wtorek, 5 kwietnia 2016

Fitnessowa wish-lista part. 1

Witajcie

Nazbierało mi się ostatnio kilka zachciewajek i wyszło ich nawet na dwa posty :D Ostatnie listy wiem, że zrealizowałam całkiem nieźle, ale trochę mi to zajęło :)

1# skarpety do martwych ciągów- skarpet zachciało mi się przed zawodami, a w zasadzie nie zachciało- musiałam je mieć. Pożyczyłam piłkarskie od koleżanki, ale nie powiem, że zdecydowanie bardziej zachciało mi się tych od Wake Up and Squat. Nie jestem do końca pewna czy są przeznaczone do martwych, ale są świetne :)


2# paski do martwych ciągów- byłyby wybawieniem z moim problemem słabego chwytu. O ile przy martwych ciągach nie mogę ich używać ze względu na zasady trójboju to jednak jest wiele ćwiczeń na nogi, które wykonuję z hantlami i ciężar mógłby być znacznie wyższy- w końcu to nogi mają dostać w kość, a nie ręce prawda? Jedyny problem z paskami jest taki, że pomimo prób po prostu nie jestem w stanie zamontować ich samodzielnie na gryfie :D


3# pas kulturystyczny- nigdy nie byłam zwolenniczką stosowania pasa, ale od kiedy trenuję trójbój to czuję znaczną różnicę przy robieniu rekordu w pasie i bez niego. Mam zamiar używać go tylko do bardzo dużych obciążeń, bo noszenie go cały czas nie ma sensu. Niby na siłowniach są one dostępne, ale często za duże, a jednak co swój to swój.


4# wałek do masażu wel pianka do nauki pływania- słyszałam cuda na temat magicznego wałka do masażu i mam ochotę spróbować. Jednak mądra koleżanka (albo raczej jej mądry fizjo) podsunęła mi, że można w tym celu wykorzystać zwykły piankowy wałek do nauki pływania, z Decathlonu, za parę zyla :)

5# dres- od dłuższego czasu marzą mi się porządne, szare, dresowe spodnie. Zmierzyłam już zylion par i nic, no po prostu nic nie pasuje. A znacznie łatwiej wepchnąć dupsko po treningu w dresy niż w jeansy, prawda? :) Tutaj także nie będę ukrywać, że przejrzałam już asortyment Wake Up and Squat, ale stacjonarnie na pewno będę się jeszcze rozglądać :D


Macie zachcianki czy raczej staracie się unikać tego typu list? :D

16 komentarzy:

  1. Wałek = Ból, ale to fajny ból :) Mam i polecam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, ze do najprzyjemniejszych nie należy, ale efekty podobno są super :)

      Usuń
  2. wałek właśnie zamówiłam i dokładnie taki jak z Twojego zdjęcia- ja przez najbliższe 3 miesiące nie będę w Polsce a tutaj w Norwegii ceny sięgają 200-300 zł za wałek- więc zamówiłam przez internet i chłop mój mi lada dzień przywiezie z Polski:) Tak patrzę na te twoje zachcianki i czuję się trochę sportowo uwsteczniona bo ja co najwyżej pobiegam a tu martwy ciąg? dla mnie to już wyższa szkoła jazdy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, nie trzeba mieć specjalnego wałka nawet za te 80 zł, a starczy zwykła pianka do pływania za kilka złotych :) Taki sport po prostu uprawiam, więc takie mam zachcianki. Co do martwych, nic trudnego, naprawdę :)

      Usuń
  3. Ja swój wałek już mam i teraz męczę się rolowaniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy oszaleli na punkcie wałków :D

      Usuń
  4. Też chcę taki wałek i to już ładnych parę miesięcy :) Muszę wybrać się do Decathlon, widziałam, że mają niedrogie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te specjalne wałki widziałam za 85 zł,ale takie do pływania pewnie są o wiele tańsze :)

      Usuń
  5. Ja koniecznie muszę kupić dres! Listę mam, ale jakoś z realizacją jej mi ciężko ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie ;d i daj znać jak znajdziesz coś ładnego ;d

      Usuń
  6. Wałek nas bardzo zaciekawił :) Nie robimy sobie takich list ale zachcianki miewamy xD Od dłuższego czasu polujemy na fajne sportowe leginsy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wałek jest dla mnie zbawieniem! :D Polecam! Odkąd go mam to używam praktycznie codziennie - przynosi ulgę i przyśpiesza regenerację ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja, tego typu, lista jest chyba… zbyt długa. T. T

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio zamówiłam bluzę z Wake Up & Squat :D strasznie mi się podobają ich ciuchy!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz