niedziela, 28 lutego 2016

Tydzień w zdjęciach (Week 50)

Witajcie

Nawet nie wiem kiedy się to stało, ale stuknął właśnie 50ty tydzień w zdjęciach :) Tak się składa, że dzisiaj opuściłam Dublin, a w ciągu ostatnich kilku dni sporo się działo, więc będzie relacja z przytupem!

Niedzielę i poniedziałek spędziliśmy na wyjeździe. Udało się zobaczyć Killarney i Ring of Kerry, więcej zdjęć jeszcze będzie :) Widok z Ladie's View

Obłędna ilość kalmarów < 3

 Śniadanie w hotelu :) naleśniki były pyszne

 Plaża :)

 Widok z wyspy Valentia

Chowder, czyli pyszna, kremowa zupa z ryb i owoców morza

 Śniadanie po powrocie- kuskus na słodko

 Dorwałam w końcu osławione batony, przyznam szczerze, że mi tyłka nie urwało

 Kolejne dwa dni również były luźne. Pojechaliśmy na spacer do parku i tak grzeszyliśmy :)

 Krótki trip w góry Wicklow

 Dowód na to, że irlandczycy naprawdę jedzą kanapki z chipsami :D

 Ta zupa wychodzi mi najlepiej - krem z dyni ;)

 Takie urocze (i pyszne) cudeńka przynosi z pracy mój chłopak :D

 Jajka na szpinaku w ramach kolacji :)

Sobotnie nudy zaowocowały makijażowymi eksperymentami :)

Pora wracać do rzeczywistości i zaczynać lekko opóźniony semestr. Mam nadzieję, że w tym tygodniu wejdą przynajmniej 2 treningi. Ze względu na brak karnetu i lekką dezorganizację może być ciężko, ale dam radę. We wtorek mam nadzieję dotrzeć na trening trójboju siłowego na uczelni :) trzymajcie kciuki!

42 komentarze:

  1. Nigdy nie byłam w Dublinie, ale po zdjęciach widać, że jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia akurat z innych części Irlandii :) Sam Dublin w sumie tyłka nie urywa, ale też jest w porządku. Okolice za to są cudowne

      Usuń
  2. A co takiego on przyniósł z pracy? Zastanawiam się i nie mogę wpaść na żaden pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są mini deserki albo ciastka :D wyglądają jak dzieła sztuki i są meeega pyszne :P

      Usuń
  3. cudne widoki i ta przestrzeń... tak mi tego brakuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestrzeń jest fajna, ale pogoda w Irlandii średnio :P

      Usuń
  4. Zdjęcie z gór nad strumieniem fenomenalne! Nie było ono trochę poprawiane w programie do obródki zdjęc?

    OdpowiedzUsuń
  5. To pierwsze zdjęcie jest cudowne, nie mogę oderwać od niego wzroku :) I piękne widoki :) Sama muszę teraz jakoś tak się zorganizować, żeby mieć czas na treningi. W koncu do lata coraz bliżej :) I ciekawa jestem wrażeń z teningu trójboju, jeśli uda Ci się na niego dotrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie pyszności !! Mniam ! Piękne zdjęcia !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle piękna ty i piękne zdjęcia :) Dla mnie nakd to było wow 4 lata temu :) Teraz też już " nie powala " :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę u Ciebie podpatrzeć ciekawsze propozycje albo spróbować zrobić własne batony :)

      Usuń
  8. Zawsze jak wchodzę na tydzień w zdjęciach u Ciebie to widzę konkretny foodporn! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, foodporn non stop, a ja się dziwię, że waga rośnie :P

      Usuń
  9. The post is fantastic! I love it so much:)
    Have a nice day!

    www.theprintedsea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany jakie widoki <3 i ile pysznego jedzonka :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam te Twoje tygodnie w zdjęciach, zawsze się zachwycam ;) I znów mnóstwo pyszności. Swietny makijaż, bardzo Ci do twarzy !

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wiem czemu już kiedyś dodawałam Twojego bloga do zakładek i mi się nie wyświetlił- więc o nim zapomniałam...ale teraz już mam na 100 zapisane:)
    haha batoniki czego Ci nie zrobiły???:) ja na szczęście nie ulegam kupowaniu gotowych- wolę robić sama i te na prawdę urywają co trzeba:) a tymi chipsami z bułą to Irlandczycy przebijają nawet norweskie parówki na obiad:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi czasem blogi uciekają :( no nie urwały i faktycznie jak robię domowe Bounty to mam wrażenie, że są o niebo lepsze ;)

      Usuń
  13. Pierwsze zdjęcie kozackie. Jak ze sceny z 007 Skyfall :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) chociaż Skyfall nie oglądałam :p

      Usuń
  14. Lubię te batony ale Fig Bary są lepsze! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fig Bary zdecydowanie bardziej podbijają moje serce ;)

      Usuń
  15. Piękne widoki, rozmarzyłam się :)
    Już chciałam się pytać czym są te małe cudeńka, co przynosi Ci chłopak, ale doczytałam się w komentarzach :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeju! Widoki obłędne! ;)
    Szkoda tych nakd, może warianty smakowe, nie te? ;) Będziesz pisać o nich coś więcej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jak przetestuję jeszcze jakieś smaki. Niby wszystko naturalne, a smak taki jakiś sztuczny mi się wydawał

      Usuń
  17. Ciekawe jak smakują kalmary :) Kanapki z chipsami? czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę jak krewetki w panierce <3 powiem Ci, że nieźle chrupie :d

      Usuń
  18. Ale bym sobie zjadła te wszystkie piękne słodkości! Ale kanapki z chipsami chyba bym nie tknęła ;)
    Gratuluję 50 tygodnia i wypatruję kolejnych 50 (co najmniej ;))!

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne zdjęcia, szczególnie te ciacho z kawą. Zjadłabym chyba całe ;).

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia, ciekawe miejsca odwiedziłaś i różnych pyszności spróbowałaś :D powodzenia na uczelni i w treningach ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. przepiękny wodospad, pozazdrościć Ci tylko takiej wycieczki :) Podziwiam, że to już 50 tydzień! Życzę Ci dalszej tak wielkiej wytrwałości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) wrzuciłam właśnie posta, gdzie jest jeszcze więcej pięknych zdjęć :)

      Usuń
  22. Fantastyczny wyjazd!! Piękne krajobrazy i to jedzenie... na pewno pyszne, bo tak właśnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz