wtorek, 3 lutego 2015

Dlaczego kask?

Witajcie

Mamy zimę, sezon narciarsko-snowboardowy w pełni, więc warto zadbać o swoje bezpieczeństwo. Wiem, że kask może nie należy do rzeczy, które dodadzą nam urody i pewnie trochę zepsuje nam fryzurę, ale wiem, że warto. Sama pamiętam, kiedy zaczynałam swoją przygodę z narciarstwem jeżdżenie w kasku było mi bardzo nie w smak. Czułam się głupio i w dodatku jak dzieciak, bo dorośli nie musieli w nich jeździć. W Polsce obowiązek jeżdżenia w kasku dotyczy dzieci poniżej 16 roku życia, ale nie rezygnuj z kasku nawet jeżeli masz już sporo ponad trzydzieści wiosen.

Kask może uratować życie na stoku, niestety wypadki bardzo często kończą się urazami głowy od których kask mógłby uchronić. Nie ma co argumentować, że jeździsz już na tyle dobrze, że kasku nie potrzebujesz, bo przecież najlepsi profesjonaliści nie wyobrażają sobie wypadku na stok bez kasku! Ponadto nigdy nie wiesz na kogo trafisz, wypadek nie musi być przecież Twoją winą, a winą czyjejś niekompetencji czy nieuwagi.

Warto wiedzieć, że kask powinien być zakładany bezpośrednio na głowę lub ewentualnie na kominiarkę (baaardzo przydatne przy wietrze i zimnie), ale nigdy na czapkę!

Od kilku lat jeżdżę na desce i wypad na stok bez kasku jest dla mnie nie do pomyślenia. Nie raz już zdarzyło mi się 'wyrżnąć' tak, że ledwie byłam w stanie złapać oddech, a o tym jak bardzo uderzałam głową w śnieg nie wspominam. Nie zawsze też przy upadku trafia się na śnieg, w przypadku moich snowboardowych upadków zazwyczaj trafiam na lód, bo to na nim mam największe problemy z równowagą, a wtedy uderzenie głową to jak uderzenie w beton.

Zły wygląd kasków naprawdę da się oswoić, jest cała masa twarzowych i kolorowych kasków, które dobrze wyglądają :) Trzeba tylko trochę poszukać, bo czasami zmiana modelu czy koloru dużo daje :)

 Stary kask nie był najładniejszy, ale pamięta moje narciarskie początki i widział nie jeden upadek :) 


Nowy, wymarzony POC. Prezent gwiazdkowy od mojego faceta :) lucky me

11 komentarzy:

  1. Bezpieczeństwo najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na stok mogę iść nawet w nietwarzowym kasku. Na stoku ma się jeździć, a nie wyglądać. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;d dlatego zazwyczaj też nie chce mi się malować przed wyjściem na stok :D

      Usuń
  3. Kask to ważna sprawa, i jak czasami widzę zdjęcia ze stoku w samych czapkach to się zastanawiam co ten ktoś ma w głowie

    OdpowiedzUsuń
  4. Na twój blog trafiłam przypadkowo i bardzo mi się tutaj podoba
    życzę powodzenia w prowadzeniu i oby tak dalej
    będę tutaj częściej zaglądała pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczne zdjęcia, jak pięknie biało. Bardzo ci zazdroszczę tej bieli. Kask to podstawa, a w tych czasach to już naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia zeszłoroczne akurat ;) tegoroczny wyjazd dopiero przede mną :D

      Usuń
  6. Ale szalejesz na stoku. Ja jeździłam dawno temu, ale zawsze chciałam spróbować deski.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz