czwartek, 15 października 2015

Pudełko JoyBox 'XL'

Witajcie

Jak zwykle z Irlandii wracałam ze łzami w oczach i smutkiem na twarzy, w końcu rozstania z najbliższą osobą nie są łatwe. Całości dopełnił fakt, że wracałam ze słonecznych wakacji do mroźnej Polski (wróciłam w niedzielę, a w poniedziałek spadł śnieg!). I jakie było moje zaskoczenie kiedy na swoim biurku znalazłam paczkę z JoyBoxem! :) O wcześniejszych współpracach byłam uprzednio informowana, a tym razem bum, po prostu pudełko się pojawiło. Przyznam szczerze, że to było to czego potrzebowałam, czyli kupa dobroci na osłodę i poprawę humoru.
Poprzednie JoyBoxy o których pisałam macie tu i tu.

Pudełko jak zwykle cudownie wygląda, tym razem miętowe z motywem koronki

1. Szampon przeciwłupieżowy nadający objętości, Head and Shoulders, 400 ml, cena: 15,99 zł- szamponów nigdy dość, a przeciwłupieżowy warto mieć na podorędziu
2. Serum do rąk, Cztery Pory Roku, 50 ml, cena: 10 zł- urzekła mnie ta pompka :) A niewielkie opakowanie sprawia, że nada się idealnie do torebki- moje dłonie są teraz mega suche
3. Wypełniacz do ust, DermoFuture, 12 ml, cena: 18,99- jak zobaczyłam ten produkt to odrobinę się przeraziłam :D Jak to mówią no risk, no fun, może będą usta Kylie Jenner?
4. Krem do stóp, SheFoot, 50 ml, cena: 27,9 zł- stópki na pewno będą wdzięczne, aczkolwiek teraz muszę wykończyć krem do stóp z Avonu :)
5. Płatki kolagenowe pod oczy, cena: 12 zł- zawsze chciałam czegoś takiego spróbować, więc mam teraz okazję 

1. Płyn micelarny, Allverne, 100 ml (wersja travel), cena: 7,5 zł- wód micelarnych nigdy za wiele!
2. Kredka do oczu, Mary Kay, kolor: Rich Jade, cena: 46 zł- ta kredka rozczarowała mnie okropnym zielonym kolorem, ale uznałam, że dam jej szansę na oku. Byłam trochę zawiedziona kiedy zobaczyłam jaka kolorówka była dostępna w tym pudełku, a nie trafiła do mnie :(
3. Krem rozświetlający, Vichy, 15 ml- chyba nigdy nie miałam żadnego kremu Vichy, więc może w końcu czas na spróbowanie czegoś tej firmy
4. Zmywacz do paznokci, Cleanic, cena: 1 zł- jest to jednorazowa chusteczka, a z tego powodu, że na paznokciach mam żel to podaruję ją mamie
5. Lakier do paznokci, Yves Rocher, 5 ml, kolor 71 Menthe, cena: 14,9 zł- kolor jest interesujący, ale wolę jaśniejszą miętę, wypróbuję na stopach, a jeżeli nie będzie mi się podobał to oddam mamie lub jakiejś koleżance
6. Jedwab w spray'u, No36, cena: 10 zł- nie mam zielonego pojęcia co to i do czego służy :D

 Do pudełka dołączony był Joy, którego będę czytać w czasie siedzenia w komisji wyborczej :) ponadto jak zwykle dołączone były zniżki 

Przyznam szczerze, że JoyBox zawsze zaskakuje mnie markami o których często nigdy nie słyszałam. Przyznam szczerze, że większości powyższych produktów sama bym sobie nie kupiła, więc ciekawie będzie je testować, bo a nuż trafi się perełka bez której nie będę mogła już żyć? Zawiedziona jestem tylko tym, że nie mogłam wybrać produktów, ponieważ wiem, ze coś innego trafiłoby do mojego pudełka.

JoyBoxa możecie zamówić tutaj za 59 zł :)

26 komentarzy:

  1. Czekam na recenzję wypełniacza ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem, jakoś nigdy nie interesowałam się boxami, wolę sama dobierać sobie kosmetyki i kupować to czego faktycznie potrzebuję, ale w sumie tak jak piszesz, ciekawe jest testowanie totalnych nowości- ja z reguły mam swoich faworytów i tylko raz na jakiś czas kupuję coś zupełnie nowego. Ale..narazie poczekam na Twoją recenzję:) Też jestem ciekawa tego wypełniacza- zrób zdjęcie przed i po!:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypełniacz do ust?! O kurczę, zaszaleli! Ciekawa jestem Twojej opinii o nim, koniecznie daj znać, jak już go spróbujesz :) Z zielonej kredki do oczu także nie byłabym zadowolona. Próbowałaś już, jak wygląda na oku?
    Hm, odnoszę wrażenie, że ten JoyBox jest bez jakiegoś takiego wielkiego wow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniejsze dwa pudełka były naprawdę spoko ;d zobaczymy co z tym wypełniaczem, jak coś da to zrecenzuję :d

      Usuń
    2. Koniecznie - też jestem ciekawa :)

      Usuń
    3. Matko.. boję się tego wypełniacza.. mam nadzieję, że nic Ci po nim nie będzie :P . Jestem przerażona, ciekawa i pełna podziwu dla Ciebie.
      Również czekam na recenzję. :)

      Usuń
    4. Muszę to porządnie odpakować i sprawdzić, też mam nadzieję, że to przeżyję haha ;d

      Usuń
  4. Nigdy nie testowałam takich boxów i nie jara mnie to :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym wypełniaczem :O :D Napisz coś o nim potem koniecznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tych kosmetyków znam tylko ten typ head&shoulders i jest u mnie drugi w zestawieniu szamponów przeciwłupieżowych z odżywką :) Na pierwszym też head&shoulders ale z właściwościami przeciw swędzeniu głowy.
    Reszta kosmetyków również bardzo przydatna, bez większych "widzimisię". Podoba mi się twój box

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że się sprawdza, bo szampon przeciwłupieżowy warto zawsze mieć w domu pod ręką. Jak dla mnie to jest w tym boxie kilka średnio przydatnych, ale ciekawych produktów ;p

      Usuń
  7. Nigdy nie słyszałam o Joy Box, ale jego zawartość jest świetna i do tego cena nie jest przerażająca.
    Chyba też sobie zrobię taki prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszły na razie chyba tylko 4 pudełka, więc pewnie dlatego mało osób jeszcze o nich wie

      Usuń
  8. Fajna zawartość :) ja joybox miałam tylko raz, jakąś poprzednią edycję specjalną, która była 10zł droższa ;) PS. Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 zł droższa? Mi się wydawało, że teraz zdrożało :p musiałabym sprawdzić poprzednie posty

      Usuń
    2. Nie, nie zdrożało, to chyba są edycje specjalne :) z tego, co wiem to standardowe nadal kosztują 49zł ;)

      Usuń
    3. Aa całkiem możliwe :) ja mam wrażenie, że oni mają więcej edycji specjalnych niż normalnych ;d

      Usuń
  9. Ogromny ten box! Zawsze byłam ciekawa takich płatków pod oczy, czy to faktycznie coś daje czy typowa ściema marketingowa. Daj znać jak przetestujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To serum z chęcią bym przygarnęła.. zresztą całe pudełeczko :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie boxy raczej nie są dla mnie bo preferuję kosmetyczny minimalizm, ale te kolagenowe platki pod oczy wydają się ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz