czwartek, 24 marca 2016

Książka 2xME

Witajcie

Jakiś czas temu w moje łapki wpadła książka "2xME- Minimum zaangażowania, maksimum efektów' Tobiasza i Agnieszki Wilk. Zainteresowała mnie głównie z tego powodu, że twórcy są także twórcami strony facebookowej No cardio, a ja do fanów cardio nie należę. Sporo ciekawych i kontrowersyjnych informacji znalazłam na ich fp, więc tym bardziej ciągnęło mnie do czytania :)


Książka nie jest gruba, ale zawiera sporo rzetelnej wiedzy. Część jest co prawda bardzo kontrowersyjna i staje w opozycji w stosunku do sporej części szerzonych obecnie mądrości. Autorzy podchodzą do tematu bardzo profesjonalnie i przy każdej kontrowersyjnej informacji mamy link do badań naukowych, dzięki czemu możemy w internecie zweryfikować czy to o czym piszą ma faktycznie jakieś potwierdzenie w nauce. Całość napisana jest bardzo prostym, łopatologicznym językiem. Wszelkie dziwne pojawiające się słowa i procesy zachodzące w organizmie jak np. hipertrofia czy katabolizm są wyjaśnione w taki sposób, żeby każdy mógł zrozumieć o co chodzi. Mamy informacje na temat wszystkich składników odżywczych, tłuszczy korzystnych do smażenia oraz tych, które lepiej jednak stosować na zimno- to oczywiście nieliczne z poruszonych tematów.

System opracowany przez autorów ma na celu efektywną redukcję tkanki tłuszczowej przy jednoczesnym zachowaniu radości życia i jak najmniejszym zaangażowaniu. Nie ma tutaj mowy o godzinach cardio za którymi wielu ćwiczących nie przepada, wyrzeczeniach związanych z naszym ulubionym jedzeniem czy wielkością posiłków. Bywały momenty kiedy miałam ochotę powiedzieć "no ale" po czym docierało do mnie, że autorowi chodzi o jak najmniejszy wysiłek przy maksymalnym efekcie i ta zasada jest cały czas zachowana.

Sama zastanawiam się nad zastosowaniem ich diety, ale mam kilka takich 'ale', które byłoby ciężko przeskoczyć przy moim obecnym stylu życia. Sposób Agnieszki i Tobiasza jest niesamowicie intrygujący i nie chciałabym zdradzać tutaj na czym polegają niektóre części, bo wyrwane z kontekstu mogłyby nabrać zupełnie innego znaczenia.


Komu poleciłabym przeczytanie tej książki?
Wszystkim, którzy interesują się dietetyką i fitnessem, a chcieliby poszerzyć swoją wiedzę i spojrzeć na te tematy z nieco innej perspektywy. Jest to pozycja dla osób zabieganych, które chciałyby pozbyć się tkanki tłuszczowej, ale moim zdaniem sprawdzi się to głównie w przypadku osób prowadzących regularny tryb życia (jeżeli rozkład tygodnia wygląda u Ciebie tak, że codziennie wstajesz i kładziesz się o innych godzinach to ten system będzie ciężko wprowadzić). Wszyscy którzy nie lubią cardio i lubią desery na pewno pokochają tę książkę :)

Jak już wspomniałam wcześniej- nie zdradzę zbyt wiele, żeby nie narobić zbędnych plotek. Książkę możecie nabyć tutaj, na tej stronie znajdziecie także sporo przydatnych informacji i przepisów stworzonych przez autorów. Ich fanpage znajdziecie tutaj i tutaj.

15 komentarzy:

  1. Coś dla mnie !! Koniecznie muszę ją mieć, wydaje się być bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz sobie zrobić prezent na zajączka :D naprawdę dobra pozycja na polskim rynku :)

      Usuń
  2. Może kiedyś będę mieć okazję przeczytać tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba coś dla mnie! Muszę koniecznie ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się być ciekawą pozycją, ale w moim przypadku - jako poznanie nowych technik, raczej nie wykorzystanie w praktyce. :D Za bardzo lubię wkładać całe serducho w coś co robię. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo, ja po prostu wolę po swojemu robić :)

      Usuń
  5. Miałam kiedyś na liście do kupienia,ale całkowicie o niej zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Dobrze byłoby poznać inne poglądy i spojrzeć na te sprawy z innej perspektywy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka wydaje się super. Uwielbiam sport i fitness :) Twój blog też jest super, dodałam do obserwowanych :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałyśmy o tej książce ale nas zaciekawiła :)
    Zdrowych i smacznych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusi mnie ta książka i kusi... najgorzej że ja nie mam życia od ... do ... czasami wstaję o 5 czasami o 9... ale nadal mnie kusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam niestety ten sam problem. Czasami trening jest z rana, czasami wieczorem i wyregulowanie tego niestety nie jest możliwe :( ale sama książka zawiera dużo dobrej wiedzy, wiec i tak warto

      Usuń
  10. Brzmi interesująco, a że właśnie jestem w poszukiwaniu ciekawych pozycji książkowych dotyczących tematyki dietetycznej i treningowej to się chyba skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z żoną jesteśmy na tej diecie od 1,5 miesiąca. Ja schudłem 5,1 kg, żona 4,4 kg. Gdyby nie święta i kilka innych okazji to byłoby nawet więcej. Mogę szczerze polecić każdemu, to naprawdę nie wymaga dużego wysiłku, jedynie na początku, żeby ogarnąć wyliczanie składników w posiłkach, ale potem korzysta się już opracowanych gotowców.

    OdpowiedzUsuń
  12. A, jeszcze dodam, że ja od miesiąca dołożyłem trening siłowy, który jest w tej diecie opcjonalny. I też widzę efekty, oczywiście nie spektakularne, bo i za krótko i dieta nie jest na masę, ale i tak jest pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz