niedziela, 10 maja 2015

Tydzień w zdjęciach (Week 18)

Witajcie

Tygodnie lecą i dzisiaj przychodzę do was z 18tym tygodniem w zdjęciach :) Ponadto na blogu "pękło" już 150 tysięcy wyświetleń! Dziękuję wam Kochani, że tutaj jesteście :)

Martwa po treningu :D

 before&after :D w poniedziałek ściągnęłam aparat ;)

 Omlet kakaowy z ananasem i powidłami :)

 Tyle się nalatałam, żeby kupić KiF'a, a teraz co? Leży i czeka na swój moment :P

 Pusta siłka= selfie time :D

 Uśmiech bezaparatowy :D

 Owsianka czekoladowa z bananem :)

 A tutaj z gruszką 

 Piątkowy, śniadaniowy cheat meal. Wiele osób na facebook'u było oburzonych jak mogłam zjeść tyle słodkiego na raz. No cóż, mogłam :D I dobrze mi z tym :D Dla mnie 2 czekolady karmelowe to naprawdę żaden problem, grunt, żeby nie dać się "nałogowi" i nie jeść słodyczy codziennie

 Brak pomysłu na kolację, 5 razy obejrzana lodówka, aż za 6tym olśnienie :D Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam twaróg na słono :)


 Ryż basmati ostatnio po prostu za mną chodził, nie jadłam go od Sri Lanki, no i w końcu wylądował na moim talerzu :)

Czekoladowa kaszka manna 

Tym razem było bardzo jedzeniowo, a w zasadzie śniadaniowo :D Mam nadzieję, że podobał wam się mój tydzień :) Napiszcie co tam u was!

30 komentarzy:

  1. jak zwykle Ty śliczna i jedzonko pyszne <3 nooo ale widze ze lapka urosla :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo jak Ty widzisz to na pewno urosła :D koło 1,5 cm w górę :D mój tata ostatnio przerażony stwierdził, że mam bicka :D

      Usuń
  2. Takiego cheata to ja poproszę! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pyszności ;D
    masz śliczny uśmiech ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten omlet *.*
    Też nosiłam przez całe gimnazjum aparat - jak mi go zdjęli to było mi tak dziwnie i musiałam się niemalże uczyć mówić od nowa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile mogę zjeść, dowiedziałam się dopiero, gdy zaczęłam ćwiczyć, także ja tam się nie dziwię Twojemu słodkiemu wyskokowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile mogę zjeść to ja już dawno wiedziałam ;d a jak ćwiczę to sobie tłumaczę, że mogę ;p

      Usuń
  6. A te pianki w kubku to w czym pływają?...

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę było oburzenie? Przecież to nie jest wcale jakoś dużo :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze 2 czy 3 osoby uznały, że nie mogli by tyle chemii zjeść i tak się zasłodzić :P też tak uznałam, dzięki za utwierdzenie, że nie jestem alienem :D

      Usuń
    2. Wiesz co to dla mnie też nie problem :P Tyle co czasem wchłonę to te osoby by się pewnie porzygały :P

      Usuń
  8. Wiesz ja też zawsze chciałam nosić aparat. Nie lubię swich zębów :( Są strasznie rozjechane, czuję się jak koń. Tylko zawsze szkoda mi na to kasy :( Mąż się śmieje, że byłabym tygrysem szablozębnym :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Te wszystkie dania pychotka! A bez aparatu wyglądasz świetnie :)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie Ci bez aparatu! A te dania... Pychotka! Szczególnie słodkości z cheat dnia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko, ale zjadłabym sobie pianki albo taką kaszkę manna :D muszę nad tym pomyśleć :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wyglądasz ! ;)
    i to pyszne jedzonko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście jest bardzo, ale to bardzo śniadaniowo :) I troszeczkę zazdroszczę, że masz czas na takie dobre śniadanka - ja rano wsuwam płatki i to nawet nie owsiane, bo tak jest najszybciej, a nie wyobrażam sobie, żeby wstawać jeszcze wcześniej, żeby zrobić sobie coś porządniejszego i jeszcze zdążyć na uczelnię :D Sen w tym przypadku jest zdecydowanie moim priorytetem :D
    Kusisz mnie tymi zdjęciami, żebym i ja zaczęła częściej jakieś robić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę wstać wcześniej i zjeść coś dobrego ;) nie wyobrażam sobie już byle jakich śniadań, a po zimnym musli było mi niedobrze ;) a do Gliwic dojeżdżam 35 km, więc też muszę dosyć wcześnie wstać

      Usuń
  14. pięknie wyglądasz :* a ja tego KiF-a nigdy nigdzie u siebie nie widziałam ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj w Empiku, u mnie też ciężko z tą gazetą niestety

      Usuń
  15. Widzę, ze owsianka króluje u Ciebie na śniadanie ;)
    Mmm a w tej owsiance z cheata była nutella?? Wieki nie jadłam nutelli :D pycha!! W sumie kawa z piankami tez mega

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, tak nutella :D ja też jadam mega rzadko, chociaż w domu jest praktycznie zawsze :P w tym tygodniu trochę odmiana od omletów była :)

      Usuń
  16. Dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem, serdecznie zapraszam do siebie :) http://nieosiagalnaperfekcja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam na dole, ze mój blog to nie miejsce na spam :) chętnie bym odwiedziła, gdyby Twoja wypowiedź zawierała jakikolwiek odnośnik do napisanego posta...

      Usuń
  17. Ja aparat zdjęłam już ponad 3 lata temu i trochę za nim tęsknię czasami :D tyle fotek pysznego jedzonka o takiej godzinie to katorga :D jesli chodzi o cheat meala to nie ma co robic spiny raz na jakis czas czlowiekowi nalezy sie male cukrzycowe szalenstwo, zwlaszcza jak przez wiekszosc czasu i tak sie go wyrzeka na rzecz zdrowego odzywiania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Owsianka wygląda pysznie ja czasem do swojej dodaje kakao :)

    OdpowiedzUsuń
  19. cudownie tu u Ciebie, super wpis!

    OdpowiedzUsuń
  20. owsianka czekoladowa z bananem - mój faworyt. Poza tym to świetny blog :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz