niedziela, 6 marca 2016

Tydzień w zdjęciach (Week 51)

Witajcie

Kolejny tydzień za nami :) Myślałam, że na studiach będzie urwanie głowy, a póki co jest znośnie.
Zawody trójboju siłowego na 18.03 mam potwierdzone, więc wpadają 3 ostre treningi w tygodniu :) Poza tym interwały od czasu do czasu.

Zdjęcie niestety nie najlepszej jakości, ale pojemniki się robią i są jedzone :D codziennie do szkoły coś dobrego :)

Nawet nie wiecie jakiego mam ostatnio pecha! W tym tygodniu na mojej drodze stanęły dwa wypadki. Jeden z nich był śmiertelny, w korku stałam 2,5 godziny, a na zajęcia nie dojechałam w ogóle... Dobrze, że pojemniki były ze mną :)

Kolejny dzień, kolejne żarełko :D

 We wtorek poszłam na pierwszy trening trójboju, który skończył się późno. Moje autobusy jeździły już średnio i musiałam gdzieś przeczekać- krem z pomidorów był na rozgrzanie się :)

 Standardowo- omlet :D

 Nowe nabytki z Decathlonu :D

 Owsianka z porzeczkami < 3

 Znalazłam je! Szpilki idealne < 3 co prawda jeszcze nie kupiłam, ale będą moje :)

 Dyskoteka na paznokciach :D Są cudowne, prawda? :)

I znowu królowa śniadań :) Tym razem z truskawkami 

Placki bananowe :) Robiłam je wczoraj w wersji z odżywką białkową, ale po pierwsze nie umiałam się nimi najeść, a po drugie dzisiaj odżywka psułaby mi makro :P Więc zamiast niej dorzuciłam płatki owsiane i było pysznie :)

Dajcie znać co u was! Miłego tygodnia Kochani :)

25 komentarzy:

  1. widzę na blogach dużo fajnych nabytków z Decathlonu, jest jeden w moim mieście i chyba w końcu będę musiała się tam wybrać będąc w Pl:)
    pudełkowe jedzenie to moim zdaniem największy pozytyw mody na bycie FIT- moda czy nie moda ale domowe jedzenie zawsze będzie zdrowsze niż knajpowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat za tym sklepem nie przepadam, ale byłam zmuszona na szybko kupić te rzeczy i o dziwo były takie jak potrzebowałam :)

      Usuń
  2. "Pudełkowe" jedzenie - super, w końcu nie ma wymówki, że się nie da jeść regularnie, zdrowo itd. :)) A szpilki mają świetny kolor :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę są :p bez okienek w planie zjedzenie w przerwie całego pudełka jest wręcz niemożliwe :( jedzenie tego na stojąco tez do najprzyjemniejszych nie należy :p

      Usuń
  3. Też staram się robić sobie codziennie coś dobrego do szkoły, żeby nie brać kanapek.
    Korki to masakra, przez dojazdy tracimy tyle czasu w ciągu dnia, dlatego na studiach chcę mieszkać blisko uczelni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety na takie luksusy pozwalam sobie tylko kiedy mam okienka, normalnie mam za mało czasu na zjedzenie pudełka :(
      U mnie w sumie bez tragedii z tymi korkami, to była wyjątkowa sytuacja i zdarzyła mi się pierwszy raz od 3,5 roku. Mi znacznie taniej wychodzi dojeżdżanie i mieszkanie z rodzicami :)

      Usuń
    2. Ja będę studiować w zupełnie innym mieście, więc taka opcja nie wchodzi w grę :)
      I pomimo, że mieszkam w stosunkowo małym mieście (Olsztyn) to korki tu są masakryczne i teraz dodatkowo się nasiliły przez wprowadzenie tramwai do ruchu. Kiedyś moja droga do szkoły zajmowała mi 15 minut autobusem, teraz czasami nawet ponad godzinę.

      Usuń
    3. To współczuję tych korków. U mnie 35 km dojezdzam 70-90 minut w jedną stronę, wiec nie jest źle :)

      Usuń
  4. Te placuszki bananowe wyglądają mega apetycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedzenieeeeeee! <3 Kurde, znów jestem głodna :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio biorę ze sobą na uczelnię jedną wielką siatkę z lunchboxami, więc świetnie Cię rozumiem, a i domowe pyszności smakują najlepiej i dają dużo satysfakcji. Też uwielbiam często jeść owsiankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie wiem ile to u mnie potrwa, bo plan się zmienił i nie mam okienek, a czasu między zajęciami jest tyle, że ciężko zdążyć zjeść kanapkę i pójść do toalety jednocześnie...

      Usuń
    2. Mam tak samo. Zanim przemieszcze się z budynku do budynku lub z sali do sali i wrócę z toalety to zajęcia się już zaczynają, a jedzenie w pośpiechu nie jest dobre dla mojego żołądka :(

      Usuń
    3. Dokładnie :/ dlatego często jednak decyduje się na klasyczne kanapki, bo są szybkie do zjedzenia

      Usuń
  7. Porzeczki i truskawki! <3 Ale latem zapachniało :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Placki bananowe piersza klasa! Jadłam podobne na śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trójbój? :) Ooo! :D
    Jedzonko, jak zawsze świetne. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię ten twarożek domowy z Piątnicy, a te placki bananowe wyglądają super. I jeszcze są z odżywką białkową, mmm... :D Chyba muszę znów ją sobie kupić, bo zatęskniłam. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Twoje zdjęcia! A paznokcie - po prostu się w nich zakochałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę pomyśleć o takich pojemniczkach z jedzeniem! Muszą się świetnie sprawdzać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzają się, jeżeli masz czas w ciągu dnia żeby zjeść z takiego pojemnika, no i gwarancję, że usiądziesz :P a u mnie ostatnio jest z tym niestety gorzej

      Usuń
  13. przepyszne jedzonko:) obserwuje i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zjadła bym wszystko, pazurki piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. paznokcie<3
    ja mam ostatnio pecha bo ciągle się gdzieś przeewracam potykam i mam pełno siniaków ;/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz