sobota, 13 września 2014

Urlopowa kosmetyczka

Witajcie

Wiem, że sezon urlopowy już raczej minął, ale nic nie poradzę na to, że mój urlop przypada zawsze na końcówkę września. Postanowiłam pokazać wam na zdjęciach co znajduje się w mojej kosmetyczce, bo może się to kiedyś komuś przydać :) Pakuję kosmetyczkę na wyjazd w tropiki, więc będzie się ona nieco różnić składem od takiej, którą zabieram na krótsze europejskie podróże.


1. Odżywka do włosów Repair&Shine, Fructis (cena: 1,5 euro)- przy wysokich temperaturach i kąpielach w morzu nasze włosy dostają nieźle w kość, odżywka to podstawa!
2. Olejek do zebezpieczania końcówek Argan Oil (cena: 1,5 euro)- moje rozjaśnione końcówki potrzebują dodatkowej opieki.
3. Suchy szampon Batiste (cena: 2,35 euro)- wiem, że czeka mnie wiele dni w upale, często po kilka godzin w publicznych środkach transportu, a pewnie nie zawsze będzie mi się chciało włosy myć :) Szybkie odświeżenie przed wieczornym wyjściem na pewno się przyda.
4. Pomadka Lip Smacker (cena: 2,99 zł)- w upały usta cierpią, więc trzeba je nawilżać
5. Chusteczki do demakijażu Nivea (cena: 4,49 euro za 2 op.)- wożenie ze sobą mleczka do demakijażu i płatków zajmuje za dużo miejsca, paczka chusteczek jest znacznie poręczniejsza !
6. Pęseta- żeby mieć brwi pod kontrolą.
7. Wosk do aparatu- wszyscy aparaciarze wiedzą o co chodzi ;)
8. Antyperspirant w kulce Sanex (cena: 1,14 euro)- chyba nie muszę tłumaczyć :)
9. Miniaturka "mokrych" chusteczek Carex (cena: 1 euro)- dobrze mieć je pod ręką, zawsze można się nieco odświeżyć czy też zdezynfekować dłonie przed posiłkiem czy po skorzystaniu z toalety.
10. Płatki nasączone zmywaczem do paznokci Pure (cena: 1 euro)- zajmują znacznie mniej miejsca niż zmywacz i płatki kosmetyczne.
11. Lakier do paznokci BarryM, kolor: 333 Grapefruit (cena: ok. 7 euro)- może nie jest niezbędny, ale lubię jak moje paznokcie ładnie wyglądają.



1. Balsam z filtrem SPF20 Kolastyna- mam dosyć ciemną karnację, więc nie potrzebuję wyższej ochrony niż SPF 20.
2. Balsam po opalaniu Ambre Solaire, Garnier (cena: 9,99 euro)- wystawiona na całodzienne słońce skóra wymaga ukojenia i nawilżenia.
3. Krem nawilżający do twarzy Ziaja (cena: ok. 15 zł)- skóra w czasie wakacji szybko się odwadnia i jest nieprzyjemna, krem przyjdzie mi z pomocą.
4. Krem do twarzy z filtrem SPF50 Ziaja (cena: ok. 23 zł)- ze względu na kurację dermatologiczną zaczęłam używać 50tki i jakoś już mi zostało.
5. Miniaturka perfum Manifesto, YSL- nigdy nie chce mi się zabierać całej pojemności na wakacje, bo zajmuje dużo miejsca, miniaturka to idealne wyjście. Niestety moja już się kończy :(
6. Żel antybakteryjny Cuticura (cena: ok. 3,75 euro)- jest niezastąpiony, jeżeli potrzebujemy zdezynfekować ręce, a na Sri Lance to właśnie dłonie służą za sztućce, więc żel będzie często używany.
7. Sudocrem- potrafi uratować w niejednej sytuacji i dobrze mieć go ze sobą.
8. Spray na komary Repel- w krajach tropikalnych komary to spory problem, więc lepiej zabrać ze sobą coś przeciwkomarowego :)
9. Kompaktowy krem do ciała i twarzy Ambre Solaire, Garnier (cena: ok. 8 euro, my dostaliśmy gratis do kremu po opalaniu)- poręczny i niewielki, można wrzucić do torebki i dosmarowywać się w ciągu dnia, jeżeli słońce smaży szczególnie mocno.

Oczywiście o takich rzeczach jak szampon, żel pod prysznic czy pasta nie pisałam, ze względu na to, że nie zapomniałby ich chyba nawet mój brat :) Oczywiście poza tym zabieram także kilka najniezbędniejszych kosmetyków kolorowych. Dajcie znać co wy zawsze pakujecie na drogę i co wśród tych rzeczy jest u was zbędne :)

Follow my blog with Bloglovin

31 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Weź wyrzuć ten olejek, to jest takie gówno.... kupiłam w dealz i zaraz po nałożeniu zmywałam tak włosy suszył, aż sie juz pojawiły białe kuleczki na końcówkach włosów, juz nie mówiąc ile mi sie ich na ramiona skruszyło! Nie wiem jak oni mogą sprzedawać takie podróby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzałam właśnie cały skład inci i nie ma w nim nic niepokojącego ;) silikony i dwa oleje w składzie co raczej spełni oczekiwania jakie mam co do tego produktu. Jedynie substancje zapachowe są średnie, ale znajdują się na końcu składu, więc nie powinny szkodzić. Moim włosom jak na razie krzywdy nie zrobił, więc nie zamierzam go wyrzucać :)

      Usuń
    2. jak ja czytałam na swoim to olejek arganowy był gdzieś mniej wiecej w połowie :< nie wiem czy to kwestia partii czy czego, ja go drugi raz nie kupie :D daj znac jak efekty po nim

      Usuń
    3. u mnie 3 czy 4 miejsce na jakieś 10 składników, a na początku są 3 silikony :) ja kupiłam, bo nie miałam za bardzo funduszy, ani nic innego pod ręką, bo serum z Biovaxu mi się skończyło i raczej do niego wrócę :( a w tym olejku wkurza mnie zapach

      Usuń
  3. Och, jak zazdroszczę Ci tego wyjazdu. ;)
    Moja kosmetyczka zawsze pęka w szwach, kiedy wyjeżdżam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Niczego w Twojej kosmetyczce nie brakuje <3
    www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. To o bracie mnie ubawiło. :D Z moimi wyjazdami to jest tak, że praktycznie ŻADEN z towarzyszy nic nie bierze bo: "Przecież Agnieszka będzie wszystko miała". :P A potem się dziwią, że kiedy proszą o mydło, szampon lub żel do twarzy dostają Facelle. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha Facelle, ale jesteś ;d my wyjeżdżamy tylko we dwójkę, ale mój facet to z rodzaju tych, którzy mają swoją osobną kosmetyczkę na jakieś tam męskie pierdoły ;d

      Usuń
  6. Ja to jestem z tych, które biora ze soba tylko te podstawy o ktorych nie zapomina nawet Twoj brat;p kurde ja to chyba sie nie zaliczam do dbajacych o siebie kobiet ;d musse to zmienic, bo pozniej narzekam, ze wlosy nie takie u w ogole ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami na wakacje chyba lepiej wziąć mniej :P ja potem się wkurzam, że połowy nie użyłam :) zawsze tak miałam z odżywką do włosów, ale teraz już jakoś się pilnuję w tej kwestii i nakładam

      Usuń
    2. Mam to samo, wiecznie obładowana butlami jeżdżę, a teraz się wycwaniłam i przeleję sobie do małych opakować, żeby się spakować w tylko jedną kosmetyczkę.

      Usuń
    3. kurczę na 2 tygodnie właśnie to ciężko w tych mniejszych, bo wszystkiego trochę mi zejdzie, a jak ma potem zabraknąć na jakimś zadupiu to wolę zabrać na zapas :P

      Usuń
    4. a ja jak farbuje włosy to nie zużywam odżywek z paczki tylko zostawiam na wyjazdy, one są takie turbo że zawsze podjare zachowuje na później :D

      Usuń
  7. Jej, ależ kosmetyków! Smaczna chociaż ta pomadka? ;)
    Kiedy wyjeżdżasz? A propo... Udanego urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smaczna i obłędnie pachnie :) wyjeżdżam w poniedziałek. Dziękuję ! :)

      Usuń
  8. O,suchy szampon to coś, co od dłuższego czasu chcę nabyć tylko jakoś będąc w Rossmanie nigdy nie pamiętam, żeby się za nim rozejrzeć ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. lip smacker ciekawy!
    jeśli możesz to poklikaj w kliki w poście u mnie :)
    http://panmalofel.blogspot.com/2014/09/black-guns_13.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dubaj i Sri Lanka, już jutro wylatuję :) A Ty ? :)

      Usuń
    2. Zazdroszcze dubaju bylam w Atlantis the palm i na pewno tam wroce!!! Niestety mam tylko tydzien urlopu, wiec fuertaventura, na przyszly rok planuje Miami ale musze postaram sie o wize :)) Udanego urlopu!!!

      Usuń
    3. No Atlantis jest super ;d ja nawet nie pamiętam nazwy naszego hotelu, ale jest gdzieś przy Jumeirah Beach :) Na Fuercie nigdy nie byłam, a też chciałabym zobaczyć. Miami też super sprawa. Udanego wzajemnie :*

      Usuń
  11. Świetne kosmetyki :)
    Super blog - obserwuję :D
    Zapraszam również do mnie : www.tropikalnakuchnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Cię do Versatile Blogger Award, czyli "7 faktów o mnie". Zapraszam do zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz