środa, 20 stycznia 2016

10 rzeczy, które zaskoczyły mnie w Irlandii part.1

Witacie

Całkiem niedawno temu na jakimś blogu napatoczyła mi się notka pt. '15 rzeczy, które zaskoczyły mnie w Szkocji', zabijcie mnie, ale nie pamiętam jaki to był blog :( Swego czasu oglądałam też jakieś filmiki na yt na ten temat. Uznałam, że trochę czasu już tam jeżdżę, a Irlandia nie przestaje mnie zaskakiwać i z tej okazji powstał ten post.

1. Ruch lewostronny- w zasadzie wiedziałam o tym od dawna, ale dopiero kiedy zobaczyłam to na własne oczy to uświadomiłam sobie jakie to dziwne

2. Oddzielne krany- nie mam zielonego pojęcia kto to wymyślił, ale są tutaj dwa oddzielne krany (na szczęście nie w każdym mieszkaniu, obecnie mam normalny). Z jednego leci lód, z drugiego ogień i weź człowieku umyj twarz z rana...


3. Brak kontaktów w łazienkach- irlandczycy (i pewnie także anglicy, bo znając życie oni to przywieźli) chyba nie używają suszarek, prostownic i nie odkurzają łazienki, bo w tutejszych łazienkach po prostu nie ma kontaktów.

4. Ogrzewanie indywidualne- nie ma tutaj takiego czegoś jak sieć ciepłownicza czy też ogrzewanie centralne domu, wszyscy grzeją na gaz lub na prąd. W niektórych domach jest także tak, że jeżeli chcesz mieć ciepłą wodę to musisz sobie włączyć na jakiś czas ogrzewanie, aby woda z bojlerze mogła się zagrzać.

5. Prohibicja- w dni powszednie można kupić alkohol pomiędzy 10:30 a 22, natomiast w niedziele 12:30-22:00, możecie sobie wyobrazić moją minę kiedy kilka razy próbowałam kupić piwo w niedzielę przed 12, a pani ekspedientka mówiła niezrozumiale, że nie można (tak, wychodzę teraz na osiedlowego żulka, który pije przed 12...). Nieco inaczej sprawa wygląda w pubach gdzie można zaszaleć aż do 23:30 w tygodniu i 00:30 w weekendy, a później zostają tylko late bar i kluby.

6. Wszechobecne 'sorry'- mój chłopak się z tego śmieje, ale oboje mamy tak, że już wsiadając do samolotu lecącego do Dublina przestawiamy się na 'sorry'. Tu się po prostu ciągle mówi sorry, wejdziesz komuś w drogę, potrącisz go, chcesz przebić się przez tłum- sorry, sorry, sorry. W zasadzie to nawet jeżeli Ty zrobisz coś komuś to od niego także słyszysz sorry :) Jak dla mnie objaw kultury osobistej, a wy co myślicie?

7. Pieniądze w sklepie daje się do ręki- jak dla mnie to subtelność, ale zauważyłam, że oni naprawdę zwracają na to ogromną uwagę. W Irlandii nie znajdziesz w sklepach podkładek na których możesz położyć pieniądze sprzedawcy, tutaj daje się je do ręki i inny sposób jest źle postrzegany.

8. Brak podatku dla firm- nie miałam pojęcia, że siedziby wszystkich największych światowych gigantów jak Facebook, E-bay czy Google są właśnie tutaj. Powodem jest brak podatków dla firm, po prostu podatkowy raj :)

9. Angielskie wtyczki do kontaktu- coś kiedyś w jakimś filmie się obiło o uszy, ale byłam przekonana, że chodzi o Stany Zjednoczone. Niestety w Irlandii obowiązują kontakty takie jak w Wielkiej Brytanii, a więc jeżeli chcemy używać sprzętu kupionego na kontynencie to obowiązkowy jest adapter


10. Porządek po psie- w Polsce łatwo wdepnąć w psią kupkę, natomiast tutaj jest to mało prawdopodobne. Praktycznie każdy biega za psem z woreczkiem, ponieważ niesprzątanie może bardzo słono kosztować.

Dajcie znać czy byliście w Irlandii i czy spotkaliście się z tymi sprawami :) Bardzo chętnie przeczytam także tego posty na innych blogach, bo podróże nie są mi obce! Linkujcie i piszcie co najbardziej was zaskoczyło :)

23 komentarze:

  1. Chyba najbardziej szokuje kran:) A o firmach wiem i chyba już to ukrócili teraz nie tak łatwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ukrócić może ukrócili, ale wszystkie wielkie loga jak na razie zostały :)

      Usuń
  2. Oddzielne krany są dla mnie największym zaskoczeniem. No bo jak to tak?! Czy tak można w ogóle funkcjonować?! :D Podawanie pieniędzy do ręki z kolei bardzo mi się spodobało. Uważam, że tak jest o wiele wygodniej, niż zbierać te wszystkie drobniaczki z podkładki. Szczególnie, kiedy po raz pierwszy ma się długie, żelowe paznokcie i nie do końca potrafi się nimi obsługiwać... ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polak potrafi-Polak wymyślił :D Da się na różne sposoby zrobić tak, żeby mieć jeden strumień :P A co do tipsów to najgorzej jak pieniądz spadnie na ziemię i nie ma fug...

      Usuń
  3. Fajne fakty :) fajnie dowiedzieć się czegoś ciekawego o innych krajach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ruch lewostronny- nie miałam okazji tego doświadczyć, a czuję, że mogłoby to być ciekawe doświadczenie :D
    Szokiem jest dla mnie brak kontaktów w łazienkach. Ciekawe jest to dawanie pieniędzy do ręki, z natury mam tak, że właśnie podaję niż kładę na lade.
    Akurat ostatnio miałam okazję zgłębiać techniki ucieczki przed podatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej kiedy wracam do Polski i na przejściu patrzę nie w tą stronę z której nadjeżdżają samochody :P

      Usuń
  5. Gotówka z ręki do ręki to dopiero niewygoda. Po 3 miesiącach pracy jako kasjerka (dawne dzieje na szczęście), nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Ale pewnie jak człowiek przywyknie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pracuję jako kasjerka i też uważam to za niewygodne, zwłaszcza, że jak dostajesz do ręki to masz odruch chowania do kasy, a zdarzyło mi się, że kilka razy ktoś mi wmawiał, że dał mi inną kwotę... Trochę ciężko mi się do tego przyzwyczaić :P

      Usuń
  6. Na szczęście w tych nowszych mieszkaniach montują już normalne krany :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Te krany mnie dobijały :D Ale ogólnie wszystko inne mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogu dzięki mamy już normalny, bo to bywa męczące :D

      Usuń
  8. You have shared here many useful information here with us. Really like the blog you have posted got many thing to know. Thanks and keep updating more with us.

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę, takich rzeczy nie wiedziałam. :D
    W sumie to ciągłe "sorry" ma u mnie odzwierciedlenie - to znaczy, ja też odruchowo przepraszam, nawet jeśli ten ktoś na mnie wpadnie. :D A z tymi kranami - to taki wyższy level dla hardcorów normalnie. :D Gdybym miała taki to pewnie jakąś rurką/lejkiem łączyłabym dwa, żeby woda się mieszała. > . <

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polak potrafi wiec różne rozwiązania się pojawiają ;) ja juz na szczęście mam normalny kran <3

      Usuń
  10. Uwielbiam tego typu wpisy! Lubię dowiadywać się jak żyją ludzie w innych krajach. To bardzo ciekawe jak bardzo się różnią niektóre sprawy, mimo że wcale nie mieszkamy tak daleko (trudno porównać tą odległość np. z Japonią ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne spostrzeżenia ;) tez byłam zaskoczona, że tyle jest różnic ;)

      Usuń
  11. Nigdy nie byłam w Irlandii, a szkoda, bo chciałabym tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myj się lodem i ogniem na zmianę. :D
    W łazienkach brak kontaktów? To jak oni biorą prysznic wieczorem? o.O W osobnym pomieszczeniu?
    Chciałabym, żeby w Polsce była taka kultura.
    Na zmiany niby bywa się przygotowanym, ale zawsze znajdzie się coś, co zaskoczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontakt przecież do samego prysznica potrzebny nie jest, więc biorą go wieczorem normalnie :)

      Usuń
  13. No niektóre sprawy są dla nas mało zrozumiałe xD
    Wszechobecne sorry musi być śmieszne i urocze zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak byłam w Anglii to właśnie praktycznie te same rzeczy rzuciły mi się ww oczy. Jeszcze segregacja śmieci na mln%. Jeśli firma wywożąca znajdzie choć jedną puszkę nie tam gdzie trzeba nie zabiera żadnych śmieci. No i te krany... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to w Irlandii aż tak bardzo z segregacja chyba nie jest, ale co prawda musze kilkaset metrów dylać żeby wywalić szklane butelki :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz