niedziela, 15 maja 2016

Tydzień w zdjęciach (Week 61)

Witajcie

Ostatnio niestety mam coraz mniej czasu i praktycznie nie bywam na waszych blogach. Posty piszę w miarę możliwości, ale też jest z tym coraz ciężej. Nowa specjalka niestety daje mi w kość, a maj to miesiąc kończenia projektów. W czerwcu będę zawalona sesją, więc do 10 lipca pewnie nie będę tutaj zbyt częstym gościem. Mam nadzieję, że w wakacje uda mi się zawalić was masą pomysłów :)

 We wtorek mój chłopak wracał do Dublina, a ja miałam ostatni dzień luzu. Od wtorku ciągle siedzę nad projektami, a moją jedyną rozrywką są treningi i praca.. 

 Owsianka z winogronami

 Omlet mocy!

Przed piątkowym treningiem :) Atakowałam rekord front squatów (60 kg), ale niestety nie poszło. Dajcie mi czas do przyszłego piątku :D Weszło za to 37,5 kg na zarzut, góra niestety też nie poszła, ale ważne, że powoli idę do przodu.

 Biszkoptowy omlet na resztce mojej pysznej odżywki białkowej :( Przepis niebawem na blogu!

 Nowe paznokcie w dziewczęcych kolorach :)

 Treningowe ciżemki, które odziedziczyłam już na pierwszym treningu :) jeszcze niedawno nie robiło mi różnicy, ale teraz chyba nie byłabym w stanie zrobić treningu z ciężarów w innych butach!

Jajecznica i tościk na niedzielne śniadanie :)

Życzę wam miłego kolejnego tygodnia! :)

9 komentarzy:

  1. Pysznie wyglądają te Twoje omlety! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia z tą całą robotą :D Piękne paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia :) Sama zmagam się z chronicznym brakiem czasu, więc doskonale wiem, co czujesz :) Trzymam kciuki za zdane egzaminy!

    OdpowiedzUsuń
  4. trzymam kciuki za sesję i powodzenie z projektami, a od lipca relaks i prawdziwe wakacje)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* prawdziwe wakacje dopiero od 12 sierpnia, wcześniej mam praktyki :p

      Usuń
  5. Omlet mocy wygląda... przepysznie! :) Zamawiam na jutrzejsze śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mhmm... ale mi smaka zrobiłaś na takiego omleta :)) Super kolorki na paznokciach :))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz