wtorek, 28 lipca 2015

Warto odwiedzić- Drzwi Zwane Koniem

Witajcie

Kolejny post z serii "Warto odwiedzić", a wiem, że je lubicie :) Nazbierało się ostatnio całkiem sporo fajnych knajpek, które miałam przyjemność odwiedzić, a w dodatku wszystkie w naszym pięknym kraju, więc nie musicie jeździć na drugi koniec Europy, żeby móc wpaść do nich na lunch :)

Na pierwszy ogień idzie knajpka "Drzwi Zwane Koniem", która znajduje się w Katowicach na Warszazwskiej 37. Nazwa tak mnie zaintrygowała, że musiałam zrobić porządny facebookowy research, a kiedy przeszła testy (mój chłopak "zatwierdził" menu :P) uznałam, że to świetne miejsce na urodzinową kolację z przyjaciółkami.



Przyznam szczerze, że mapa nieco mnie zwiodła i wydawało mi się, że droga od Teatru do knajpki będzie krótsza, ale tragedii nie było, na piechotę na luzie można sobie poradzić. Wejście znajduje się od strony ogrodu, a położona pod drzewem tablica z nazwą oznajmia nam, że to już "Drzwi Zwane Koniem". Trafiłyśmy naprawdę niezłą pogodę, było ciepło, ale nie parno i duszno, więc wieczór na świeżym powietrzu był jak najbardziej pożądany. "Drzwi Zwane Koniem" dysponują całkiem sporym, lekko dzikim i sprawiającym wrażenie chaotycznego ogrodem oraz niewielką werandą. Jest hipstersko i myślałam, że moje przyjaciółki będą chciały uciekać gdzie pieprz rośnie, a wyglądały na zadowolone (gdyby nie były to powiedziałyby prosto z mostu). Wnętrze to połączenie bieli, drewna i kamieni, ale dobór foteli, stołów i wszechobecne książki robią bardzo przytulny klimat. Spodobał mi się też unoszący się w środku zapach drewna, z chęcią wróciłabym jesienią, żeby posiedzieć przy ciepłej herbatce.


Menu jest krótkie i treściwe, ale bardzo szybko można się zorientować, że kucharz wiedział co układa :D Możemy w nim znaleźć sporo "niszowych" produktów o których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy jak np. tapinambur, całe zestawienie dań i dodatków jest bardzo trafione. Taka tradycyjna polska kuchnia, zestawiona niebanalnie i podana baardzo hipstersko :) Z jednej strony swojsko, bo rolada, ale rolada nie byle jaka, bo z kasztanami, jak wątróbka to w duecie z gruszką, a policzki wołowe z sosem porzeczkowym. Taka trochę kuchnia polska na współcześnie i lekko. Na moim talerzu wylądował panierowany karaś (nigdy wcześniej tej ryby nie jadłam), frytki z kalarepki (kótrej wcześniej nie lubiłam), kukurydza i buraczki. Zdrowe, nieprzesolone i smaczne :) (ok, może ta panierka, ale już się nie czepiajcie!). Desery jakoś nieszczególnie trafiły w moje piątkowe smaki, więc zamówiłam shake'a "Słony karmel", który smakował jak Snickers :D Byłam zaskoczona szerokim wyborem piwa i cydrem lanym z kija. W dodatku ceny są naprawdę w porządku, 6,5 zł za lane, czeskie piwo w centrum Katowic to bardzo przyzwoicie, 19 zł za mojego karasia czy 13 zł za talerz pełny smacznej wątróbki (tak, powiedziałam o wątróbce smaczna) to także całkiem przystępnie ;) Jedyne czego można się przyczepić w jedzeniu to fakt, że porcje zwane na "większy apetyt" są na mój maleńki :D I to nie tylko moje odczucia, ale tutaj dopuszczam opcję, że na kolację poszłam z gromadą żarłoków :P

 Mój pyszny Karaś :) 

 Beza :) W wersji piątkowej w środku była czekoladowa śmietana

Z rzeczy do których można by się przyczepić (nie byłabym sobą ;d) to młoda i niedoświadczona obsługa. Na mój gust pracowników nie brakowało, a robić ni ma komu :P Gdyby nieco bardziej starali się zwrócić uwagę na to czy klienci mają kartę i czy coś już zamówili to byłoby wzorowo :) No i na werandzie stoliki trochę małe jak na 4 talerze, ale pewnie nikt nie przewidywał jedzenia tam posiłków, bo inne stoły wyglądały całkiem normalnie :)

Tak mniej więcej wyglądał mój shake

Siedziało się przyjemnie i swojsko, jak we własnym ogródku, nawet pomimo otaczającej nas hipsteriady :) Jedzenie smaczne i lekkie, a w dodatku w dobrej cenie. No i ta intrygująca nazwa, ktoś mi wyjaśni o co chodzi?! :D Polecam, jak będziecie w Kato odwiedźcie koniecznie ! Na lekki lunch ideolo :)

Zdjęcia znajdujące się w poście (poza karasiem) za zgodą knajpy zapożyczyłam od nich :) Moje nie nadawały się do publikacji ze wzlgędu na słabe światło :( Zapraszam was do zapoznania się z nimi bliżej na ich facebooku :)

Dajcie znać czy słyszeliście lub czy się wybieracie, bo to stosunkowo nowe miejsce na mapie Katowic.

17 komentarzy:

  1. rzeczywiscie wszysytko pysznie wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne miejsce ;) jedzonko wygląda pysznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowała mnie ta knajpka. Właśnie jadę w sobotę, wiec może wstąpię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie mam, nie liczę makro ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rybka wygląda super, ale jako konesera ziemniorów bardzo poruszyły mnie te trzy smutne frytki ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. ŚWIETNA MIEJSCÓWKA!! i jedzenie wyglada pychaaa <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Obiad z karasiem wyglada bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja lubię poznawać nowe knajpki :) super opis i jedzenie wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Smakowicie wyglada!:)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że Ty bardzo lubisz odkrywać wszelkiego rodzaju klimatyczne knajpki :) Drzwi Zwane Koniem?! Naprawdę jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa, skąd wzięła się ta nazwa, trzeba było podpytać obsługę ;) Karasia sama nigdy nie jadłam, choć mój tata to zapalony wędkarz i pewnie mógłby taką rybkę przywieźć do domu...:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ryby. A takie małe knajpki mają swój klimat. Pamiętam raz w Kazimierzu Dolnym byłam w takiej małej knajpce, gdzie grali jazz, lampy były nisko nad stolikami i była imitacja dymu papierosowego...o matko, było tak pięknie, że nie chciało mi się z niego wychodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta knajpka akurat jest całkiem spora, nie rozglądałam się dokładnie w środku, ale pokoi było wiele. Wow, jak pojadę do Kazimierza to zgłoszę się po nazwę ;)

      Usuń
  12. Czarne talerze jakie piękne! :o Jedzenie prezentuje się na nich świetnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Knajpka wygląda zachęcająco. Akurat będę w weekend w Katowicach, więc kto wie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wystrój bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz