wtorek, 22 marca 2016

Wrażenia z zawodów trójboju i nowy plan treningowy

Witajcie

Jak wiecie w ostatni piątek byłam na Akademickich Mistrzostwach Śląska w trójboju siłowym. Były to pierwsze jakiekolwiek zawody w moim życiu (bo konkursów z matmy to chyba nie wliczamy w kategorię zawodów, nie? :D). Przyznam szczerze, że zjadła mnie trema, a błędy popełnione w trakcie przygotowania również nie pomogły. Moje nogi były jak z waty, po prostu galaretka. Na rozgrzewce bez problemu zrobiłam 65 kg (to był błąd, nie robi się takiej rozgrzewki), a 70 kg na pomoście ważyło chyba z tonę! Nie udało mi się wstać ani jednego przysiadu. Za trzecim razem kiedy byłam już rozluźniona sztanga zjechała mi z pleców, a przynajmniej tak wyglądało to z mojej perspektywy. Dalszy start był już niemożliwy, 3 spalone (znacznie łatwiejsze do zrozumienia niż te piłkarskie- także keep calm, nie uciekajcie dziewczyny!) przysiady i brak możliwości oraz sensu zaliczania dwóch pozostałych bojów.


Nie jestem typem człowieka, który lubi stawać przed publicznością, a już tym bardziej nie w cholernie za krótkich spodenkach (moim zdaniem to wymaganie to barbarzyństwo i zbrodnia z cellulitem w roli głownej, serio!). Największy stres przeszłam chyba w trakcie ważenia, które nie odbywało się jak zapewniał trener w pełnym osprzęcie (czyli z pasem), a w bieliźnie... Możecie sobie wyobrazić moją minę kiedy to usłyszałam, a (w tym przypadku odpowiednie jest słowo "niestety") urodzoną striptizerką nie jestem. 
Płakać nie płakałam, bo przecież nie postawiłam na siebie 10 tysięcy, a jak się nie przegrywa hajsu to tak jak by się nie przegrywało wcale :D Nie powiem, było mi przykro, ale zamiast nadstawiać dupy trzeba wziąć na klatę i próbować dalej :) 
Przeanalizowałam z trenerem co i jak było nie tak. W końcu po okresie przygotowawczym, który trwał 2,5 tygodnia nie można było spodziewać się cudów! Teraz już dokładnie wiem nad czym trzeba pracować zarówno technicznie w każdym boju, ale także jak przygotować się do samej organizacji zawodów, która w tym przypadku była jedną wielką porażką! 
To tyle w gwoli wyjaśnienia co stało się ze mną i zawodami :) O ile jeszcze będą chcieli mnie w sekcji widzieć to za miesiąc start w samym wyciskaniu i życzę sobie żeby było lepiej!

Zmieniam plan treningowy i zaczynam lekkie eksperymenty z dietą. Ostatnie 3 tygodnie jadłam około 1900 kcal, ale postanowiłam ściąć jeszcze 100 kcal i zobaczyć jak pójdzie na nieco wyższym białku. Obecnym celem jest redukcja, ale przed zawodami pewnie wskoczę na wyższe kalorie, żeby nie tracić siły.



Rozpiska na dni tygodnia jest bardzo "mniej więcej", zwłaszcza, że idą święta i pewnie będzie to wyglądało troszkę inaczej. Postanowiłam dorzucić cardio z alternatywą wrzucenia go ewentualnie po siłówce. Treningi mają być ciężkie, ale obciążenia nieco niższe. Jedyne co chcę kontrolować to wyniki na klatkę, żeby wiedzieć z jakiego pułapu zaczynać zawody.

Dokładna rozpiska treningowa:
Nogi, barki:
Siady 4x5-8
Wykroki 4x8-12
Martwy ciąg na prostych nogach z hantlami 4x8-12
Suwnica 4x8-10
Uginanie podudzi na maszynie, 4x8
Wspięcia na palce, 4xmax
Wyciskanie żołnierskie 3x5-8
Arnoldki 3x8-12

Klatka, biceps:
Wyciskanie leżąc, 5x3-8
Rozpiętki, 3x8
Unoszenie talerza 3x10
Unoszenie hantli z supinacją 3x12-15
Sztanga łamana 3x12-15

Plecy, triceps:
Martwy klasyczny, 4x5-8
Wiosłowanie podchwytem, 4x6-10
Dzień dobry, 4x8-12
Ściąganie drążka do klatki 4x8-12
Podciąganie, 4xmax
Ściąganie drążka na bramie, 3x6-8
Pompki tricepsowe, 3xmax

Wam jeszcze raz dziękuję za trzymanie kciuków :) Świadomość, że dałam dupy przy takim dopingu naprawdę nie jest łatwa, ale wiem, że będzie lepiej. W końcu do trzech razy sztuka, nie? :)

7 komentarzy:

  1. Rozpiska jest imponująca ! Ja teraz znowu w ciąży ale po porodzie, robię rzeźbę lalki Barbie ! ^^

    ZAPRASZAM DO MNIE NA KONKURS ! ! !
    www.jennydzemson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. My i tak już podziwiamy, że miałaś predyspozycje i chęci do takich zawodów! Pierwsze koty za płoty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz często wydaje się być najgorszy. :D Ale jak już człowiek w coś "wejdzie" to może być tylko lepiej. :D Trzymam kciuki za Twoje plany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie zawsze pierwszy raz musi być taki zły :) dzięki, oby poszło po mojej myśli :)

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że zmiana będzie dobra :D
    Również prowadzę bloga o tematyce fitness między innymi. Tak więc zapraszam. Jeśli interesowała by cię wspólna obserwacja to napisz w komentarzu :*
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważne, że się nie poddajesz, bo nie sztuką jest za każdym razem odnosić sukcesy, ale ważne jest jak zachowujemy się w takich momentach. Mam teraz taki czas w swoim życiu, że sama chcę się podźwignąć i mam wolę walki. Także, podziwiam i wiem, że będzie dobrze :) Rozpiska bardzo ambitna.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz