piątek, 9 października 2015

Podróże małe i duże- Korsyka cz.1

Witajcie

Jak być może wiecie z fan page'a wróciłam z wakacji. Niestety przez większość czasu na Korsyce byłam offline, więc nie mogłam dodawać wam przygotowanych wcześniej postów. A teraz czeka was istny wakacyjny spam :D

 Podróż zaczęliśmy lądując na lotnisku w Figari na południu kraju i udaliśmy się na nocleg do miasteczka Porto Vecchio z którego mam niewiele powalających zdjęć :D

 Drugiego dnia rano wybraliśmy się na kilka godzin plażowania, plaża nazywała się Palombaggia i była jedną z najpiękniejszych na których byliśmy. Cała Korsyka słynie z świetnych plaż, zarówno długich i szerokich, jak i małych, dzikich, każdy znajdzie coś dla siebie- są piaszczyste i kamieniste




 Drugą połowę dnia spędziliśmy przebijając się przez góry na kolejny nocleg. Na zdjęciu znajduje się Zonza  w której zatrzymaliśmy się na obiad

 Mieliśmy w planach zobaczyć szczyty gór tworzące "iglice", które są częścią szlaku górskiego GR-20, niestety góry były tego dnia za chmurami

 Spaliśmy w miejscowości San Martino di Lotta, w hotelu mieliśmy piękny widok na morze, a w oddali widoczna była Elba


 Wybraliśmy się także na objazdówkę po półwyspie Cap Corse, który słynie z winnic. Niestety ubrałam się a'la los bahamos, a pogoda była jaka była- przewiało mnie i 3 dni byłam chora



 Na Korsyce świetne jest to, że można kupić wino prosto od producenta :) My zaopatrzyliśmy się w kilka w miejscowości Patrimonio. Ps. wam też Pan ze zdjęcia przypomina Louis'a de Fune? :D

 Ulice w jednym z większych korsykańskich miast- Bastii

 Port w Bastii



L'Ile Rousse

Widok z restauracji w Pigni

Pigna, miasteczko artystów w którym odbywają się liczne koncerty tradycyjnej muzyki

Corbara 


 Dotarliśmy w końcu do Calvi, gdzie spędzaliśmy noc. Z jednej strony widok na piękne stare miasto, a z drugiej...


 ...na widoki jak rodem z Kaliforni!


Calvi

Mam nadzieję, że nie umarliście z nudów ;) Kolejna notka już niedługo !

20 komentarzy:

  1. Kurde, muszę sprawdzić, czy nie rekrutują tam na winobranie. *-* Przynajmniej pogoda byłaby pewna. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, a co do pogody to zależy kiedy dokładnie to winobranie, bo koniec września/październik już niestety nie taka pewna, ale i tak o niebo lepsza niż na kontynencie ;)

      Usuń
  2. Ale tam pięknie! Zazdroszczę <3

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany <3 zazdroszczę :D przepięknie! też bym chciała kiedyś zwiedzić Korsykę:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze zapraszam do mnie, bo nominowałam Cię do LIEBSTER BLOG AWARD :)

      Usuń
    2. Dzięki Kochana :* zaraz wpadam obejrzeć pytania ;)

      Usuń
  4. Co tam widoki.. Masz świetne ciało i tak odrobinkę zazdroszczę Ci biustu. Odrobinkę, bo zazdrość nie jest zbyt ładna, ale moje plecy z przodu i z tyłu czasami wysyłają dziwne komunikaty do mózgu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :d musisz dużo jeść i wierzyć, że pójdzie w cycki :d w stroju mój biust wygląda na trochę większy, bo to push-up, raczej ich unikam, ale miałam taki problem z kupieniem stroju w tym roku, że jak jakiś pasował to brałam od razu

      Usuń
  5. Masz ciało jak z pokazu Victoria's Secret <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakich nudów?! Tam jest przepięknie, chcę tam jechać! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ochhhhh, jakie cudowne zdjęcia i miejsca, i w ogóle achhhhh!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz śliczne brzucho, skradło całe show :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczyłam pozę przed lustrem, więc wygląda lepiej niż w rzeczywistości, serio! :D

      Usuń
  9. Uwielbiam oglądać zdjęcia z wakacji, one nie są nudne! Poza tym... ale tam na Korsyce jest pięknie *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam oglądać takie zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Magiczne miejsca i zdjęcia! najbardziej chyba zainteresowało mnie kupowanie lokalnego winka bo jestem wielkim smakoszem tego trunku:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ajjjj Korsyka :) byłam tam jako nastolatka i pewne miejsca to wspominam już jakby przez mgłę.. ale dzięki Twoim zdjęciom, wspomnienia odżyły :) .
    Pięknie, mam nadzieję, że mimo choroby wyjazd udany.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz