środa, 7 października 2015

Lista marzeń

Witajcie

Na blogu Styledigger znalazłam kiedyś post z listą marzeń i wpadłam wtedy na pomysł, że sama sporządzę swoją listę i będę skreślać z niej kolejne pozycje, jeżeli uda mi się coś zrealizować :) Listę marzeń Asi z bloga Styledigger znajdziecie tutaj.


Moja lista marzeń

1. Pojechać do Petersburga i przespacerować się po dachach (po części zgapione od Asi, akurat w podobnym czasie kiedy czytałam jej posta dowiedziałam się z innego źródła, że coś takiego jest możliwe!)

2. Odwiedzić klub Cirque de soir w Londynie (a przy okazji zwiedzić Londyn)

3. Porządnie zwiedzić Irlandię (jeżdżę tam już 3 lata, a nie widziałam wiele poza Dublinem)

4. Wejść na najwyższy szczyt czegoś (od 3 lat z moim chłopakiem próbujemy zdobyć jakiś szczyt i zawsze coś staje nam na drodze, bardzo często kiedy jesteśmy tuż tuż :D)

5. Pojechać na festiwal kolorów do Indii

6. Skorzystać z noclegu przez coachsurfing

7. Pojechać gdzieś autostopem (nigdy nie złapałam stopa, serio!)

8. Spróbować crossfitu

9. Zrobić drugie podejście do pole dance

10. Nauczyć się robić szpagat

11, Kupić porządne szpilki i nauczyć się w nich w końcu chodzić (tak, mam 22 lata i wyglądam na szpilkach jak świeżo narodzony jelonek)

12. Zrobić kolejne podejście do jazdy na nartach (zrezygnowałam po kilku latach jeżdżenia i już nigdy do tego nie wróciłam)

13. Zwiedzić Budapeszt (moja nowa choroba) i Wilno

14. Pojechać do Skandynawii

15. Pojechać do Kanady, a najlepiej w niej zamieszkać

16. Zobaczyć na własne oczy spalarnię śmieci Amagerforbraending w której ma znajdować się stok narciarski- o ile zostanie skończona jej budowa

17. Przejechać rowerem 200 km jednego dnia

18. Kupić kolarzówkę

19. Spróbować narciarstwa biegowego/ski tourów

20. Wziąć udział w biegu ulicznym


21. Przebiec maraton i półmaraton

22. Zobaczyć skoki narciarskie w Planicy

23. Pojechać kibicować na Tour de France

24. Zobaczyć wyścig Formuły 1 w Monako (najlepiej w basenie na dachu jednego z luksusowych hoteli z lampką Don Perignon w dłoni- ok przesadziłam ;d)

25. Wybrać się na rejs żeglarski

26. Skoczyć na bungee

27. Skoczyć ze spadochronem, najlepiej w Dubaju

28. Zjeść kolację w Nomie

29. Pojechać na FIBO (targi fitness w Kolonii)

30. Wystartować w debiutach bikini fitness

31. Zwiedzić wszystkie kontynenty

32. Kupić mopsa

33. Pojechać na festiwal Coachella lub Glastonbury

34. Przejechać kawałek, a najlepiej całą trasę rowerową wzdłuż Dunaju

35. Pojeździć na snowboardzie na krytym stoku w Dubaju

36. Nauczyć się jeździć freeride'owo (snowboard) i pojechać na deskę do Stanów

37. Spróbować kitesurfingu i surfingu, najlepiej na Hawajach ;)

38. Wyjechać na elektrowniany komin - ok w zasadzie całe dzieciństwo zastanawiałam się czym są chłodnie kominowe (komin był intrygujący, ale nie w tym stopniu) i czy można na nie wleźć (najlepiej po drabinie), ale przyznam, że wjechanie na komin usatysfakcjonowało moje dzikie zapędy z dzieciństwa
Na tym po prawej byłam :D

39. Przefarbować się na blond (spełnione w połowie, miałam wysokie ombre)

40. Zrobić sobie trwałą (i nie zniszczyć włosów)

41. Zobaczyć Nowy Jork, Paryż i Rzym

42. Zaliczyć ściankę wspinaczkową

43. Zamieszkać na bezludnej wyspie (przez góra 2 dni, potem zaczęłabym się nudzić)

44. Wybrać się na poranny jogging po plaży (obiecanki cacanki)

45. Mieć ładnie urządzony balkon (co z tego, że w Dublinie będę miała okazję na nim usiąść jakieś 3 dni w roku...)

46. Pojechać nad Bałtyk poza sezonem

47. Mieć włosy do pasa

48. Pójść do sauny w Finlandii

49. Pojechać do Japonii w czasie kiedy kwitną wiśnie

50. Poznać francuza mającego piwniczkę win i serów (prędko by się mnie nie pozbył)

51. Zacząć się w angielskim porozumiewać (że więcej niż kali jeść kali pić)

52. Zobaczyć zorzę polarną

53. Nauczyć się jeździć konno

54. Zrobić własne przetwory na zimę

55. Pobiegać po polach lawendy

56. Zobaczyć fiordy

57. Patrzeć na Singapur z basenu na dachu hotelu Marina Bay Sands

58. Zobaczyć żółwie składające jaja

59. Dostać śniadanie do łóżka (od 3 lat spełniane regularnie :P)

60. Zamieszkać w górskim miasteczku na południu Europy

61. Zamieszkać w winnicy (zaliczone na Korsyce)


Dajcie znać czy macie takie listy, ja do tej pewnie dopiszę więcej niż skreślę :) Miło będzie za parę lat sprawdzić czy coś udało mi się zrealizować.

19 komentarzy:

  1. Fajne masz te marzenia, może i ja pokuszę się o taką listę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tworzyłam swoją kilka miesięcy od momentu kiedy zobaczyłam tę na blogu Asi ;)

      Usuń
  2. Też marzę pojechać do Petersburga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Duuuużo tych marzeń! :D życzę Ci spełnienia się każdego z nich! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurcze, długa ta lista :D też się kiedyś natknęłam na taką "wishlistę" i zaczęłam się zastanawiać nad stworzeniem też takiej dla siebie, ale jeszcze nie miałam czasu, ani ODWAGI :D by ją zrobić ;) kilka naszych marzeń na pewno się pokrywa, choćby przebiegnięcie półmaratonu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać, moja trochę powstawala :D za każdym razem jak coś mi się przypomniało to dopisywałam na telefonie

      Usuń
  5. No jasne, że tak! Ale są marzenia, które spełniam na co dzień lub udaje mi się to w krótkim okresie. Inaczej sprawa się ma z życiem zawodowym, ale tu trzeba się bardziej postarać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe kroczki i małe marzenia są bardzo ważne i również je realizuję na codzień ;)

      Usuń
  6. Niesamowicie długa ta Twoja lista marzeń :) Ale być może gdybym ja nad tym usiadła i porządnie się zastanowiła, to również byłabym w stanie stworzyć tak rozbudowaną listę :) Widzę też, że zdecydowana większość Twoich marzeń jest choć w pewien sposób związana z podróżowaniem. Też chciałabym zwiedzić choć kawałek świata, w końcu tyle na nim pięknych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno byś tyle wypłodziła, mi właśnie przypomniało się kolejne :D

      Usuń
  7. Ale długa ta Twoja lista :D ale świetne marzenia :D też bym bardzo chciała zwiedzić taki kawałek świata, ale w szczególności to Australię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnóstwo podróżniczych marzeń!! :) Wspaniale! Trzymam kciuki, by ta lista była coraz bardziej zamazana i wykreślana :D

    OdpowiedzUsuń
  9. hoho, poważnie się zrobiło. ale grunt to mieć plany i konsekwentnie je spełniać ;) jeśli chodzi o szczyty to Nam w końcu się udało. w zeszłym roku skromnie, bo tylko jeden; w tym roku już Sarnia Skała i Kasprowy Wierch. mój szalony chłopak planuje podbicie Rysów w przyszłym roku, ale tak jak pisałam - jest szalony :P
    za Ciebie trzymam mocno kciuki, żeby się udało i informuj, jak Ci idzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój planuje GR-20, ale na to chyba się nie porwę, poza tym to baaardzo odległe plany :P a te marzenia to takie bardzo długo-terminowe, luźne i nic się nie stanie jeżeli czegoś z tej listy nie odfajkuję :P może za parę lat zrobię up-date listy ;D

      Usuń
  10. Wow! Dużo tego :) nigdy nie spisywałam takiej listy, ale wydaje mi się, że to jest świetna zabawa. Ja nie mam tych życzeń tak dużo, ale za to one są takie, że wymagają dużo czasu :) ja swoją wish listę trzymam w głowie ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz