wtorek, 19 maja 2015

Porady dla początkujących na siłowni

Witajcie

Mój powrót na siłownię dobija już do pół roku, a jako tako z tym miejscem mam coś wspólnego już od 2 lat. Nie czuję się już jak nowicjusz, a jak domownik. Z tego też względu mam kilka praktycznych porad dla osób, które dopiero wybierają się w to miejsce, bo sama dobrze pamiętam jak czułam się jeszcze niedawno :)


1. Nie kupuj od razu rocznego karnetu- jeżeli dopiero się wybierasz i nie wiesz jak będzie oraz masz taką opcję- wybierz kilka jednorazowych wejść lub też karnet miesięczny. Sprawdzisz czy aby na pewno jest to aktywność dla Ciebie i nie zmarnujesz kupy kasy przy okazji. Siłownia jest ostatnio strasznie modna, ale każdy lubi coś innego i nie ma sensu się zmuszać, jeżeli nie czujesz, że to jest to.

2. Skorzystaj z treningu intro- wiele siłowni ma w swoim pakiecie, krótki, darmowy trening wprowadzający. Sama skorzystałam z tej opcji i z Panią Trener dwa lata temu zwiedziłam całą siłownię, a także poznałam kilka ciekawych ćwiczeń.

3. Nie bój się pytać- jeżeli nie jesteś pewny jak powinieneś wykonywać dane ćwiczenie czy też jak obsłużyć dany przyrząd to pytaj! Na sali często jest trener czy też kilka, o wiele bardziej doświadczonych osób, które chętnie Ci pomogą. Sama nadal korzystam z tej opcji i pytam innych czy robię dobrze dane ćwiczenie oraz czy inna wersja nie byłaby bardziej korzystna.

4. Podpatruj- na siłowni przez patrzenie można się wiele nauczyć, sama w ten sposób ogarnęłam poprawną technikę wielu ćwiczeń, a także poznałam wiele nowych. Czasami w internecie znalezienie fajnego treningu z taśmą trx zajmuje mi wieki, a wystarczy, że dwa razy zrobię swój trening tuż obok trenera robiącego trening z podopiecznym i mam całą masę fajnych ćwiczeń wraz z poprawnym wykonaniem na tacy! Z drugiej strony pamiętaj jednak, żeby w domu sprawdzić technikę wykonywania danego ćwiczenia- nie każdy ma technikę opanowaną.

5. Dbaj o technikę- zwłaszcza w treningu siłowym jest ważna, jeżeli nie jesteś pewien to zapytaj kogoś innego lub sprawdź najpierw dokładnie wykonanie ćwiczenia w internecie.


6. Nie bój się wyjść ze strefy cardio- wiem, że wejście do strefy ciężarów może być przerażające, zwłaszcza, jeżeli jesteś kobietą. Sama pamiętam, że za pierwszym razem przełamanie się zajęło mi dobry miesiąc. Wierz mi jednak, że ciężary i maszyny nie gryzą, a przed wejściem tam najlepiej ułożyć sobie konkretny plan i wszystko dokładnie sprawdzić w internecie, kiedy wiesz co robić komfort psychiczny wzrasta!

7. Rozgrzewka i rozciąganie- nigdy nie zapominaj o rozgrzewce i rozciąganiu. Pięć minut na bieżni i stretching dynamiczny na pewno nie pójdą na marne, a nawet najbardziej podstawowe rozciąganie po treningu jest bardzo ważne!

8. Słuchaj, ale obserwuj- jeżeli prosisz o pomoc lub też ktoś sam z siebie Ci jej udziela kieruj się zasadą, której raczej nie powinieneś stosować w życiu codziennym. Najprościej mówiąc - oceń czy Twój doradca wygląda dobrze. Jeżeli jest to ktoś o ładnie rozwiniętej muskulaturze to może warto mu zaufać, a jeżeli zatłuszczony kark czy też chudy nastolatek to proponowałabym jednak podejść do porad nieufnie i sprawdzić je 10 razy przed zastosowaniem. Wiem, że są wyjątki od tej reguły, ale u mnie zazwyczaj się sprawdzała, a najbardziej pewnym sposobem będzie zapytanie o radę instruktora (z tym też czasami bywa różnie, ale zawsze to bardziej pewne niż pytanie o pomoc ćwiczących kolegów).

9. Zapisuj- dobrze mieć ze sobą telefon z rozpisanym planem treningowym, ja bez planu i rozpiski po prostu się gubię. Zasada zapisywania dotyczy także obciążenia i ilości powtórzeń, przed każdym treningiem sprawdzam ile robiłam w zeszłym tygodniu i wiem od czego zacząć oraz czy wdrażać większe obciążenia. Dzięki temu po miesiącu wiem też jaki jest progres.

10. Sprzątaj po sobie i nie przeszkadzaj innym- dla mnie strasznie ważne jest to, żeby nie zostawiać po sobie syfu. Przyda się ręcznik na którym można się położyć, żeby nie 'zapocić' ławeczki, poza tym ciężarki i inne sprzęty odstawia się w miejsce z którego się je wzięło i warto też zwrócić uwagę na to, że każdy ciężar na stojaku ma swoje miejsce :) Poza tym dobrze się rozejrzeć, bo czasami ktoś ćwiczy na danym przyrządzie i ma przerwę w serii, a wiele osób denerwuje się kiedy ktoś wchodzi na jego miejsce bez pytania. Zwykle nikt nie ma problemu z tym, żeby robić serie na przyrządzie na zmiany, ale odrobina kultury i ogłady nikomu nie zaszkodziła.



Porada nr. 11 z przymrużeniem oka- nigdy nie spryskuj bieżni płynem do dezynfekcji kiedy masz włączony nawiew :D nawet nie wiecie ile razy napsikałam sobie do oczu :D

46 komentarzy:

  1. Chyba zabrakło porady używaj płynu do dezynfekcji. Dużo osób nie wie, że należy czyścić maszyny po używaniu ich (szczególnie po okupowaniu godzinnym maszyn do cardio)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasada o sprzątaniu o tym mówi, chociaż nie wprost o płynie :)

      Usuń
    2. W sumie tak ;). Zauważyłam, że sporo ludzi umie się zachować na siłowni. To bardzo dobrze ;)

      Usuń
    3. Zależy na jaką siłownie się chodzi :) Ja chodzę na taką z lat 80 więc tam nikt nie słyszał nawet o płynie do dezynfekcji. A zapach potu aż szczypie w oczy. Z drugiej strony fajnie się tam ćwiczy bo ludzie są jacyś tacy nie wiem jak to nazwać prawdziwi. Skupiają się na treningach i nikt się z nikogo nie śmieje, że ma dresy z bazaru. Liczy się ostry trening i wzajemny szacunek. Czasem przychodzą jacyś wylansowani kolesie w markowych ciuchach ale jakoś sami rezygnują i lecą do sieciówek.

      Usuń
  2. Jak pierwszy raz weszłam do strefy wolnych ciężarów na siłowni to strasznie się bałam :D Byłam z przyjaciółką i stwierdziłyśmy, że w sumie co tam. Kogo to obchodzi :D I choć na siłownie chodzę raz kiedyś, to mimo że w strefie ciężarów byłam już nie raz, nadał odczuwam skrępowanie przez kilka pierwszych minut ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym serdecznie zaprosić Cię na mojego bloga, dopiero zaczynam, więc przydałaby mi się opinia kogoś.
    http://nieosiagalnaperfekcja.blogspot.com/

    miłego dnia Ci życzę! :)

    OdpowiedzUsuń

  4. Woooow! I love your blog. I hope you will like mine

    http://instagram.com/ladyfur?ref=badge

    http://www.welovefur.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nie korzystałam z siłowni, może kiedyś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto spróbować, może akurat ;)

      Usuń
  6. strasznie mnie irytuje jak nie są zdjęte obciążenia z hummerów, zwłaszcza jak wcześniej ćwiczyły jakieś koksy co biorą mega wielkie ciężary i weź to potem zdejmij sama.. -,-
    sama szukałam podobnych info przed pierwszym wypadem na siłkę i uważam, że Twój wpis przyda się niejednej osobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja zawsze wykorzystuję urok osobisty i obciążenia ściągają mi koksy ;d

      Usuń
  7. ja mam siłownie w domu na szczescie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam sporo sprzętu w domu, ale jakoś w domu to nie to samo ;p ćwiczyć mi się nie chce ;p

      Usuń
  8. Bardzo dobre porady :)
    I, tak, też znam ten ból, kiedy spryska się bieżnie płynem, kiedy ma się włączony nawiew :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wszystko sie zgadza!!! swietny wpis !! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze napisane, ja konkretnie na silownie chodzę od lutego 3x w tygodniu, czasem częściej. to miejsce zdecydowanie motywuje mnie bardziej niż cztery ściany mojego pokoju, aż chce się dać sb wycisk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) ja chodzę od stycznia, teraz 5x tydzień i nie wróciłabym już chyba do ćwiczeń w domu, po prostu nie zmusiłabym się do dywanówek, a na siłowni mam kompletnie inny rodzaj motywacji :)

      Usuń
  11. Ja chodziłam na siłownie przez miesiąc i odpadłam ;p zawsze po bieżni mnie bolł staw biodrowy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chodziłaś na tą siłownię tylko na bieżnię? Może poprostu warto spróbować innej formy cardio albo treningu siłowego ;)

      Usuń
  12. ostatnia porada zupełnie mnie rozwaliła, jest bardzo praktyczna, wiem coś o tym! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. 10. punkt dla mnie najważniejszy! Bardzo nie lubię bałaganu na siłowni.... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi mnie jak przygotowywujesz swoje omlety. Robisz je z płatkami owsianymi czy z mąką? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąki akurat nie dodaję nigdy ;p mam kilka swoich przepisów, zawsze 3 jajka i dodaję na oko kaszki mannej albo płatków owsianych, czasami tarte jabłko i trochę płatków, a bananowego robię tak, że jajka roztrzepuję z odrobiną mleka, wlewam na patelnię i potem układam banana w plasterkach ;)

      Usuń
    2. O, fajnie. Od trzech dni smażę namiętnie omlety na drugie śniadanie i szukam różnych kombinacji żeby nie wiało nudą :D

      Usuń
  15. To bez wątpienia świetny poradnik dla każdego, kto chce spędzić trochę więcej czasu na siłowni i czuć się komfortowo :) I chociaż ja nie jestem fanką siłowni, to jeśli kiedyś będę chciała się wybrać, na pewno skorzystam z tych rad.

    OdpowiedzUsuń
  16. Co do punktu pierwszego, to siłownia jest dla wszystkich, tylko niektórzy boją się próbować swoich sił trochę dłużej. Jedna - dwie wizyty i już koniec, bo nie wie co do czego, nie ma tam znajomych itp. Na moją aktualną silownię chodzę rok. Też z nikim nie rozmawiam, tylko cześć i tyle. Koncentracja i spokój. Tak mi dobrze. Godzina bez zbędnych gadek i do domu.
    Ja dla odmiany nigdy nie byłem w strefie rowerków i bieżni. Takie wysiłki lubię za miastem w lesie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca się zgodzę, znam masę ludzi, którzy próbowali, chodzili miesiąc, dwa, ale uznawali, że to na siłę i rezygnowali, a znaleźli masę innych sportów jak basen czy squash w których się realizują ;) to, że dana aktywność nie jest trudna i Ty ją lubisz nie znaczy, że pokocha ją każdy ;) w zasadzie równie dobrze można powiedzieć, że rower jest dla każdego a znam też osoby, które nienawidzą na nim jeździć i chyba nie ma sensu żeby się do tego zmuszały

      Usuń
    2. Nie do końca się zgodzę, znam masę ludzi, którzy próbowali, chodzili miesiąc, dwa, ale uznawali, że to na siłę i rezygnowali, a znaleźli masę innych sportów jak basen czy squash w których się realizują ;) to, że dana aktywność nie jest trudna i Ty ją lubisz nie znaczy, że pokocha ją każdy ;) w zasadzie równie dobrze można powiedzieć, że rower jest dla każdego a znam też osoby, które nienawidzą na nim jeździć i chyba nie ma sensu żeby się do tego zmuszały

      Usuń
  17. Hahaha porada nr 11 jest the best ♥ A co się tyczy całego posta, skorzystam, kiedy już zdecyduję się wybrać na siłownię. Choć wydaje mi się, że te zasady można poniekąd przełożyć na salę, na której ćwiczę. Szczególnie, jeśli chodzi o niepozostawianie po obie syfu. Szlag mnie jasny trafia, kiedy przechodzę na materac, a tam kałuża potu. Pewnie, ze mnie też się leje w trakcie ćwiczeń, nie ukrywajmy jednak, że ćwiczący z nami panowie mają do tego większą tendencję. A wystarczyłoby właśnie położenie ręczniczka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Posta jakby pisany z myślą o mnie ;) muszę w końcu na poważnie wziąć się za trening siłowy.

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne porady, ja ćwiczę w domu ale na siłownię tez czasem mam ochotę się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też skorzystałam najpierw z darmowego, pierwszego treningu. Byłam z Narzeczonym więc było łatwiej. No i dobrze, że był trener, który pomógł mi ułożyć plan treningowy. :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej! Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, mam nadzieję, ze przyłączysz się do zabawy http://www.agnieszkasportygirl.pl/liebster-blog-award/

    OdpowiedzUsuń
  22. ja się zmobilizowałam i zaczęłam ćwiczyć w domu codziennie po 40 minut :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie ma co bać się siłowni, na większości ludzie sobie nawzajem pomagają i doradzają więc bierzcie ciuchy i ręcznik i brać się do ćwiczeń :) Tanie Agd

    OdpowiedzUsuń
  24. hahhaha <3 z tym makijażem właśnie tak jest :D

    P. S. Zaprosiłam Cię na swoim blogu do zabawy Liebster Blog Award, zapraszam, mam nadzieję, ze weźmiesz udział! <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne rady, wszystko składnie i na temat :D Przydatne dla początkujących!
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award - zapraszam do siebie po więcej szczegółów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne porady! A ta ostatnia to już wyjątkowo! Ale jednak jestem za wykupieniem karnetu na rok bo jak się nie chce to już jak sobie pomyślisz że marnujesz pieniądze to już jakoś bardziej ci się chce :D
    Pozdrawiam i zapraszam również do siebie: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  27. Nominuję Cię do Liebster Blog Award :) Szczegóły tutaj :) http://odchudzaniemotywacja.blogspot.com/2015/06/liebster-blog-award-czyli-kilka.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Uśmiałam się przy 11 poradzie. Powinnaś zaopatrzyć się w google do spawania i żaden płyn nie będzie CI straszny.

    OdpowiedzUsuń
  29. jak radzisz sobie z prysznicem na mavi? da się to jakoś ogarnąć? pod prysznicem jesteś naga, musisz otworzyć drzwi z prysznica żeby sięgnąć po ręcznik itd. a w kolejce stoi kilka dziewczyn i gapią się na Ciebie. poza tym ciągle zimna woda :( masz jakąś taktykę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie radzę sobie, bo nie biorę :) po siłce wskakuję w ciuchy i po 10 minutach biorę prysznic w domu. A dwa, że często dojeżdżam na rowerze i wtedy prysznic już w ogóle nie miał by sensu. Ale jeżeli już byłam zmuszona do prysznica na siłowni to przewieszałam go na drzwiach w trakcie, nie moczył się i można było się wytrzeć :) na zimną wodę akurat nie trafiłam, ale ostatnio któryś trener się żalił :P

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz