poniedziałek, 2 marca 2015

Tydzień w zdjęciach (Week 7 i 8)

Witajcie

W ostatnim czasie byłam bez komputera i opublikowanie notki nie było możliwe, dlatego dzisiaj macie aż 2 tygodnie w zdjęciach za jednym zamachem! W czasie tygodnia ferii byłam w Dublinie, a później po powrocie do Polski zarwałam 5 dni studiów i wybyłam na deskę.


Więcej zdjęć z wypadu na Howth macie tutaj

 Irlandia szykuje się na świętego Patryka :) leci już trzeci rok jak tutaj przyjeżdżam i jeszcze ani razu nie udało mi się spędzić tego święta tutaj, ale w przyszłym roku powinno się to zmienić!

 Tęcza nad shoppingiem :)

 Pyszności, spokojnie, przepis już czeka na publikację ;)

 Obie dosłownie połknęłam ! Świetne książki, chodź przyznam, że w pierwszej znalazłam dokładnie to czego się spodziewałam, ale druga znacznie przerosła moje oczekiwania i wyobrażenia o polskiej mafii. Zawsze kręciły mnie takie klimaty, kompletnie nie razi mnie kolokwialistyczny język (sory, taki mamy klimat) i te książki zmotywowały mnie do zainteresowania się 'Alfabetem mafii'. Jeżeli chcecie to chętnie napiszę wam kilka słów na temat tych książek w osobnym poście.

 Przepis na bakłażana znajdziecie tutaj

 Pudding z siemienia, spoko będzie przepis ;)

 Cuda z MAC'a, błyszczyk już wypróbowałam i kocham :)

 Przeprowadzka w trakcie... Trochę mi smutno, bo lubiłam Waterville, a teraz będziemy mieszkali kilka kilometrów stąd

 Od pewnego czasu rozglądam się za portfelem, a w tej kwestii niełatwo mnie zadowolić. Ten z River Island jest naprawdę ładny i spełnia wymagania (prawie wszystkie).. Tylko niestety trochę drogi, bo kosztuje 22 euro.

Jak obstawiacie, kupiłam?
 Do dziecięcego HM'u pałam miłością od dawna :) Kupiłam koszulkę do ćwiczeń w idealnie takim kolorze jak ostatnio wpadł mi w oko i zaoszczędziłam 2e w porównaniu z działem damskim ;) Legginsy odpuściłam, ale też kusiły.

Zakupy może nie są zaskakująco wielkie, ale zdecydowanie zaopatrzyłam się w kilka potrzebnych rzeczy :)

 Po przeczytaniu książek Masy dosłownie połknęłam cały 'Alfabet Mafii'


 Po przylocie do Polski odwiedziliśmy Kraków i w końcu udało mi się zaliczyć sławną Charlotte. Miejsce jest naprawdę godne uwagi! 




 Udało mi się także w końcu zobaczyć Kazimierz

 Mniam!





Nieźle trafiliśmy, nie dość, że mogliśmy obserwować zawody Freeride'owe, które są bardzo widowiskowe to jeszcze mieliśmy okazję obejrzeć Slalom Gigant Pucharu Europy (European Cup) ! Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę mogła zobaczyć Giganta na żywo :)

Mam nadzieję, że nie przysnęliście ;) Następna notka jaka powinna się pojawić to Ulubieńcy lutego, dajcie mi tylko się wypakować :D

15 komentarzy:

  1. Czekam na przepisy! Bardzo ładna jesteś, wiesz :)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale miło się czyta takiego przejrzystego bloga, mnóstwo zdjęć i ciekawe opisy :) Zazdroszczę takich widoków i też uwielbiam dziecięcy h&m. Z niecierpliwością czekam na przepis na pudding z siemienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) na przepis trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, bo ilość postów oczekujących w kolejce mnie przerasta ;d

      Usuń
  3. Zainteresowałaś mnie tymi książkami o mafii, chyba ich poszukam, bo ostatnio wciągnęły mnie kryminały :) niestety trafiłam na tak naiwnie napisany, że chyba nigdy go nie doczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kryminałów mega polecam Deavera i Cobena, połknęłam obu ! :) Bo książki Masy to takie wywiado-spowiedzi, ale sporo rzeczy mnie zszokowało, zwłaszcza w drugiej części :)

      Usuń
    2. A ja uwielbiam Becketta, teraz zaczęłam Camillę Lackberg, ale nie ma drugiej części w bibliotece póki co i znalazłam zastępstwo. Dzięki za polecenie, sprawdzę ich na pewno :)

      Usuń
    3. Becketta nie czytałam, ale coś obiło się o uszy, a Camilla jest na mojej liście 'do przeczytania', więc na pewno prędzej czy później coś przeczytam od niej, bo ostatnio głośno było o jej ksiązkach na blogach :)

      Usuń
  4. Raju jaka piękna ta tęcza ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne i pozytywne zdjęcia, lubię takie mixy

    OdpowiedzUsuń
  6. tak się przyglądam, przyglądam i muszę Ci powiedzieć, że jesteś bardzo ładna! :) a tyle śniegu to na żywo nie widziałam dobre kilka lat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale mam wysyp komplementów ostatnio, dzięki Kochana :* ojj zima u nas zanika, przypuszczam, że mój 6cio letni brat to białe święta będzie znał tylko z opowiadań :(

      Usuń
  7. Na początku pomyślałam, że jeździsz na deskorolce :) Zawsze mi się podobał ten sport. Teraz jestem już trochę za stara...chyba...chociaż właściwie może w lato :D Czerwienie są super. A portfel świetny bardzo mi się podoba, ale fakt drogi. A torebkę kupiłaś ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha też zawsze chciałam jeździć na deskorolce, był nawet okres kiedy próbowałam ! :D Moim zdaniem nigdy nie jest się za starym, a takie gadanie tylko ogranicza nasze możliwości :) Kupiłam, kupiłam :D

      Usuń
  8. Mniam jakie pyszne panini, a wizyty w dublinie zazdroszcze

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz