wtorek, 15 września 2015

Jesienne zmiany w diecie

Witajcie

Dzisiejszy post nie będzie poświęcony jakiemuś konkretnemu planowi dietetycznemu, ale sezonowym zmianom, których w zasadzie wcześniej nie zauważałam, a zdecydowanie zachodzą ze względu na kończące się lato :)


1. Z wody z cytryną przerzucam się na herbaty- generalnie w lato zioła i zielona herbata mogły by dla mnie nie istnieć, w zimie zaś kiedy po 1,5 godzinnym przemarznięciu w autobusie docieram na uczelnię woda jest ostatnią rzeczą, którą mam ochotę pić. Na jesień herbaty wjeżdżają i to w ilościach hurtowych!

2. Wraca ochota na zupy- u mnie co prawda zupa jest codziennie i jem ją nawet w lato, ale przy upałach naprawdę nie miałam na zupy zbyt wielkiej ochoty. Na jesień za to pierwszą rzeczą jaka przychodzi mi na myśl to parujący talerz kremu z brokułów, pomidorówki, pikantnego barszczyku ;D Nie ma nic lepszego po powrocie do domu na rozgrzanie pustego żołądka.

3. Używam więcej przypraw- do łask wracają cynamon, imbir i chilli, do jesiennych potraw jakoś bardziej pasują.

4. Zamieniam letnie owoce na te dostępne przez cały rok- stety niestety malin już w sklepie świeżych nie uraczę, więc zjadam więcej śliwek, bananów i jabłek oraz mrożonek. Mam ten problem, że z cytrusów toleruję tylko cytrynę i limonkę, najlepiej w mohito. Ok, pomarańcze przerobione na sok też toleruję :D


5. Jem mniej warzyw- to akurat minus mojej diety, ale co poradzić, jak nie ma pysznych i świeżych to nie mam już takiej ochoty, a raczej warzywny ze mnie niejadek.

6. Zaczynam sezon na kakałko- picie dużych ilości mleka na noc nie jest w sumie najzdrowsze, ale zazwyczaj nie mogę się powstrzymać, kakałko musi być :)

7. Śniadanie musi być ciepłe- o ile przez większość roku moje śniadania są ciepłe, o tyle na jesień już MUSZĄ być ciepłe. Owsianka to chyba najprzyjemniejszy sposób rozpoczęcia jesiennego poranka.

To chyba wszystkie istotne zmiany, które u mnie zachodzą :) Dajcie znać czy u was coś się zmienia na jesień i czy może zauważyliście coś innego co zmienia się na waszych talerzach w chłodniejsze dni :D

24 komentarze:

  1. U mnie podobne zmiany. Najważniejsze, żeby się rozgrzać :).

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też śniadania zawsze na ciepło :D
    Polecam zamiast kakao czekoladę gorącą z daktyli z przepisu jadłonomii - dzisiaj planuję zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi intrygująco ! Na pewno kiedyś spróbuję ;)

      Usuń
    2. Zrobiłam - wyszło pyszne :D ale uwaga, jest bardzo słodkie!

      Usuń
    3. Akurat słodkość mi w niczym nie przeszkadza haha :D

      Usuń
  3. Ja kocham kakao, ale nie mogę pić za dużo mleka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś na jakimś roślinnym ? Może migdałowe byłoby spoko ? W końcu jak już się doda kakao to posmak mleka nie jest aż tak bardzo wyczuwalny

      Usuń
  4. całe lata nie piłam kakao ;)
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo tak kakao najważniejsze ja też lubię wypić i nie moge sie powstrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie tylko ciepły ma być obiad haha :D no i czasem jajecznica :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie oznaką nadchodzącej jesieni jest większa ilość kubków po herbacie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kakao lubię ale niestety pić nie mogę, bo mój organizm nie toleruje ciepłego mleka, za to herbatki w ilościach ogromnych pije :) z cytrynką + goździkami + imbirem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej-moze warto spróbować mleka roślunnego? Herbatki też super ;)

      Usuń
  9. ja ciepłe śniadania lubię nawet latem hahhaha :D ale teraz też dodałam więcej herbaty, jeszcze przed śniadaniem jedną wypijam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama robisz kakao? Czy kupujesz gotowe do sporzadzenia?
    A co do herbat mam to samo w okresie jesienno-zimowym wode zastepuja mi herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. sama robię kakao? Wsypuję 100%, dodaję słodzik i gotuję wszystko razem aż się dobrze połączy :P

      Usuń
    2. No wlasnie chodzilo mi o to czy robisz ze 100% kakao :)

      Usuń
  11. U mnie również są zmiany w diecie... zwłaszcza kiedy robi się coraz zimniej a dni są coraz krótsze... Zupy typu krem to chyba największa zmiana bo o ile nie jem je w lecie to jesienią są co drugi dzień gości inna zupa.. staram się również wybierać warzywa sezonowe.. w jesieni króluje zupa z soczewicy, z dyni, brokułów... nic tak dobrze nie rozgrzewa :)
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z herbatą mam tak samo :D Ale takie przyprawy to akurat królują u mnie przez cały rok :)! Tak samo owsianka- ona to mi się chyba nigdy nie znudzi ]:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też owsianka przez cały rok, ale teraz np. nie wchodzi w grę zimny pudding z kaszki manny czy same kanapki ;)

      Usuń
  13. Kakao to ostatnio codziennie pije ale w nocy na sen :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachęciłaś mnie, aby też wprowadzić w moim życiu takie zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na razie pogoda iście wakacyjna ;). Czy u mnie się coś zmienia jesienią? Na pewno chce mi się więcej spać, w domu chodzę w ciepłych ciuchach, Lepiej mi się biega, jem więcej warzyw (w końcu mamy dynię, cukinie, kabaczki :P), jabłka i gruszki są najsmaczniejsze,ale przede wszystkim tęsknie za latem

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz