sobota, 22 listopada 2014

Z pamiętnika aparatki

Witajcie

Jak pewnie wiadomo niektórym z was, od pewnego czasu noszę aparat ortodontyczny. W styczniu założyłam górę, a w maju dół i chyba mogę już na ten temat napisać kilka słów oraz napisać odpowiedzi na kilka często zadawanych pytań.


Od kiedy pamiętam chciałam wyprostować swoje zęby i nalegałam na to jeszcze w momencie, kiedy można było to zrobić za darmo na NFZ (o ile dobrze wiem to przed 13 rokiem życia nadal istnieje taka możliwość). Górny łuk w zasadzie nie był taki zły, delikatnie wysuwał się do przodu jeden ząb, większy problem był z dolnym łukiem, w którym znacznie przesunięta do tyłu była jedna z jedynek. W końcu nadeszły studia i fundusze, niestety sprawa nie była taka prosta, ponieważ przed prostowaniem należało wyleczyć wszystkie zęby, a ich było sporo. Po kilku miesiącach doszedł jeszcze problem wyrywania ósemek i musiałam zrobić to u chirurga.
Na temat ósemek mogłabym chyba napisać już cały elaborat, bo po 4 wizytach u chirurga stomatologicznego człowiek dokładnie wie co, jak i kiedy. Nie będę się rozpisywać na ten temat w tym poście, ale jeżeli chcecie wiedzieć coś więcej to chętnie wam o tym napiszę.
I w końcu po wyleczeniu zębów, wyrwaniu ósemek, konsultacji ortodontycznej usłyszałam, że możemy zakładać aparat. Na pierwszej wizycie Pani doktor zrobiła mi odlew szczęki, a na kolejnej założyła aparat na górę. Obiecywała, że po ósemkach nic gorszego mi już nie grozi. I w sumie faktycznie, ból po założeniu aparatu jest znacznie słabszy niż w przypadku ósemek. Zdecydowałam się na aparat metalowy, głównie ze względu na finanse, ale także dlatego, że nie miałam szczególnego parcia na to, żeby aparat był niewidoczny. Po założeniu aparatu miałam wrażenie, że za chwilę wypadną wszystkie zęby, zwłaszcza przy jedzeniu, czasami aparat obdzierał mnie niemiłosiernie, ale spinałam tyłek wmawiając sobie, że to przecież wyjdzie mi na dobre. Na początku wydawało mi się, że jedzenie z aparatem jest nie możliwe, ale obecnie już daję radę (chociaż fakt, nie jestem w tym mistrzem). W maju założyłam dolny łuk i na początku było jeszcze gorzej niż przy górze, ale powoli powoli się przyzwyczaiłam. Na ostatniej wizycie u ortodonty usłyszałam, że w maju ściągamy, a to znaczy, że na dół wystarczył rok, a na górę rok i cztery miesiące.


Odpowiedzi na pytania

Jakie są koszty aparatu?
Wszystko zależy od gabinetu w którym zakładamy aparat i mogą one diametralnie się różnić. Sporo zależy także od rodzaju aparatu, najtaniej wychodzą metalowe łuki, ponadto są jeszcze aparaty ceramiczne czy nowoczesne Clear Alignery. Do kosztów należy także doliczyć wizyty, zmianę łuków i tym podobne, a to zazwyczaj wychodzi drożej niż samo założenie aparatu.

Ile trzeba nosić aparat?
Długość noszenia aparatu zależy od wady jaką mamy i najlepiej pytać o to lekarza przy pierwszej konsultacji. U mnie do dosyć krótko, ale znam osobę, która aparat nosi już 4 lata.

Z czego składa się aparat?
Metalowy aparat składa się z metalowych zamków przyklejanych do zębów, obręczy zakładanych zazwyczaj na szóstki (ta część mnie nie dotyczy), drutu przewleczonego przez zamki i ligatur, które łączą zamek z drutem. Najczęściej stosowane są ligatury elastyczne, tzw. gumki, ale kiedy wyjeżdżałam do Dublina na 3 miesiące założono mi ligaturę metalową. Ponadto czasami stosowane są różnego rodzaju sprężynki, np. teraz mam na aparacie gumowe wyciągi, czyli coś wyglądającego jak gumka recepturka, łączącego dolną trójkę i czwórkę z górną trójką.

Jak dobrać odpowiedniego lekarza?
Poza tym, że ważne są kwestie finansowe, bo tanie aparaty ortodontyczne nie są częstym zjawiskiem, powinniśmy zwrócić uwagę na samego lekarza, to czy ma doświadczenie, co sądzą o nim pacjenci i jak podchodzi do klienta jest ważne.

Czy potrzeba jakichś specjalnych gadżetów?
Lekarz pewnie wmówi wam, że potrzebujecie hiperpasty, szczoteczki i nie wiadomo czego. Jasne, można w to wszystko inwestować, ale ja przez zabieganie nie kupiłam ani specjalnej pasty, szczoteczkę dalej mam zwykłą, a takiej jednopęczkowej też się nie dorobiłam :D I wiecie co? Żyję, ortodonta nie zauważył różnicy :)

Czy mając aparat nie ma problemów z jedzeniem?
Na początku są, ale później człowiek zaczyna ogarniać sprawę. Jeżeli ma się jakieś szczególne problemy to można nosić przy sobie wykałaczki czy szczoteczki jednopęczkowe, żeby pozbywać się tego co zalega w aparacie.

Czy ból po założeniu aparatu jest duży?
Wszystko zależy od organizmu, mnie bolało około 2 tygodnie. Największy problem jest w trakcie jedzenia, ale naprawdę da się to przeżyć. Kolejnym problemem są obtarcia z którymi można sobie poradzić poprzez zastosowanie specjalnego wosku (dostajemy go od lekarza) czy maści typu Dezaftanmed.

To by było na tyle, jeżeli chodzi o moje doświadczenia. Mogłabym napisać o wiele, wiele więcej, ale nie chcę was zanudzić. Zadawajcie pytania, chętnie podzielę się z wami swoją wiedzą :) Chętnie posłucham waszych aparatowych historii ;)

7 komentarzy:

  1. Ja mam aparat od dwóch miesięcy i niestety czeka mnie życie z nim przez około 3 lata :( - wiek robi swoje!
    Powoli się przyzwyczajam, przestałam seplenić, jem już praktycznie wszystko - a przede mną pierwsza wizyta i podkręcenie - zobaczymy co to będzie! No to za jakiś czas będziemy jeszcze piękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, bo 3 lata to sporo. Ale wierz mi, że szybko minie :) Ja jakoś kompletnie tego nie zauważam, że w styczniu będzie już rok. Mnie niestety po wizytach bardzo obdziera aparat i dzisiaj umieram

      Usuń
  2. a ja chciałam nosić kiedyś jako dziecko aparat, żeby mieć zęby jak aktorki z Hollywood :D ale nikt nie chciał mi nałożyć, bo uważano, że mam proste zęby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ten sam problem, aż w końcu za własne pieniądze sprawiłam sobie aparat ;) A skoro założyli to znaczy, że był potrzebny :D

      Usuń
  3. Ja na szczęście nie potrzebowałam tego urządzenia, ale siostra nosiła i jakoś dawała radę.

    OdpowiedzUsuń
  4. z aparatem czy bez i tak wygladasz cudownie :D a kiedys bylo przeswiadczenie ze ujmuje urody moim zdaniem dodaje :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz