem rolkarskim, a także w sklepach internetowych można dostać części zamienne. Zużyciu ulegają także łożyska, którym można zaserwować kąpiel w nafcie, wygotować w smarze, a najlepiej po prostu je wymienić, jeżeli przestaną spełniać swoje zadanie. Należy także monitorować stan śrub, które mocują nasze kółka.

Porady dla początkujących 

-jeżeli radzisz sobie na łyżwach to prawdopodobnie będzie Ci łatwiej opanować jazdę na rolkach, niż osobom zupełnie początkującym
-nie jeździj po mokrej nawierzchni, błocie i piasku. Po pierwsze jazda po mokrej drodze jest po prostu niebezpieczna, a po drugie wszystkie te czynniki przyczyniają się do niszczenia naszego sprzętu
-jeżeli dopiero zaczynasz dobrze jest zainwestować w kask i ochraniacze oraz elementy odblaskowe
-na początku poświęć nieco czasu na naukę hamowania, to okropnie przydatna umiejętność!
-nie ma ograniczeń wiekowych jeżeli chodzi o rolki :) jeżeli masz ochotę i czujesz się na siłach- spróbuj !

Mój sprzęt

Długo wahałam się pomiędzy rolkami Fila Master DF, a RollerBlade'm (nie pamiętam modelu)- jedne i drugie były w cenie 350 zł. Wygrały rolki Fili ze względu na wygodę :)

Parametry:
koła 82A o średnicy 80 mm
łożyska ABEC7
płozy aluminiowe
wiązanie potrójne- klamra, rzep i sznurówki

Na wygodę nie narzekam, zdarzyło mi się zrobić na nich 20 km i stopy w ogóle na tym nie ucierpiały. Rolki jeżdżą cicho, a kiedy stawiam je równolegle to jadą same (podobno tak powinno być). Cena była w miarę przystępna, ponadto całkiem ładnie się prezentują :) Od maja dosyć mocno zużył się hamulec i muszę zacząć myśleć o jego wymianie. Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń!


Macie rolki, jeździcie ? :) Jeżeli macie jakieś rady dotyczące kupna rolek lub w moim poście są błędne informacje to dajcie znać !

16 komentarzy:

  1. tez mam rolki ale nie pamietam kiedy ost raz na nich jezdzilam, czas to zmienic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rolki z Decathlonu takie jak oxelo długo nie posłużą :) Z opinią pana się nie zgodzę-rolki dla dzieci typu fila, K2 mają w większości takie same parametry i wykonane są z tych samym materiałów. Chyba, że mowa o zakupie 'plastików' z tesco :) A co do kasku i ochraniaczy zawsze warto je zainwestować, śmigam od 7 r.ż. i w tym roku pierwszy raz zaliczyłam glebę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdzałam wtedy w sklepie i faktycznie miały łożyska 5-tki i mniejsze kółka, a jeżeli dobrze pamiętam to miałam w łapach RollerBlade albo K2 właśnie

      Usuń
    2. poza tym rolki dla dzieci mają zwykle regulowany but co może wpływać na komfort jazdy

      Usuń
    3. Co do regulowanego buta, hmmm...jeździłam na takich przez kilka lat i to jeszcze w latacg 90, gdzie w Polsce nie było takiego wyboru a technika była jaka była, moja siostrzenica teraz też jeździć już 4 sezonna regulowanych, bo praktycznie wszystkie takie są dla dzieci, bo jaki sens wywalać 300 zł na 1-2 sezony, jeśli są dobrze dobrane to nie ma problemu. Dorosłe osoby chcące kupić rolki na dziale młodszym nie kupują na dziale dla dzieci (w wieku +4, gdzie rozmiary są od 22) tylko młodzieżówki (+11 lat), gdzie rozmiary zaczynają się od 35 i większość jak nie prawie wszystkie mają kółka o średnicy 74,76 a nawet i większe. Prawda jest taka, że jedne łożyska 5 mogą być gorsze od trójek, ponieważ nie ma norm i firmy same przydzielają wg swojego uznania ABEC 3,5,7..., z ciekawości przejrzałam i 5 i wyższe można znaleźv.

      Usuń
    4. Też jeździłam na regulowanych i nie narzekałam :) Ale jednak uważam, że jeżeli stopa już nie rośnie to lepiej kupować rolki we własnym rozmiarze

      Usuń
  3. Mam te same rolki i też jestem z nich zadowolona. A to że same jadą to akurat moja zmora, bo raz mnie prawie pod samochód wpakowały w ten sposób ;) musiałam się przewrócić, aby je powstrzymać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam ten problem zawsze na światłach, bo przy przejściach dla pieszych zejście na jezdnię jest profilowane w dół i muszę się trzymać rurki albo wspomagać się hamulcem

      Usuń
  4. O kurcze, rolki to wspominam tylko z dzieciństwa i dodatkowo prxy tyn obolaly tylek, bo dość że nie umiało się hamować, to zjeżdżało z największych górek!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze w Londynie jeździłam na roklach. Pamiętam jak się wywróciłam w parku i nawet dzieci się ze mnie śmiały :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Rolki to super sprawa. Planuję na jesieni przerzucić się na nie właśnie, ale boję się, że wywinę orła i 4 litery obiję. :v

    OdpowiedzUsuń
  7. Posiadam rolki, które zakupiłam lata temu w NL. Wyglądają porządnie, ale jazda na nich idzie mi okropnie. Tak jak łyżwy jestem jeszcze w stanie opanować to rolki są męczarnią. A może "złej baletnicy to i rąbek w spódnicy" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja szczerze mówiąc zawsze miałam na odwrót, na rolkach bez problemu, a na łyżwach jak łamaga.. dopiero w tym roku jeździłam regularnie co tydzień, bo wf miałam na lodowisku i przekonałam się, że i ja mogę :)

      Usuń
  8. Miałam w życiu tylko 1 parę rolek, które kiedyś jako dziecko dostałam na komunię ;) Pamiętam, że były bardzo wygodne i dobrze się na nich jeździło, ale to było wieki temu. Trochę tęskni mi się za rolkami (zwłaszcza jak oglądam Twoje zdjęcia), więc jak kiedyś będę chciała kupić parę to skorzystam z Twojego wpisu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. "w internecie można "wyhaczyć" wiele okazji i promocji, ale tylko pod warunkiem, że wcześniej przymierzymy dany model w sklepie [...] trzeba przymierzyć ładne kilka par, żeby wiedzieć co jest dla nas najlepsze. Warto zrobić kilka rund po sklepie"
    czym taka postawa różni się od złodziejstwa? Iść wykorzystać sprzęt w sklepie, zawracać komuś dupę, a potem kupić parę złotych taniej u jakiegoś cwaniaka w internecie, ciekawe co zrobicie, jak już wszystkie sklepy padną przez wasze cwaniactwo i pazerstwo... zaraz pewnie usłyszę, że przecież "wszyscy" tak robią. Ludzie śmieją się z Kuźniara a zachowują się tak samo jak on... Pierd****e polskie cwaniactwo i skąpstwo!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz