wtorek, 29 grudnia 2015

Podsumowanie roku 2015

Witajcie

Jak zwykle pod koniec roku przychodzi czas na mały rachunek sumienia :) Forma podsumowania będzie dosyć podobna do tej zeszłorocznej, mam nadzieję, że nie rozpiszę się zbytnio, bo nie chciałabym żebyście pozasypiali :D

Tauron Nowa Muzyka- przed koncertem Jeff'a Mills'a

Dieta i fitness
Mija rok moich zmagań na siłowni z czego jestem niezwykle dumna :) Zdarzały się oczywiście okresy przerw spowodowane wyjazdami i innymi rzeczami, ale nie mogę być niezadowolona, bo wiem, że niesamowicie się w tym temacie rozwinęłam. Siłownia tak weszła mi już w krew, że nie potrafię wyobrazić sobie bez niej życia, jest to jedno z tych miejsc, gdzie czuję się swobodnie i wchodzę jak do siebie. Zwieńczeniem roku był mój pierwszy trening dwuboju siłowego, który na pewno nie był treningiem ostatnim i wydaje mi się, że stanie się on kolejną pasją, która zawładnie kolejnym rokiem. Jedyną rzeczą, która została zaniedbana to bieganie i obiecuję to poprawić w kolejnym roku! W kwestii diety- bywało lepiej i gorzej, jestem świadoma swojej żarłoczności i pewnie niewiele z tym zrobię :) Po prostu lubię jeść :D Staram się jednak jeść jak najzdrowiej i czasami nieźle wychodzi. Nauczyłam się też bycia zadowoloną ze swojego wyglądu niezależnie od tego czy uda są trochę większe czy mniejsze i uważam to za ogromny sukces!


Blog
To miejsce jest po części waszą zasługą. więc wam należą się podziękowania za to, że tutaj jesteście i współtworzycie to miejsce :) Rok kończę ze 197 obserwatorami, 4293 komentarzami które tutaj napisaliście, liczba wyświetleń przekroczyła już 215 tysięcy, a followersów na facebooku jest 2507. Jedna z blogowych znajomości przerodziła się w taką realną, udało mi się spotkać z Kamilą z bloga Moja FIT droga :)

Spotkanie z Kamilą :)

Podróże
Nie podróżowałam aż tyle co w roku 2014, ale na brak podróży nie narzekam :) Odwiedziłam jak zwykle Słowację (snowboard), kilkukrotnie Dublin, Lwów, a na wakacjach byłam na Korsyce i udało nam się zahaczyć także o podparyskie Beauvais.

Korsyka

Studia i praca
Moje studia są już praktycznie na ostatnim zakręcie, projekt inżynierski oceniony na 4.5, wszystkie przedmioty zaliczone :) Teraz tylko czekać na obronę, brać dyplom i wyjeżdżać. W wakacje zaliczyłam 3-miesięczny staż w elektrowni i był to bardzo owocny dla mnie czas. Wszystkie informacje ze studiów poukładały się w odpowiednich miejscach, moje zadania może nie były super-odpowiedzialne, ale mniej więcej zobaczyłam co to znaczy praca przez 5 dni w tygodniu. Czasami co prawda miałam taryfę ulgową i pracowałam bardzo krótko :)  Udało mi się także zaliczyć dwa kursy, które mogą pomóc mi znaleźć pracę w przyszłości.


Plany na 2016
Pod koniec lutego lub na początku marca wyprowadzam się do Dublina. Z tego powodu pierwsze dwa miesiące roku będą mega intensywne- chcę spotkać i nacieszyć się wszystkimi znajomymi, polskimi imprezami, moją ukochaną siłownią, trenować dwubój, póki jeszcze mam pod ręką kogoś kto może mi w tym pomóc, chcę spędzać czas z rodziną i cieszyć się Polską. W okolicy końca stycznia mam obronę i jest to także jeden z priorytetów. W Dublinie studia planuję zacząć (o ile oczywiście wszystko pójdzie zgodnie z planem) we wrześniu, a więc będę miała pół roku na to, żeby popracować i szlifować angielski. W Polsce będę na pewno w maju i możliwe, że także w lipcu. Ciężko mówić na razie o podróżach, ponieważ postanowiliśmy pojechać tam gdzie będą tanie bilety, a więc nic jeszcze nie wiadomo :)

Jedno z pierwszych zdjęć po zdjęciu aparatu :)

Realizacja starych postanowień:
1. Przebiec ciągiem 15 km- niestety bieganie w tym roku leżało, korzonki na początku roku zniweczyły ambitne plany, a każda próba dłuższego biegu później kończyła się kolką
2. Opanować pompki (10 za jednym zamachem)- doszłam do 12 :)
3. Rozprawić się z cellulitem- tabletki anty sprawiły, że jest tylko gorzej
4. Pozbyć się trądziku i blizn- całości się nie pozbyłam, ale moja skóra wygląda znacznie lepiej
5. Wyrobić sobie nawyk balsamowania i nakładania masek/olei na włosy- z balsamowaniem dalej jest dramat, ale o włosy dbam dosyć regularnie 
6. Spotkać się z 2 znajomymi z liceum- z liceum udało mi się spotkać co prawda tylko z jedną osobą, ale zaliczyłam spotkanie klasowe i imprezę z koleżanką z podstawówki
7. Pójść do teatru/opery/na koncert/balet- byłam na operze we Lwowie oraz festiwalu Tauron i koncercie Jeff'a Mills'a, który odbywał się w ramach festiwalu
8. Pracować nad zrobieniem szpagatu- dramat...
9. Spróbować 2 nowych zajęć fitness/sportów- sukces! Pole dance, power pump, boks i dwubój siłowy, pod względem sportowym to był bardzo dobry rok :)
10. Przeczytać 12 książek i zobaczyć 24 filmy- książki siadły, ale z filmami słabo

czerwony- porażka
zielony- sukces
niebieski- do połowy

Jest znacznie lepiej niż w zeszłym roku- wtedy udało się zaliczyć tylko 4/12, a w tym 4/10 w całości i kolejne 3 w połowie :)
Nowy członek rodziny- Bogdan :) Teraz jest już dużym, tłustym i niestety wrednym kotem :P

Nowe postanowienia:
1. Przebiec ciągiem 15 km
2. Wziąć udział w publicznym biegu
3. Opanować przynajmniej jedno podciągnięcie
4. Pracować nad szpagatem

W tym roku ubogo, ale może w końcu uda się zaliczyć wszystkie :D

Wypad na Słowację

Dajcie znać jak wam minął rok 2015 :) Mi zdecydowanie za szybko! Mam wrażenie, że starzeję się z szybkością światła :P

30 komentarzy:

  1. Jak co roku moje główne postanowienie brzmi "nie igrać z doskonałością". Cokolwiek to znaczy. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, chyba dopiszę do swoich! Plus 'pogodzić się z rzeczywistością' ;p

      Usuń
  2. Fajne plany :). Nowy kraj, nowe możliwości - podoba mi się to :). Trzymam kciuki i pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe możliwości, ale też masa strachu, stresu i wątpliwości :P Każdy medal ma dwie strony. Dziękuję bardzo i również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Zacne postanowienia i w sumie ładny rezultat. Większośc ludzi buduje swoje postanowienia majacząc coś po pijaku w Sylwestra, a później już o nich nie pamiętają, także ładnie u Ciebie :D

    Jak zobaczyłam Twoje pierwsze zdjęcie, to sobie pomyślałam "Kurcze, laska chyba nosiła aparat, bo ma piękne ząbki :D".

    Nie miałam w planavh podsumowania tego roku, myslałam, że nie ma czego. Ale jak tak spojżę, to dużo się działo. Zachęciłaś mnie do podsumowań, dzięki :)

    Zapraszam na mojego bloga, niebawe z podsumawaniem ;) http://nelainmotion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie postanowienia są w takiej formie od kiedy mam bloga :) daj znać jeżeli będzie coś u Ciebie :)

      Usuń
  4. U mnie podsumowania nie będzie. Na ChS z wiadomów powodów, a na Screatlieve po prostu nie chce mi się go robić. xD
    Podziwiam. Nienawidzę ćwiczeń, wysiłku. Nie znoszę sportu, a tym bardziej pewnie długo bym nie wytrzymała chodząc na siłownię.
    Piękne zdjęcie z Korsyki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nienawidziłam sportu i wysiłku, ale sporo się u mnie zmieniło i środek do celu stał się celem samym w sobie :)

      Usuń
  5. Świetny rok. Powodzenia w kolejnym! Ta wyprawa na studia zapowiada się wspaniale ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to wyprawa na stałe, a nie na studia :P studia po prostu skończyć trzeba.

      Usuń
  6. Świetnie Ci ten rok minął i pozostaje mi tylko życzyć następnego jeszcze bardziej udanego ;)
    Czasem też jestem przerażona szybkością z jaką mija czas!

    OdpowiedzUsuń
  7. Co za bogate podsumowanie. Dużo się u Ciebie działo i dzieje. Musisz nacieszyć się Polską :) studia w innym kraju brzmią ciekawie. Życzę Ci, abyś spełniła swoje marzenia i cele w nowym roku ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super podsumowanie! Trzymam kciuki, żeby plany na 2016 powiodły się w 100%. A wszystko na to wskazuje, gdyż do tej pory realizowałaś 2 lata z rzędu 4 postanowienia ;) Teraz będzie 4/4 ;) A Bogdan przeuroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Takie pozytywne nastawienie na pewno się przyda :) Oj Bogdan teraz jest grubym, władczym Lordem, nie zostało nic z tego słodkiego kociaka :P

      Usuń
  9. Oby kolejny rok dostarczył Ci większej ilości wrażeń! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, nawet ja znalazłam się w podsumowaniu! Jest mi z tego powodu bardzo, ale to bardzo miło ♥ Poza tym odnoszę wrażenie, że ten rok był dla Ciebie bardzo pozytywny, a przynajmniej właśnie taka pozytywna energia bije od tego posta :) Trzymam kciuki za wyjazd do Dublina, na pewno jeszcze uraczysz nas serią postów na ten temat, bo nie wiem jak inni czytelnicy, ale ja na pewno będę ciekawa, jak sobie radzisz! :)
    Wszystkiego dobrego w nowym, 2016 roku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był pozytywny, a kolejny musi być jeszcze lepszy :P Będę dawała znać jak żyję na pewno :P nie mogło Cię w końcu zabraknąć! Dzięki i nawzajem :*

      Usuń
  11. Niezłe podsumowanie :D życzę Ci, aby rok 2016 był równie dobry, a nawet lepszy od 2015! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Im jestem starsza to mam wrażenie, że ten rok leci zbyt szybko. Tra-ge-dia! Ani się obejrzę, a tu już będę 30+ :D
    Szczęśliwego Nowego Roku! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chłopak jak mu mówię, że kończy 30tkę to jest przerażony :D on jest pewny, że ma z 25 :P ja też mam takie wrażenie, do 18nastki się czekało, a potem... Dziękuję i wzajemnie :)

      Usuń
  13. Moim postanowieniem było zadbać o siebie i chyba mi się udało. Rok nie był idealny, ale mam mnóstwo powodów do wdzięczności, które opisałam na blogu. :)
    Co do szpagatu - też bym chciała, ale nie cierpię rozciągania :D i walczę z tym, żeby choć troszkę je polubić :)
    Szcześliwego i satysfakcjonującego nowego roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre postanowienie i świetnie, że się udało :) wpadnę zobaczyć Twoje powody do wdzięczności :) Ojj ja też wprost nie znoszę rozciągania, ale mus to mus :P dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  14. Ja kilka lat temu przestałam robić noworoczne postanowienia, bo nigdy ich nie mogłam dotrzymać- cóż poszłam na łatwiznę, ale się chociaż nie denerwuję sama na siebie ;) Ale Tobie życzę powodzenia w Nowym Roku :) A muszę jeszcze dodać, że uwagę zwracają naprawdę ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często zastanawiam się nad ich sensem, dlatego jest ich tak mało :P dziękuję bardzo :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz