wtorek, 4 sierpnia 2015

Ulubieńcy lipca

Witajcie

Lipiec minął oczywiście nie wiadomo kiedy, a ja byłam totalnie nieświadoma tego, że ostatni ulubieńcy byli w... marcu :D Nie wiem jak to się stało, bo byłam przekonana, że coś tam publikowałam :P Najwyraźniej sesja zaskoczyła mnie jak zawsze :P Postanowiłam odpokutować i napisać co było "naj" w moim ulubionym miesiącu :)

Serial/program
Lipiec to miały być wakacje, niby codziennie staż, ale przecież nie ma obowiązków na studia, więc luz. A wyszło tak: staż, siłka, nauka angielskiego, godzina na ogarnięcie się na drugi dzień, łóżko :D Poza tym chyba nic nowego nie leci, także nie oglądałam niczego, z wiadomościami włącznie :D

Trening
Nie wiem czy można nazwać to treningiem, ale wypad w góry sprawił mi zdecydowanie treningową przyjemność :) Co prawda warunki pogodowe pierwszego dnia nie pozwoliły nam na więcej i pozostawiły lekki niedosyt to jednak wiem, że powinnam w góry chodzić częściej, bo bardzo to lubię :)

Piosenka
Sarsa - Naucz mnie

Major Lazer- Lean on

Obie zawojowały ostatnio moje głośniki :) Nadal nie umiem sobie wybaczyć, ze kiedy byłam na Openerze to ominęłam koncert Major Lazer :(

Film
Udało mi się obejrzeć cały jeden i był to Ted2. Może cudów i zachwytów nie było, ale Ted to Ted, zawsze jest spoko :D Na wieczorne odmóżdżenie był w sam raz !



Jedzenie
Dobrze pojadłam w Drzwi Zwane Koniem, o tej knajpce pisałam tutaj. Frytki z kalarepki były zdecydowanie pyszne, jak i z resztą cała reszta :)
Poza tym zdecydowanym hitem lipca są owoce ! Maliny, borówki, czereśnie itp. Mogę jeść na kilogramy i nigdy mi się nie znudzą :D Kiedy spędzałam wakacje w Dublinie owoców brakowało mi najbardziej !



Książka
Z książkami idzie lepiej niż z filmami. Najlepsza, którą przeczytałam to oczywiście trzecia część Masy, tym razem o Porachunkach polskiej mafii. Nie jest może tak dobra jak pozostałe dwie, ale ciągle odkrywa przede mną świat o którym miałam niewielkie pojęcie. Polecam wszystkim lubiącym mroczne, mafijne tematy :) Jeżeli ktoś spodziewa się pięknej polszczyzny to nie polecam, króluje łacina, ta bardziej podwórkowa.

Miejsce
Fajnym miejscem do którego na pewno wrócę jest Przystanek Śniadanie, który odbywa się w każdą niedzielę w Parku Powstańców Śląskich w Katowicach :)

Kanał/filmik na yt
Jeżeli nie znacie Fleur DeForce to musicie to zmienić :) Piękna, mega pozytywna dziewczyna, którą z przyjemnością się ogląda. Zawsze sobie usprawiedliwiam, że to w celach edukacyjnych, Fleur jest angielką, którą o dziwo bardzo łatwo zrozumieć :)


Dajcie znać co wam przypadło do gustu w lipcu, chętnie się zainspiruję :)

22 komentarze:

  1. Hej:) gdzie odbywasz staz? Wywnioskowalam, ze studiujesz inzyneirie srodowiska. Tez studiuje ten kierunek i za rok czeka mnie staz, zastanawiam sie do jakich instytucji czy zakladow moge ''startowac'':P?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Mam staż w elektrowni, ale to gdzie będziesz składać papiery zależy głównie od tego jaką wybierzesz specjalkę, jeżeli pójdziesz na wod-kan to w elektrowni nie ma raczej co szukać miejsca, jeżeli na coś związanego z czystymi technologiami energetycznymi to jak najbardziej :) Wszystko zależy jaki dokładnie kierunek chcesz wybrać, no i gdzie studiujesz, bo różnice między uczelniami są spore. Napisz do mnie na mejla to chętnie odpowiem na pytania :) Jak na razie z czystym sumieniem mogę polecić praktyki w Tauronie

      Usuń
    2. Aha, w ten sposób :) bo ja zastanawiam się miedzy owikiem a motorkami. Jetsem chyba jak Ty- na Politechnice Śląskiej :) A mozesz napisac czym sie zajmujesz na tych stazach? Masz takie powiedzmy bardzo odpowiedzialne zadania?:) Kurcze to dopiero za rok a ja juz sie stresuje... Ciągle zastabnaiwam się, czy wolę pracowac w biurze projektowym i isc na owik czy jednak wybrac te motorki i zrobic cos ''niesztampowego'' ze to tak nazwe:P dziekuje Ci bardzo za poswiecony czas :*:)

      Usuń
    3. Ja poszłam na motorki, bo zmusiła mnie do tego sytuacja, za kilka miesięcy wyjeżdżam, a w Irlandii mogę kontynuować studia na kierunku 'zarządzanie energią', więc chciałam mieć jakieś dobre podstawy. Teraz ten miesiąc robiłam głównie inwentaryzację, bo to było najważniejsze :P ale dali mi duże pole do popisu i pewną odpowiedzialność :P poza tym wprowadzam w komputer zamówienia, urlopy, wykonuję telefony itp. W między czasie targają mnie po blokach, pokazują, tłumaczą. Mam fajniej, bo ze względu na to, że jestem 3 miesiące to wszystko idzie wolniej i mogą mi więcej pokazać. A od poniedziałku zmieniam dział, więc może będę robiła jeszcze inne rzeczy :P generalnie w większości dni się nie nudzę, ale nie licz, że gdziekolwiek dają Ci mega odpowiedzialne zadania. Jedynym miejscem, gdzie wiem, że robią normalnie projekty pod budowę jest wod-kan, co do innych biur to nie wiem :P też chciałam iść na owik, ale po semestrze z jednym prowadzącym skutecznie mi się odechciało :P długo żałowałam, że nie poszłam na wod-kan, chociaż bardzo zniechęcila do tego mechanika płynów to w 5 semestrze były świetne i wymagające zajęcia z tej tematyki

      Usuń
    4. Dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź! Ja właśnie podpytywałam znajomych o tą specjalkę i już mam mętlik w głowie! Bo wiekszosc mi powiedziała, ze obojetnie na jaka pojde to i tak to samo w zyciu bede mogla robic, ale bedzie mi na pewno łatwiej w biurze np. po owiku czy wodkanie :)Ja jesczcze w sumie nie miałam semestru projektowego, więc ciężko mi cokolwiek mówić :) ale mechanika płynów tez do mnei nie przemówiła :P

      to kurcze fajne masz te praktyki, a wy macie płatne tak? my niestety juz nie bedziemy miec płatnych ;/ Mam nadzieje, ze tez trafie na cos fajnego :)

      Usuń
    5. Moim zdaniem to nie jest właśnie takie łatwe, ja po semestrze na motorkach nie wyobrażam sobie pójścia do biura, bo wiem, że mam za małe kwalifikacje. Może i mogłabym robić coś związanego z odpadami, ale na typowo projektowe rzeczy bym się nie zdecydowała. Nie przejmuj się mechaną, bo to naprawdę potem nie jest aż tak istotne :P Tak, my mamy 3 miesięczny staż z Unii, więc jest płatny. A wy macie tylko praktyki te zwykłe, miesięczne? Wtedy w ogóle bym się nie zastanawiała nad szukaniem super zakładu, bo to niestety wszędzie jest odbębnianie państwówy. Nikt Ci nigdzie nie da nic do zrobienia, bo jesteś za krótko, w przypadku projektów może być tak, że zanim dojdzie do uzgodnień z architektem to studenta może już nie być.. U mnie studenci mają wpisane 5 godzin dziennie, a jak trafiają kierownika, któremu się nie chce to zazwyczaj po 3 godzinach wychodzą do domu, więc ich praktyki wyglądają bardziej jak wycieczka po elektrowni niż praca.

      Usuń
    6. No ja jak na razie wcale nie wyobrażam sobie pracy w biurze projektowym... tym bardziej, że na razie jako tako żadnego projektu nie liznęliśmy :/ jedynie budownictwo było,ale ten projekt był w sumie żenujący :D słyszałam, że na wodociągahc i kanalizie w 5 semestrze jest ciezko :/ trochę się tego boję. Po tym to już w ogóle przekreślę wodkan :D
      Terma mi się podobała, więc może motorki mi spasują;P A o owiku to za bardzo też nie mam jeszcze pojecia :P Ale wydaje mi sie ze chyba wodkan najtrudniejszy z tego co gadałam ze znajomymi :/ A ja raczej do orłów nie naleze..zawsze jakos sie wszystko zda, ale zebym miała jakies stypendium naukowe to nie...
      A czy jacys Twoi znajomi mają praktyki w biurze? to faktycznie dostają tam jakis projekt do zrobienia czy raczej są do:''przynies, zanies, pozamiataj''?:)

      A to Wy macie super sprawę z tymi płatnymi stażami. No, my mamy tylko miesiąc. więc chyba tak jak mówisz..bedzie to państwówa:( szkoda.. gdzie człowiek ma zdobyc to doswiadczenie skoro wszedzie Cie traktują jak zło konieczne;/

      Kurcze przepraszam Cie ze tak Ci zawracam głowe ale jestem bardzo ciekawa, tym bardziej, ze Ty tez studiujesz w Gliwicach i tez na Isiu :)))!

      Usuń
    7. Ja siebie sobie nie wyobrażam w biurze, z jednej strony fajnie, bo namacalnie widzisz efekty swojej pracy i jest satysfakcja, ale z drugiej siedzenie 8 godzin na tyłku by mnie chyba rozniosło.. A tak tu idę coś zobaczyć, tam pooglądać i jest dosyć ciekawie :)

      Na 5 semestrze jest zapieprz to fakt, ale naprawdę da się to wszystko ogarnąć (chociaż czasem człowiek ma wrażenie, że świat się wali na głowę i siedzi 5ty dzień 12tą godzinę nad jednym projektem), ale wbrew pozorom mi strasznie to przypadło do gustu i możliwe, że gdybym wybierała jeszcze raz to byłby to wod-kan.

      Mi też terma pasowała, ale wierz mi, że jak poznasz profesora Białeckiego i przepływ ciepła to odechce Ci się raz na zawsze :P Na motorkach jest sporo o maszynach, silnikach itp. i to jest trochę ciężkie do przetrawienia na chłopski rozum.

      3 moje koleżanki mają praktyki w biurach wod-kanu, jedna w państwówce, dwie w prywatnych i normalnie robią projekty, głównie przyłączy. Jedna sama podpisuje się pod projektami jako osoba, która go opracowała, więc ponosi odpowiedzialność cywilną za to co zaprojektowała, a wiem, że jeden z jej projektów poszedł już pod budowę.

      Co do praktyk, jeżeli faktycznie chcesz mieć jakiś dobry wpis w CV i czegoś się nauczyć to szukaj firm, które wezmą Cię na 2-3 miesiące. Dla uczelni musisz odbębnić miesiąc, ale zawsze możesz probować zaczepić się na dłużej. Sporo firm organizuje płatne praktyki, wiem, że na pewno robi tak Skanska i, że wzięli teraz jedną osobę ode mnie z roku. Co roku na wiosnę są targi pracy u nas i tam wystawia się sporo firm ze swoimi ofertami. Tauron chyba nie robi płatnych, ale bardzo chętnie przyjmuje na praktyki na miesiąc (mnie przez przypadek wzięli na te trzy :P), z tym, że u mnie w elektrowni wygląda to po prostu jak codzienne wycieczki :P

      Nie szkodzi, dobrze, że piszesz z tej samej uczelni, bo czasami ciężko jest pomóc komuś z innej, każda uczelnia ma swoje wymagania.

      Usuń
  2. Uwielbiam major lazer :) Zwłaszcza Łacz ałt for dis :P Piosenka z pepsi chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo też to uwielbiam <3 od razu tyłek mi lata jak to słyszę :D

      Usuń
  3. letnie owoce to zdecydowanie wakacyjny numer jeden :) i koniecznie muszę odwiedzić targ śniadaniowy i zbieram się i zbieram i zebrać ni mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chodzenie po górach możesz jak najbardziej zaliczyć do treningów :) :) ...nie jest łatwo wchodzić na sam szczyt...można nieźle się zmęczyć... :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Sezonowe owoce mmm pycha <3 Mnie w tym roku to niestety ominęło...

    OdpowiedzUsuń
  6. Major Lazer super, muszę im się przyjrzeć, a Sarsa też mnie urzekła, choć trochę już mi faza przeszła. W jakich górach byłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beskidy, dokładnie byłam w Wiśle, szłyśmy na Stożek i na Baranią ;)

      Usuń
  7. U mnie w lipcu także zdecydowanie królowały owoce :) I jak sobie pomyślę, że niedługo będzie w nie zdecydowanie bardziej ubogo, to mi smutno. I czy ja w ogóle w lipcu widziałam jakiś film?! Oj, zdecydowanie trzeba będzie to zmienić, w końcu trzeba korzystać z wakacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piosenka Sarsy podoba mi się, mimo że wolę inne gatunki muzyczne, a Teda 2 jak i Teda "1" nie widzialam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku a ja nigdy w górach nie byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piosenka Sarsy jest super! :D Usłyszałam o niej dopiero, jak miała 10 milionów wyświetleń na YT :D

    OdpowiedzUsuń
  11. malinki malinki mniam :) uściski pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Też byłam w górach i zgadzam się trzeba częściej je odwiedzać to wspaniała forma ruchu! :) Z Tedem 2 mam te same odczucia ale tak jak piszesz Ted to Ted <3 :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz