środa, 4 listopada 2015

Liebster Blogger Award

Witajcie

Już po raz kolejny zostałam nominowana do Liebster Blogger Award, tym razem nominacja przyszła od Agaty Kaczmarek. Zabawa polega na tym, że blogger odpowiada na pytania, które dostał od innego bloggera, a następnie nominuje kolejne osoby do odpowiedzi na pytania, które wymyślił.

1. Ulubiona pora dnia
Uwielbiam poranki, szczególnie te wolne, kiedy nie trzeba się spieszyć ze wstawaniem, a potem można ze spokojem usiąść i zjeść śniadanie, wypić kawkę i poleniuchować :)

2. Jaki kraj najbardziej chciałabyś zwiedzić?
Po mojej liście marzeń już wiecie, że jest strasznie dużo krajów, które chciałabym zwiedzić. Obecnie tym top top jest prawdopodobnie Kanada.

3. Jaki jest Twój ulubiony gatunek filmowy?
Komedia

4. Dlaczego założyłaś bloga?
Oglądałam inne fit-blogi i bardzo długo dojrzewała we mnie decyzja, że chcę mieć własnego, motywować siebie i innych.

5. Co Cię inspiruje/motywuje?
Odsyłam do posta Stay motivated.

6. Kot czy pies?
Zdecydowanie jestem psiarą.

7. Bez czego nie wyobrażasz sobie zacząć dnia?
Bez śniadania, po prostu jak nie zjem to nie funkcjonuję. Uwielbiam też poranną kawę :)

8. Czy spełniło się już jakieś Twoje wielkie marzenie?
Ciągle spełniam wiele swoich mniejszych i większych marzeń, ale ciężko mi sobie przypomnieć jakieś szczególnie wielkie. Zawsze chciałam dużo podróżować i to spełniam ciągle, w przeszłości marzyłam o tym, żeby mieszkać za granicą, co spełni się za kilka miesięcy, ale raczej nie jest już moim marzeniem, a koniecznością.

9. Wolałabyś kontrolować swoje sny czy nie musieć spać w ogóle?
Wolałabym chyba to drugie, byłoby tyyyle czasu na trening i różne rzeczy, a z drugiej strony spanie to przyjemna czynność, więc tak na 100% nie chciałabym jednak z niego rezygnować.

10. Co Cię najbardziej uszczęśliwia?
Przebywanie pośród ludzi, szczególnie tych, którzy są mi bliscy :)

11. Jakby wyglądał Twój idealny dzień?
Z rana pyszne śniadanie i kawa na słonecznym tarasie, trening, dużo gotowania, trochę lenistwa np. na plaży, a wieczorem dobra kolacja w restauracji.

Nominować nie będę, ponieważ to nie pierwszy mój udział w tej zabawie :)

19 komentarzy:

  1. Też interesuje mnie Kanada i chcę ją odwiedzić! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozmarzyło mnie czytanie o leniwym poranku i podróżowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez śniadania nie funkcjonuję jak należy i rzeczywiście, przez resztę dnia podjadam (o czym mozna wszedzie przeczytać). Gratuluję nominacji :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Leniwy poranek to coś wspaniałego, właśnie z jednego z nich korzystam, by później na spokojnie móc przeskoczyć do obowiązków :D Marzy mi się też aktualnie leniwy dzień z książką, ale na ten luksus chyba jeszcze przez jakiś czas nie będę mogła sobie pozwolić ;c
    Ja po cichutku marzę o wyjeździe do Stanów :) Bardzo chciałabym zobaczyć, jak się tam żyje, poczuć ten specyficzny klimat i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się spełnić to marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja marzę o spokojnym dniu bez żadnego obciążenia psychicznego typu 'o mamo nie masz jeszcze inżynierki'. Stany to też by było coś, ale mam zdecydowanie mniejszego bzika na tym punkcie niż kiedyś :)

      Usuń
  5. Ho, ja nawet nie wiedziałam o istnieniu czegoś takiego jak Liebster Blogger Award. :o ale miło poczytać o tym co Ciebie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za odpowiedzi :D Właśnie ostatnio myślałam o tych nominacjach :)! Też marzę o Kanadzie, a bez śniadania to się nie ruszam z domu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co, było mi bardzo miło! :) Trochę z tym zwlekałam, bo miałam gorący okres, ale dałam radę :D Widać mamy coś wspólnego ;)

      Usuń
  7. Moj idealny dzien wyglądałby tak samo :D
    Wybierasz sie moze na Chodakowska do Katowic? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee, aktualnie oszczędzam każdy grosz, a dwa, że te imprezy są średnio w moim guście :p

      Usuń
    2. Będę! Za ponad tydzień lecę do PL więc na Chodakowską się załapię :D

      Usuń
  8. Dużo podobieństw zauważam, ooo! :D Poranki, psy, komedie, ludzie, treningi. Zdecydowanie byśmy się dogadały.:D

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja najbardziej lubię późne wieczory :) wtedy mam najwięcej siły i czas płynie najwolniej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tak samo bez śniadania "nie ruszę". Nawet jeśli muszę wyjść z domu przed 5 rano, wstaję nawet o 3:30, żeby spokojnie zrobić i zjeść porządne śniadanie. Inaczej padnę przed 6 ;-) (A potem już całkiem ;-P)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz