piątek, 31 lipca 2015

Książki do popołudniowej kawy

Witajcie

Niedawno od wydawnictwa Pascal otrzymałam dwie książki i dzisiaj przychodzę z krótkimi recenzjami na ich temat. Jedna z nich bardzo przypadła mi do gustu, druga w sumie nie zachwyciła.


"Ja nie mogę być modelką?!"- Dorota Wellman

Uwielbiam Panią Dorotę w telewizji i tak samo zachwyciła mnie jej książka! Byłam lekko rozczarowana kiedy po otwarciu zobaczyłam outfity i porady w stylu fashion, ale nie zawiodłam się :) W książce Pani Dorota udowadnia, że ma jaja, charyzmę i jest świetną babką. Jeżeli chodzi o same modowe porady to nie jestem osobą, która by ich potrzebowała, ale mogę się założyć, że niejedna kobieta (zwłaszcza size+) wyciągnie z tego sporo fajnych trików. To, że nie szukałam modowych porad jest najlepszym dowodem na to, że to po prostu fajna książka, bo pomimo mody bardzo przypadła mi do gustu. Masa pięknych zdjęć w pięknych strojach, a do tego świetna narracja. Mam wrażenie, że ciuchy to tylko taki pretekst, żeby się wygadać i, że nie o nie w tej książce chodzi. Byłoby bardzo powierzchownym mówić, że to książka o ciuchach, bo mam wrażenie, że Pani Dorota wchodzi znacznie, znacznie głębiej. Sporo przemyśleń i zabawnych anegdotek, czyta się lekko i przyjemnie, a po przeczytaniu wiemy, że z taką kobietą chciałybyśmy wypić popołudniową kawkę, i że jest po prostu dobrym, ciepłym człowiekiem. Ja czekam na kolejne pomysły książkowe autorki, bo naprawdę fajnie się ją czyta :)

"Bądź fit" - Ola Żelazo

Przyznam szczerze, że poczułam się do tej książki lekko zniechęcona na samych przedbiegach, ponieważ wszędzie krzyczą, że to następczyni Ewy Chodakowskiej. Serio? Trochę w tym siedzę i o takiej Pani w życiu nie słyszałam. Może nie jestem wielką fanką Ewki, ale jakoś próba wybicia się na czyimś nazwisku zawsze mnie zraża.
Co do zawartości, bardzo spodobało mi się rozbicie cyklu na 4 pory roku i udowodnienie czytelnikom, że fit można być o każdej porze roku, zarówno solo, jak i z rodziną. Autorka ma rozsądne podejście do odżywiania i fitnessu, zainteresowało mnie także dobieranie diety i treningu wg sylwetki (jeżeli jesteś jabłkiem to ćwiczysz inaczej niż gruszka itp.). Z drugiej strony dla osób zaawansowanych będzie to lekkie rozczarowanie. W książce mamy dobrze wytłumaczone podstawy diety i zdrowego odżywiania, proste przepisy (niestety praktycznie nic mnie nie zaskoczyło) i cała masa ćwiczeń. Na pewno zadowoleni będą "dywanowcy", gdyż przeważają aktywności domowe, do których nie trzeba skomplikowanego sprzętu, a ilość konfiguracji ćwiczeń przyprawia o zawrót głowy! Większość informacji jak na mój gust jest poprawna, jednak nie mam zielonego pojęcia, dlaczego autorka upiera się, aby pomiędzy siłówką, a cardio było 20 minut przerwy. Ja przystaję przy tym, żeby do cardio podchodzić od razu po siłówce, poza tym co niby miałabym ze sobą zrobić przez te 20 minut na siłowni? Moim zdaniem książka woła o lepsze wydanie, niby nie jest źle, ale chyba wolałabym mniej zdjęć na rzecz polepszenia ich jakości. Polecałabym dla osób, które chcą poprawić jakość życia, zacząć swoją przygodę z fitnessem, ale nie chcą jeszcze pakować pieniędzy w siłownię, sprzęty i trenerów.


Dajcie znać czy czytałyście którąś z tych książek i co myślicie. Jeżeli macie coś ciekawego do podesłania na ebooka to piszcie, chętnie przygarnę :) (chociaż powinnam czytać teraz po angielsku, więc rozpraszanie się innymi książkami nie wyjdzie mi na dobre :D)

5 komentarzy:

  1. Wellman uwielbiam, a o tej drugiej Pani nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy oglądam Wellman w Dzień dobry tvn, to od razu jakoś lepiej się wstaje z łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tą książką p. Wellman.. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz