niedziela, 13 marca 2016

Tydzień w zdjęciach (Week 52)

Witajcie

Kolejny tydzień minął nie wiadomo kiedy. Studia powoli zaczynają dawać się we znaki, ale jeszcze nie jest tragicznie. Niestety czuję, że nie będzie tak wiecznie, bo ilość przedmiotów jest naprawdę duża i na każdy trzeba będzie coś zrobić. Dzięki temu, że studia mnie nie wykańczają mam czas na 3 treningi w tygodniu, w końcu już w piątek zawody! :)

 Na niedzielnym treningu miałam całą siłownię dla siebie, ale niestety zdążyłam zrobić tylko przysiady i martwe :(

 Klasycznie :D

 Prezent na Dzień Kobiet zrobiłam sobie sama :D w końcu udało mi się upolować buty w rozmiarze 35, które nie są za małe :)

 Omlet jabłkowy- nie wygląda dobrze, ale smak zdecydowanie to wynagradza :)

 Domowy burger po treningu to najlepsza rzecz na świecie <3 i="">

 Piątkowy cheat meal był mega :D byłam po badaniu krwi, a jak wiecie dla mnie to koniec świata (ale jestem już coraz bardziej dzielna!), więc cheat się należał :)

 Piątkowy trening był baardzo męczący- sprawdzaliśmy rekordy przed zawodami :) udało się przekroczyć magiczne 200 kg, a myślę, że może być tylko lepiej :)

 Omlet bananowy z konfiturą truskawkową :)

Upolowana w Biedrze :)

Życzę wam miłej niedzieli i kolejnego tygodnia. Dajcie znać co u was :)

29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Akademickie Mistrzostwa Śląska w trójboju siłowym :)

      Usuń
  2. Polubiłam ostatnio ćwiczenia ze sztangą !;)
    Efekty dużo lepsze niż na aerobicu czy ćwiczeniach z yt ;D
    Mogę Cię poprosić o poklikanie w linki w poście ??
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/03/wish-lista-dresslink-cndirect.html
    Bardzo mi pomożesz;) buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepsze efekty, im więcej dorzucamy tym lepiej widać :) jasne, poklikam :)

      Usuń
  3. Muszę wypróbować tą herbatkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Omlet jabłkowy wyglada pysznie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, moim marzeniem są pustki na siłowni. Niestety ten aspekt coraz bardziej mi doskwierał, choć kiedyś był nawet atutem, a teraz tłok mnie męczy... :( Gratuluję prezentu na Dzień Kobiet, ja niestety nie mogłam sobie pozwolić, gdyż odkładam na swój ślub.
    Szpileczki masz szykowne. Pięknie wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jednej na którą chodzę nie bardzo mają wstęp ludzie z zewnątrz, a jedynie członkowie kilku drużyn i sekcji, więc zazwyczaj mam pusto :) niestety na drugiej, która jest cholernie mała jest zawsze tłok.
      Ja też teraz raczej oszczędzam, ale kosztowały 64 złote, a wierz mi, że przy moim rozmiarze kupienie szpilek graniczyło z cudem i nie mam żadnych. Zawsze sobie obiecywałam, że kupię na wesele/obronę itp. i nigdy nie wychodziło, a czeka mnie komunia, więc dobrze wyszło :P

      Usuń
  6. Ostatnio też mam fazę na omlety :D
    Życzę powodzenia na zawodach!

    OdpowiedzUsuń
  7. AAA :D Domowy burger mnie urzekł. :D
    Omlet jabłkowy = <3 Ostatnio mam właśnie na takie bardzo fazę. :D
    Powodzenia na zawodach! :D Rozmieciesz tam wszystkich.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję :* i proszę o trzymanie kciukow ;)

      Usuń
  8. masz taką malusią stópkę- ale ci doobrze:) albo nie dobrze bo i rozmiar ciężko dobrać..ale za to ja ze swoim 39 na wyprzedażach nigdy nie mogę już dorwać swojego rozmiARU:) co to cheat meala to jak dźwigasz takie ciężary czekoladka ci nie zaszkodzi na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnio dobrze, mam 35.5 i dopasowanych butów praktycznie nie umiem kupić :(

      Usuń
    2. dziewczyny, mam 41, i to dopiero problem znaleźć ładne buty, które nie będą wyglądały jak narty :D

      Usuń
    3. Tak źle i tak niedobrze :P

      Usuń
  9. Oh uwielbiam te posty <3 :) Czekoladę bym zjadła :) Wszystkie zdjęcia boskie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz taką malutką stopę? :O :D Czuję się jak jakieś yeti ze swoją w w rozmiarze 40 :P
    Powodzenia na zawodach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie jakbym odnalazła bratnią duszę :) sama mam 36 :P

      Usuń
    2. Ja mam 35.5 ;p także witaj w klubie

      Usuń
  11. O zasatanawiałam się ostatnią nad tą herbatą :) Ja uwielbiam tą z cynamonem i pomarańczą z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wahałam się, ale wzięłam tą i jest całkiem smaczna ;)

      Usuń
  12. Świetne szpilki :))
    PS gdybyś chciała mieć dostęp do mojego bloga, napisz: deszczowenoce@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Zakupy jak najbardziej udane :) cudowne buty udało Ci się znaleźć :) i ta czekolada... mmm

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że też masz taką małą stopę jak ja :) U mnie dopasowanie rozmiaru jest ciężkie, zdarza się że 35 mam za duże... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam połówkę i jest dramat, a poniżej 35 to już w ogóle współczuję :*

      Usuń
  15. czas szybko leci....
    ps. buciki śliczne, takie jak lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszne jedzonko widzę. Cheatmeal jak się patrzy. Piękne buty. Powodzenia na zawodach :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz