niedziela, 28 grudnia 2014

Podsumowanie roku 2014 i postanowienia

Witajcie


Kończy nam się rok 2014, a wielkimi krokami zbliża się Sylwester i rok 2015 :) W tym roku Sylwestra nie spędzam w łóżku, w kapciach z kakaem, jak było to przez dwa ostatnie lata, ale wybywam na imprezę. Z jednej strony super, z drugiej i tak lipa, bo skoro impreza to bez mojego chłopaka :( Ale cóż poradzić :D Będzie bal przebierańców i cieszę się jak dziecko (niestety nadal nie mam przebrania, help!).

Sri Lanka

Myślę, że miniony rok był bardzo udany pod wieloma względami :) Udało mi się odwiedzić Słowację, pojechać na krótki trip objazdowy po Polsce, zwiedzić Europę Środkową dzięki wyjazdowi ze studiów (Czechy, Niemcy, Austria, Szwajcaria, Lichtenstein), jak co roku kilka razy odwiedziłam Dublin, byłam na Sri Lance i w Dubaju- pod względem podróży jestem zupełnie spełniona!

Myślę, że mogę być zadowolona z wyników na studiach, bo widać, że praca nie idzie na marne, a oceny z semestru na semestr są coraz lepsze. Poza tym stypendium wpływa sobie co miesiąc na konto, więc mogę realizować wiele swoich planów :)

Dubaj

Pod względem dietetyczno-fitnessowym wiem, że mogło być lepiej i na pewno nad tym aspektem nadal będę pracować. Miałam swoje wzloty, jak i upadki i muszę sprawić, żeby jednak więcej było tych lepszych dni :) Koniecznością do osiągnięcia jest także opanowanie stresu, który w ostatnim czasie zjadł mnie i to dosłownie. Nawet nie wiem kiedy przestałam jeść (zwykle byłam żarłokiem, a teraz wmuszam w siebie śniadanie...) i schudłam 2 kg (na szczęście w czasie kiedy mój chłopak był w Polsce i teraz przez święta nadrobiłam już 1 kg). Martwi mnie to dlatego, że to nieplanowane kilogramy i nie do końca też poszło z tłuszczyku, bo ten jednak nadal widać. Także stres na out!

W zeszłym roku w podsumowaniu napisałam, że mam 80 obserwatorów i 28 tys. wyświetleń, nie wiem niestety ile osób śledziło mnie na facebooku. Obecnie mam 146 obserwatorów, prawie 105 tysięcy wyświetleń bloga,  1746 fanów na fejsie i 1820 kometarzy, które tutaj napisaliście. Jak widzicie tego bloga tworzę nie tylko ja, ale też i wy! W roku 2014 opublikowałam 78 postów i mam nadzieję, że z roku na rok będzie ich więcej. 

Bardzo dziękuję wam, że tutaj jesteście !

Olimpijskie złotko < 3

Postanowienia i ich wykonanie:
1. Zrobić Turbo Chodakowskiej- zrobione i to bez większych problemów
2. Zaliczyć 30 day shred Jillian- samo zrobienie nie byłoby największym wyzwaniem, doszłam już w okolice 20 dnia, a zrezygnowałam dlatego, że nie lubię takiej formy 'przymusu' do treningu, nie lubię robić w kółko tego samego i uważam, że ćwiczenie codziennie jest bez sensu
3. Poprawić swoją sprawność fizyczną- ciężko mi dokładnie określić o ile jest lepiej, ale wydaje się, że jest znacznie lepiej :)
4. Rozprawić się z cellulitem- skurczybyk został ze mną na kolejny rok!
5. Przebiec ciągiem 15 km- było w sumie blisko, szkoda, że przy każdym kilkutygodniowym zrywie biegania w końcu coś mi przeszkadzało
6. Znaleźć pracę na wakacje- niestety, nie tym razem Kochana, posiedziałam sobie 2 miesiące w Irlandii na tyłku...
7. Zrobić kurs AutoCada- miałam najszczersze chęci i odłożone pieniądze, ale niestety na uczelni nic nie organizowano w tym czasie kiedy chciałyśmy pójść, a poza uczelnią jest po prostu drożej
8. Zacząć pracować nad angielskim- wróciłam na angielski do szkoły do której chodziłam i widzę mega progres ! To była bardzo dobra decyzja ;)
9. Pójść na koncert- wstyyyd, nawet na jeden koncert nie dotrzeć
10. Pójść do teatru/opery/na balet- jeszcze większy wstyd !
11. Spotkać się z 2 znajomymi z liceum- jak zwykle zabrakło czasu, ale spotkałam się za to z koleżanką z podstawówki i odnowiłam jedną starą znajomość
12. Dostać stypendium na IV i V semestr- chociaż tutaj się udało ;)

Słowacja

Nowe postanowienia:
1. Przebiec ciągiem 15 km.
2. Opanować pompki (10 za jednym zamachem ;d)
3. Rozprawić się z cellulutem
4. Pozbyć się trądziku i blizn
5. Wyrobić sobie nawyk balsamowania ciała i nakładania masek/olei na włosy
6. Spotkać się z 2 znajomymi z liceum
7. Pójść do teatru/opery/na balet/koncert
8. Pracować nad zrobieniem szpagatu
9. Spróbować dwóch nowych zajęć fitness/sportów (boks, pole dance itp)
10. Przeczytać 12 książek i zobaczyć 24 filmy

W tym roku moja wena do pisania postanowień jest mniejsza, bo i ostatnio niewiele z nich wyszło. Ostatnie postanowienie może być nieco dziwne, ale niestety łapię się na tym, że czytam coraz mniej książek, a nudząc się w domu rzadko wybieram obejrzenie jakiegoś nowego filmu. Stwierdziłam, że jedna książka i dwa filmy miesięcznie będą ok :) Ciekawe czy będę pamiętać o spisywaniu ilości !

'little bro' już nie taki little, w tym roku skończył 18 ;d

Dajcie znać jak wam minął ten rok i jak wyszły wasze postanowienia :) Chętnie dowiem się także jakie macie na ten rok ;)

17 komentarzy:

  1. powodzenia w realizacji postanowień! :) ja od jakiegoś czasu ich nie robię ;) bo co chcę robić, robię już na bieżąco i nie zostaje mi nic do spisania na nowy rok :D muszę zrobić jakieś małe podsumowanie 2014 roku na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie otworzyłam plik ze swoimi postanowieniami. FAIL to mało powiedziane :D

    OdpowiedzUsuń
  3. powodzenia kochana!!! z tradzikiem i bliznami??? w ogole nic nie zauwazylam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawód: malarz-tapeciarz ;d chodziłam w tym roku do dermatologa, ale niestety to co powinno się wyleczyć jest nie do końca wyleczone, a teraz to świństwo zaatakowało brodę ;(

      Usuń
  4. Oby udało się dotrzymać większość postanowień i przy okazji zrobić nowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. do tematru czy kina warto pojsc odchamic sie:0 złwaszcza,ze jak piszesz kasa na wydatek jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem, tylko zwykle brak mi czasu i towarzystwa ;) chociaż ostatnio byłam sama w kinie, więc może i z teatrem uda mi się przełamać

      Usuń
    2. Byłam w teatrze kilka razy z własnej woli (no ok, miałam darmowe bilety, ale chciało mi się iść!) i w sumie nigdy się nie mogę zebrać od tamtej pory... Za to polubiłam stand-up i 3.01 ruszamy na występy :) tylko czy to odchamienie? Hm.

      Usuń
    3. Ja bym zaliczyła do odchamienia ;d Ja do teatru zawsze chodziłam z własnej woli, ale jednak w liceum było łatwiej, nauczyciel rzucał hasło, wpłacało się pieniążki i wyjście zaliczone. A jak sama mam organizować to masakra, jak mi się przypomni o teatrze to bym chciała iść już i teraz, a dostań tu bilety na ten sam dzień na dobry spektakl :D

      Usuń
  6. Ja miałam na ten rok chyba 1 (słownie JEDNO) postanowienie i go nie dotrzymałam ;) to dopiero fail :D. Bardziej funkcjonowały u mnie postanowienia miesięczne i szczerze mówiąc taką opcję wolę. Ja też muszę wyrobić sobie nawyk spisywania ile książek przeczytałam, bo zupełnie tego nie kontroluję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czytać Twojego bloga :) Piszesz lekko i ciekawie, miło mieć kogoś w gronie znajomych, kto trafia do szerszego grona czytelników niż mamy i babcie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ze Śląska to chętnie dołączę do grona znajomych, nie tylko tych wirtualnych ;)

      Usuń
  8. Wyćwiczyć nawyk codziennego balsamowania! To jest postanowienie od teraz! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow zazdroszczę tylu podróży. Też chętnie odwiedziłabym Dubaj :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam zamiar powalczyć ze swoją cerą, wiecznie znajduje jakieś powody by nie iść do kosmetyczki i dermatologa. A potem boję się spojrzeć w lustro ;)

    Zazdroszcze wycieczki do Dubaju i więcej takich życzę w przyszłym roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kosmetyczki też nie chodzę, ale jak jest źle to zmuszam się, żeby pójść do dermatologa :P

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz