niedziela, 20 września 2015

Tydzień w zdjęciach (Week 32)

Witajcie

Kolejny tydzień za nami i znowu przychodzę z tygodniem w zdjęciach ;) Kolejnych dwóch się nie spodziewajcie, bo będę już nareszcie na Korsyce. Co prawda postaram się o was nie zapominać i publikować co jakiś czas przygotowane teraz posty, ale szukajcie mnie głównie na facebooku i instagramie.

 Po siłce białeczko :)

 Omlet ze śliwkami- jesienna wersja ;)

 Taak wiem, że lepiej sok zrobić sobie samemu, ale usychałam po siłce :D

 Wieczorny głodomor- tościki francuskie

 Przez całe 3 dni miałam nowego kota, biedny i chudy przyszedł do nas na jedzonko. Niestety po 3 dniach mój pies dostał szału macicy (ma cieczkę, wybaczmy jej) i wygonił malucha gdzie pieprz rośnie, już do nas nie wrócił :(

 Nie mogę narzekać na brak ruchu w pracy, nie chcę wiedzieć ile kilometrów zrobiłam w tym tygodniu łażąc po elektrowni :D

Gofry z obiadu wykorzystane następnego dnia na śniadanko ;)

 Dla odmiany duży i spasiony Bogdan :D

 Nie miałam pojęcia o istnieniu tego owocu- kiwi ogrodowe :) Jest pyszne, mówię wam :D

Niedzielne śniadanie dla odmiany wytrawne- tosty, jajeczko i pomidorek 

Miłego kolejnego tygodnia Kochani ! :)

29 komentarzy:

  1. Jaki świetny kubek z uśmieszkiem! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie wytrawne śniadanka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie pyszności i słodkie zwierzaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepyszne fotki, a kot był chory, niestety. Prawdopodobnie mocno zarobaczony - sądząc po oczkach :( Przyjemnych wakacji Czoko-potworku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, bo podobno ostatniego dnia miał mega biegunkę :/ a jeszcze by nam Bogusia zaraził, do weterynarza by się nikomu jeździć nie chciało znając życie.. dzięki :)

      Usuń
    2. Tak to jest z kotami, które biegają wolno. Mój, na szczęście, jest non stop w mieszkaniu :)

      Usuń
    3. Przypuszczamy, że ten był gdzieś głodzony, aż w końcu właściciel uznał, że chce się go pozbyć :( Bogdan sobie biega gdzie chce, ale w zasadzie na tyle polubił swoje ciepłe mieszkanko w piwnicy, że za często i za daleko się od domu nie oddala.

      Usuń
  5. jeszcze nie próbowałam kiwi ogrodowego - teraz będę umierać z ciekawości jak smakuje ten owoc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mega podobnie do kiwi ;) a w "konsystencji" przypomina mi agrest ;D

      Usuń
  6. Zaciekawiłaś mnie! Teraz będę polować na kiwi ogrodowe! :P Szkoda, że kociak zwiał:( ale Bogdan też boski :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Takiego mi narobiłaś apetytu, że chyba zjem gofry :)

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda kota :( co do kiwi, to myślałam, że to jakaś odmiana jabłek :)
    p.s. udanych wakacji na Korsyce! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) myślami już jestem na plaży :D

      Usuń
  9. Szkoda kociaka :( Gdyby do mnie się taki przyplątał, na pewno by został, mimo że jednego kota już mam. Tylko na 10 piętro ciężko byłoby się tak po prostu przyplątać :D
    Ja dalej nie wiem, co czuję do omletów na słodko. Jakoś za bardzo czuję w nich jajko chyba. Ale za to po takim śniadaniu jestem fajnie najedzona :)
    Czekam niecierpliwie na zdjęcia z wakacji! W przyszłym roku sama koniecznie muszę wyskoczyć do ciepłych krajów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, szkoda, ale co poradzę, psa mam 10 lat.
      Kurczę to szkoda, bo ja je uwielbiam :)

      Usuń
  10. Mam na działce roślinę, na którą wszyscy mówią kiwi, ale nie wiedziałam, że owocuje :o
    Muszę się wybrać i sprawdzić co tam u mnie rośnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, bo jeżeli to jest TO kiwi to jest pyszne ;)

      Usuń
  11. fajowe zdjęcia:) fajny tydzień i mam ochote na tosty z jakiem

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny mix zdjęć i taki apetyczny;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny jest ten kociak z wąsikami ;) Rozbroił mnie ;) he he

    OdpowiedzUsuń
  14. banana kocha musze teraz isc do sklepu tak mi smaka narobiłas;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia <3 przede wszystkim zgłodniałam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz słyszę o istnieniu kiwi ogrodowego :o

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć, mam pytanie dotyczące bilansowania diety. Czy stosujesz w swoim jadłospisie zasadę bilansowania diety? Ja korzystam z dziennika diety http://dietomat.pl - ale szukam też innych sposobów na zachowanie zbilansowania posiłków.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz