piątek, 20 marca 2015

Polska wersja modnego puddingu z chia- pudding z siemienia lnianego

Witajcie

Od pewnego czasu po internetach szaleją zdjęcia puddingu z nasionami chia, w internecie można także wygrzebać zaadoptowaną na nasze warunkiwersję tego deseru (u mnie wystąpił także w roli śniadania), a mianowicie z wykorzystaniem siemienia lnianego. Przyznam szczerze, że nie jest to smakołyk, który urwał by mi tyłek, ale zły nie jest, no i przy okazji zdrowy :)
Dzielę się przepisem na dwie porcje, u mnie wersja bananowo-papajowa.

Składniki
2 czubate łyżki siemienia lnianego
szklanka mleka
papaja
banan
łyżeczka miodu


Sposób przygotowania:
Mleko wlewamy do rondelka i pogrzewamy, po chwili wrzucamy siemię lniane i gotujemy. Blendujemy banana, a siemię z mlekiem gotujemy kilka minut, aż mleko się zagotuje, ciągle mieszamy. Następnie dodajemy do mieszanki banana i miód i mieszamy aż do momentu kiedy mieszanka porządnie zgęstnieje. Pudding przelewamy do szklanek lub miseczek, następnie blendujemy papaję (lub inne owoce) i wlewamy mus na górę. Pudding możemy jeść od razu po przyrządzeniu lub na zimno, możemy dodać do niego odżywkę białkową, orzechy, kokos czy inne dodatki.

Dajcie znać czy próbowaliście :) A może jesteście fanami oryginalnej wersji, czyli z nasionami chia? :)

19 komentarzy:

  1. robiłam budyń lniany, ale trochę inaczej, niemniej jednak był pyszny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardziej preferuję jaglany, właśnie robię kaszę na śniadanko :) przepis też będzie :D

      Usuń
    2. Jaglany najlepszy, szczególnie z czekoladą 90%. Takie z chia/lnu nie jadłam, ale myślisz, że udałby się na mleku ryżowym? Czy właściwości krowiego są ważne?

      Usuń
    3. Ja robię jaglany z kakao, ma mega czekoladowy smak. Jasne, nawet na wodzie by się dało, bo siemię lekko się żeluje po podgrzaniu w czymkolwiek, jedynie smak mleczny uzyskujemy z mleka :) Ale na ryżowym czy sojowym śmiało można próbować

      Usuń
    4. Dzięki, spróbuję na pewno :) ryżowe najlepsze!

      Usuń
    5. Aż dziw, że jeszcze nie próbowałam :D

      Usuń
  2. oj jutro robię ;) ale będzie uczta!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie robiłam, nigdy nie jadłam, ale wypróbuję. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam ani nie próbowałam, ale muszę to koniecznie zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł na chia :) na pewno wypróbuję go w tej wersji!

    OdpowiedzUsuń
  6. Robiłam i z nasion chia, i z siemienia lnianego :) I oba są smaczne, czasami lubię robić takie deserki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardziej doświadczona z tymi puddingami jesteś haha ;d

      Usuń
  7. Ja to chyba jestem nie na czasie, bo kompletnie nic nie słyszałam o oryginalnej wersji tego deseru...:D Tak czy siak, przedstawiona przez Ciebie wersja wygląda bardzo, ale to bardzo smakowicie, co więcej, sam deser nie wydaje się być trudny w przygotowaniu, co w przypadku moich znikomych umiejętności kulinarnych jest bardzo ważne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy kto co lubi, mi smakował, ale budyń jaglany na przykład o wiele bardziej przypadł mi do gustu :) Ja też nie jestem kuchennym mistrzem, czasami improwizuję i wychodzi kicha, tutaj akurat się udało :D

      Usuń
  8. Wygląda pysznie. Jeszcze nigdy nie jadłam żadnego puddingu

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jadłam nigdy siemienia, ale banana z papają brzmi przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio ? U mnie już od kilku lat siemię jest obecne w diecie pod różnymi postaciami :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz