piątek, 5 września 2014

Moje bieganie

Witajcie

Od pewnego czasu biegam regularnie i postanowiłam napisać w końcu słów kilka na temat tego mojego biegania. W zasadzie to nic wielkiego, ale sprawia radość, a radością trzeba się dzielić !

Nienawidziłam biegania od kiedy tylko pamiętam. Jestem typem człowieka, któremu jak się coś każe to robi rzecz zupełnie odwrotną. I tak też było przez całą podstawówkę i gimnazjum- kazali biegać, a ja na to bieganie się dąsałam i twierdziłam, że nie lubię. W liceum odpuścili bieganie (wtedy to zrazili mnie śmiertelnie do pływania), ale sama z siebie zaczęłam biegać gdzieś pod koniec liceum. Zdarzały się jakieś tam zrywy, kiedy biegałam regularnie, ale nie trwały one zbyt długo.

Kilka miesięcy temu zdarzył się kolejny zryw. Zaczynałam z planem treningowym, który przewidywał ok. 10 tygodni treningów i miał mnie doprowadzić do 30 minut nieustannego biegu. Jako, że byłam w dobrej formie postanowiłam zacząć od razu od 4 tygodnia i poszło w zasadzie całkiem nieźle. Później ze względu na sesję na dobre kilka tygodni przerwałam bieganie. Kolejne próby podjęłam w czasie obozu naukowego, jednak ze względu na napięty grafik udało się to tylko 3 razy. Obecnie jestem w Dublinie, mam sporo czasu i biegam regularnie od 6 tygodni. Staram się robić 4 treningi biegowe w tygodniu, jeden bieg jest zawsze nieco dłuższy, dbam też o włączenie interwałów w swoje treningi. W zasadzie to chyba najdłuższy okres w moim życiu regularnego biegania.


Niedawno podjęłam decyzję, ze chciałabym wziąć udział w zorganizowanym biegu i nastąpi to prawdopodobnie 12.10.14 w Żorach. Wszystkich mieszkających w pobliżu zapraszam do wzięcia udziału!

Nie biegam szybko, bo stwierdziłam, że nie ma się co spinać- wszystko przyjdzie z czasem. Nie biegam rano, bo za cholerę nie umiem się zwlec wcześniej z łóżka, a na samą myśl o bieganiu na czczo robi mi się słabo. Najlepiej biega mi się popołudniami i wieczorami. W zasadzie to lubię biegać w upale, dużo gorzej jest w chłodne dni- po kilku minutach leje mi się z nosa i zaczyna boleć gardło. Zwykle biegam sama, bo po prostu nie mam biegowego kompana. Biegam w ciszy, zdarzało mi się słuchać muzyki, ale chyba wolę pozostać sama ze swoimi myślami.. Staram się trzymać tempo konwersacyjne, ale czasami lubię dać sobie w kość.

Biegam, bo lubię.
Biegam, bo bieganie pozwala mi przekraczać granice i pokonywać samą siebie.
Biegam, bo bieganie jest fajne.
Biegam, bo lubię się zmęczyć.
Biegam, bo to pozwala mi trochę porozmyślać.
Biegam, bo dzięki temu zapewniam sobie "reset" umysłu.
Biegam, bo to mnie relaksuje.
Biegam, bo to moja chwila dla siebie.
Biegam, bo to ucieczka od rzeczywistości.
Biegam, bo to sprawia mi frajdę i poprawia humor.
Biegam, bo to dobrze działa na moją kondycję.
Biegam, bo bieganie dobrze działa na figurę (a poza tym można więcej jeść :D)


Za jakiś czas postaram się przygotować mniej osobisty, a bardziej techniczny post o bieganiu :) Kilka słów o tym jak zacząć, o planach treningowych, stroju i innych tego typu rzeczach. 
A wy biegacie? Dajcie znać za co lubicie ten sport ;)

19 komentarzy:

  1. Ja też biegam regularnie - 3-4 razy w tygodniu więc bardzo chętnie poczytam Twoje doświadczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję ponownego zrywu do biegania. Teraz już Ci tak łatwo nie przejdzie. Od momentu, w którym skończyłem szkołę i nie kazali mi już (tak jak ładnie to napisałaś) biegać na siłę poczułem, że w moim życiu brakuje sportu. :)
    Teraz uprawiam sport z własnej woli i nie wyobrażam sobie przestać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoła to potrafi człowieka zniechęcić do tylu fajnych rzeczy :) też mam nadzieję, że nie przejdzie, bo bieganie jest super !

      Usuń
  3. Biegałam w gimnazjum 3 lata. Treningi były 4 razy w tygodniu. Wspominam ten czas miło, ale jak skończyłam biegać, znielubiłam tę dyscyplinę i od tamtej pory rzadko biegam.
    W te wakacje kilka razy urządziłam sobie marszobiegi i biegi i było nieźle, ostatni bieg - rano, na czczo = katastrofa. Za szybko zaczęłam, zbyt szybko skończyłam. Bolał mnie brzuch i źle się czułam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że znowu zaczęłaś :D nie martw się, u mnie biegi na czczo z rana też chyba nie mają racji bytu ;d

      Usuń
  4. Ah zazdroszczę :) ... zawsze chciałam biegać :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja historia biegowa zaczyna się podobnie jak Twoja :) Też nie lubiłam biegać, bo zmuszali w szkole. Jednak w gimnazjum bardzo polubiłam tą dyscyplinę. Teraz też mam tzw. 'zrywy' i przez to kondycyjnie nie jest za dobrze.

    Mam nadzieję, że już się 'odraziłaś' od pływania, to mój ulubiony sport, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety do pływania raczej jestem dalej zrażona :( Nie tylko przez szkołę, ale też przez to, że zawsze na basenach jest cała chmara ludzi, a tłok mnie jakoś odstrasza od basenów..

      Usuń
  6. Och ja to sie chyba nigdy nie przekonam do biegania!;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niejednej osoby to słyszałam, sama powtarzałam jak mantrę, a teraz jestem wielkim fanem :) Ważne jest chyba to jak zaczynasz, bo jeżeli za bardzo się forsujesz na początku to na pewno nie polubisz biegania. Za niedługo będzie post o tym jak zacząć, żeby się nie zrazić, więc może zaczerpniesz odrobiny inspiracji :)

      Usuń
  7. ahhh zazdroszcze Ci tego biegania... kiedys strasznie nie lubilam a jak pokochalam to musialam zrezygnowac :( ale nie poddaje sie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Ty z tymi Twoimi kolankami to faktycznie nie możesz, a szkoda, bo bieganie jest fajne :( ale masz tyle innych aktywności, które możesz robić ! :)

      Usuń
  8. Hah, super ze biegasz! I trzymam kciuki za bieg 12.10
    Ja mam rozne chwile, nanbiegankem raz sie chce, a raz nie, zazwyczaj mam tak ze mam jakis sezon na bieganie a pozniej mi przechodzi, k w ogole nie moge sie zmotywowac, mimo ze jak juz biegne to jest super, ale nke mam tyle determjnacji by wstac i zaczac, najlepiej mi sie biega jak jestbcieplo i niestety moj sezon na bieganie w tym roku juz sie skonczyl mam nadzieje, ze jeszcze zlapie mnie ochota na bieganie w tym roku :)
    nakrywka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) też tak mam, że najlepiej mi się biega jak jest ciepło, ale postaram się w tym roku biegać tyle ile się da !

      Usuń
  9. Biegaam i to uwielbiam! :D Bardzo zdziwiło mnie to, że wygodniej biega Ci się upale, bo ja zdecydowanie bardziej wolę chłodne dni, wtedy mniej się męczę i jakoś tak śmigam szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam biegać z rana, wtedy mam więcej siły na cały dzień :) A jak odkładam na wieczór to później trudniej mi się spiąć :D
    Powodzenia na zawodach!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może potrzebujesz kompana do biegania w Dublinie? Ja nie biegam, bo po prostu nie mam z kim, a dobrze by było się czasem dotlenić zamiast ciągle trenować tylko w domu czy na siłowni :) Phoenix Park kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam na Smithfield, 7 minut spacerem do O'Connella, więc jakby co to miejsce do uzgodnienia :) Też jadę teraz na krótki urlop, więc może skrzykniemy się po powrocie? :D

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz