poniedziałek, 23 listopada 2015

Ratunek dla przesuszonej skóry

Witajcie

Po kilku dniach totalnego blogowego detoksu wracam :D Nie wiem na ile, ponieważ w czasie najbliższych kilku dni czekają mnie 3 kolosy z rzędu, a więc trzeba spiąć 4 litery i zrezygnować z życia na rzecz nauki. Miał być przepis na placki, które robił na śniadanie mój chłopak, ale niestety jak to zwykle bywa- przepisu jeszcze się nie doczekałam. 
Postanowiłam dzisiaj podzielić się z wami tajemną wiedzą jaką niedawno posiadłam w kwestii ratowania przesuszonej skóry. Przed wakacjami chciałam złapać trochę koloru i poszłam na solarium, po pierwszym razie nic mnie nie złapało, więc poszłam w inne miejsce. Niestety mieli tam cholernie mocne lampy i zepsutą maszynę, która trzymała mnie o minutę za długo (gapa ze mnie, że nie sprawdzałam częściej zegara). Spiekłam się na raczka i o ile ciało po 2 dniach było w porządku,
o tyle twarz zaczęła się po prostu łuszczyć. Zostało mi 5 dni do wakacji i postanowiłam, że muszę coś z tym zrobić, żeby nie wyglądać jak wąż pozbywający się skóry.

Przez pierwsze 3 dni stosowałam dwa pierwsze kroki, a dopiero 4 dnia zastosowałam krok numer 3
i to była prawdopodobnie najlepsza decyzja, ponieważ na wakacje jechałam już z normalną, nawilżoną buzią.

1. Peeling- ponieważ na mojej twarzy zalegało mnóstwo martwego naskórka postanowiłam pomóc mu opuścić moją twarz i codziennie robiłam peeling. Używałam pasty Manuka z Ziaji, która jest tanim, ale świetnym produktem.


2. Smarowanie twarzy maścią z wit. A- zamiast kremów nawilżających męczyłam maść z witaminą A, która jest bardzo tania, ale niesamowicie skuteczna w kwesti nawilżenia i natłuszczenia twarzy (moja mama uwielbia zastępować nią krem do stóp). Polecam szczególnie tę z obrazka- ma przyjemny zapach. Maść z witaminą A dostaniemy w aptece, ale należy uważać z jej używaniem i nie stosować tej kuracji non stop (może uczulać).


3. Maseczka nawilżająca z Ziaji- uwielbiam tę maseczkę, a teraz przekonałam się o jej niesamowitej skuteczności. Zwykle nakładałam na buzię pół opakowania, ale teraz zaszalałam i zużyłam całe. Buzia była po niej niesamowicie gładka i nawilżona, a kolejnego dnia nie było śladu schodzącej skóry !


Pewnie wiedza, którą wam przekazały nie jest szczególnie odkrywcza, ale warto zwrócić uwagę na te konkretne produkty, ponieważ są tanie i potrafią zdziałać cuda :) W razie awarii warto mieć sprawdzone metody, zwłaszcza jeżeli czeka was ważna impreza czy wakacje, ja następnym razem przed pójściem na solarium użyję mózgu :D

30 komentarzy:

  1. Cała moja skóra, nie tylko na buzi błaga o nawilżenie. Muszę po prostu zacząć częściej używać najzwyklejszych nawet balsamów, bo strasznie u mnie z tym krucho.
    Bardzo lubię produkty z Ziaji :) Przemawiają do mnie przede wszystkim dlatego, że mnie nie uczulają, a często mam z tym probelm. Na przykład płynu do demakijażu mogę używać tylko z Ziaji, gdyż użycie innego kończy się nieestetyczna wysypką, która nie chce długo zejść.
    Naszła mnie aż ochota na zaaplikowanie sobie jakiejkolwiek maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, z używaniem balsamów mam tak samo :P a płyn z Ziaji też uwielbiam!

      Usuń
  2. O fajny musi byc ten peeling z Ziai :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Ziaję! Gdy tylko znajdę trochę czasu (czyli w lutym, po sesji??) mam zamiar zrobić sobie dzień super nawilżenia twarzy :) I muszę dopisać tę maść do listy zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha mam to samo z całym życiem- zrobię po sesji (a teraz bardziej po inżynierce)

      Usuń
  4. Ja polecam nacierać się olejkiem argonowym, który jest bardzo nawilżający, dostępny w drogeriach kosmetycznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam niestety za olejkami, a żeby kupić porządny to trzeba wydać więcej niż 5 zeta na maść

      Usuń
  5. Uwielbiam kosmetyki Ziaji! Z tej serii mam krem nawilżający i dobrze mi służy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremu nie próbowałam, ale miałam tonik i też był ok :)

      Usuń
  6. Też miałam z tym problem i polecam wspomagać się Capivit hydro control (kapsułki) + olejek arganowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się teraz pić bardzo dużo wody, bo widzę, że ogrzewanie też mi nie służy. A im bardziej jestem odwodniona tym zmarszczki od uśmiechania się są bardziej widoczne :(

      Usuń
    2. Szkoda tylko, ze cięzko z nawadnianiem organizmu o tej porze roku... :/

      Usuń
  7. właśnie też ostatnio mam problem z suchą skórą, co się nigdy nie zdarzało ! szukam dobrego kremu/balsamu do ciała. czegoś nawilżającego/regenerującego - może masz coś godnego polecenia ? jeśli chodzi o Ziają to lubię i używam. chociaż przy ostatnim zakupie (na szczęście) dostałam próbkę żelu oczyszczającego z liści manuka właśnie i strasznie podrażnił moją buźkę i borykałam się z zaczerwienieniem i lekkim pieczeniem. wiadomo. nie wszystko wszystkim służy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z ciałem średnio, bo ja to jestem anty-balsamowa :P Spróbuj może nacierać wilgotne ciało po prysznicu oliwką, a potem wytrzeć się ręcznikiem (trzeba mieć dwa ręczniki, ale wiem, że mi pomagało). Ta seria Ziaji jest chyba dla skóry tłustej i mieszanej, trzeba przyznać, że jest dosyć mocna, więc dla wrażliwszej cery faktycznie może nie być najodpowiedniejsza. Przy delikatnej skórze polecam zaopatrzyć się w peeling, ale enzymatyczny, Ziaja też ma :)

      Usuń
  8. Też uwielbiam produkty Ziaji, a szczególnie krem do twarzy z białą herbatą. To jedyny krem jaki mogę stosować, bo mnie nie podrażnia, dobrze nawilża i nie czuję się lepiąca.
    No i oczywiście ubóstwiam serię z masłem kakaowym od Ziaji <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś używałam jakiegoś kremu z herbatą, to taki zielony? Pamiętam, że go uwielbiałam i aż chyba poszukam czy jest jeszcze w sklepach :)

      Usuń
  9. Ja stosuję maść z witaminą A pod oczy - jeszcze lepszego kremu od niej nie znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra pod oczami trochę zaniedbana, ale to może faktycznie być fajny pomysł :)

      Usuń
  10. mam z tej serii Ziaji żel do mycia twarzy, trochę wysusza skórę moim zdaniem, chociaż to może być problem nie w żelu, a w mojej ogólnie bardzo suchej skórze. a tą maść z wit.A chętnie wypróbuję...właśnie jak twoja mama - na stopy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, przy suchej skórze bym nie polecała tej serii

      Usuń
  11. Zaciekawił mnie ten piling z Ziaji. Mam swój ulubiony morelowy z Soraya.. ale myślę, że na dniach zakupię i sprawdzę ten polecany przez Ciebie. :)
    Nawilżanie to podstawa; niby takie proste i oczywiste, a czasami na prawdę trudno jest się za to odpowiednio zatroszczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) zwłaszcza jak zrobisz sobie kuku i skóra schodzi jak z węża :P

      Usuń
  12. Muszę koniecznie wypróbować te maskę! Ja mam wiecznie suchą skórę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, bo sama byłam zaskoczona jak pomogła w tak ciężkiej sytuacji :D

      Usuń
  13. Maseczkę z ziaji uwielbiam! Dawno jej nie robiłam, muszę nadrobić zaległości. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja co chwilę walczę z suchą skórą - niestety. Koniecznie muszę wypróbować tą maść z witaminą A :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, bo daje radę, ale trzeba z nią uważać i nie stosować jej także zbyt długo oraz uważać na uczulenia

      Usuń
  15. W zimę walka u mnie z suchą skórą jest jeszcze bardziej zacięta. :D No to teraz widzę dzięki Tobie, że mam kolejne sposoby by wygrać te bitwy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia :D polecam jeszcze nawadnianie się od środka, zdecydowanie dobrze działa na stan skóry!

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz