piątek, 21 października 2016

Podróże małe i duże- Madera

Witajcie

Kolejny post z serii wakacyjnej :) Jak patrzę za okno to nie chce mi się wierzyć, że dopiero co wróciłam!
Na Maderze spędziliśmy tydzień i był to cudowny tydzień :) Udało nam się zwiedzić całą wyspę, a jednocześnie był czas na odpoczynek i opalanie. Maderę można zdecydowanie nazwać rajską wyspą, jest to jedno z takich miejsc, które na długo zapadają w pamięci i bardzo żałuję, że tak niewiele tego klimatu udało nam się przedstawić na zdjęciach.

Porto da Cruz w północnej części wyspy, gdzie zatrzymaliśmy się żeby poleżeć na basenie. Zanim wygarniecie mi, że wolałam basen od plaży- na Maderze istnieją naturalne baseny, którym człowiek tylko trochę pomógł :) Plaż jest mało i są one czarne, kamieniste. Jedyne piaszczyste plaże są sztuczne z piaskiem nawiezionym z Sahary.

Niech nie przerażą was chmury- taki urok północy wyspy nad którą wiszą one non stop. Dzięki temu północ wyspy jest bardziej zielona i tropikalna. Pomimo chmur i tak było bardzo ciepło, więc czas na leżaku spędziliśmy przyjemnie.

 W Sintrze ostało się kilka sztuk takich tradycyjnych, maderskich domków.

 Madera to mała wyspa, ma mniej więcej 50 km długości i 20 km szerokości, a więc szczyty wznoszące się na więcej niż 1800 m n.p.m. robią duże wrażenie :) Zwłaszcza, że są miejsca, gdzie widzimy ocean po dwóch stronach wyspy. Tutaj wybraliśmy się na 'balkony' na które prowadzi lewada z miejscowości Ribeiro Frio. Lewady to kanały tworzące skomplikowany system nawadniający stoki całej wyspy. Jest to bardzo turystyczne miejsce i najlepiej wybrać się tam przed 11 rano.

 Pico de Areiro ma 1818 m n.p.m. i można tam wjechać samochodem, co niestety powoduje, że są tam tłumy turystów.

 Z Pico de Areiro rozciągają się przepiękne widoki! Polecam sprawdzać pogodę, ponieważ często są tam chmury. Z Pico de Areiro prowadzi ścieżka na Pico Ruivo, czyli najwyższy szczyt Madery, którego wysokość to 1862 m n.p.m. Niestety nie było nam dane wybrać się tam na trekking.

Dolina Zakonnic to jedno z najbardziej turystycznych miejsc Madery i w sumie nie do końca rozumiem dlaczego. Można tam podziwiać obłędny widok, ale w zasadzie poza tym nic tam nie ma :) Historia Nun's Valley jest ciekawa, gdyż w tej górskiej dolinie znalazły schronienie przed piratami zakonnice z Funchal. Miasto znane jest z jadalnych kasztanów za którymi osobiście nie przepadam. Polecam wam za to słodki chleb kasztanowy :) Niestety ze względu na turystów w 'centrum' miasteczka pełno jest naganiaczy w strojach zakonnic czy też innych zapraszających do zakupów. Szybko uciekliśmy do nieco oddalonej knajpki dla lokalsów :)

 Funchal i nasz piękny widok z okna. Mieszkaliśmy w apartamentowcu z basenem, który znajdował się w hotelowej dzielnicy. Do centrum chodziliśmy pieszo albo korzystaliśmy z autobusów, gdyż było to około 5 km, a czasu zawsze było za mało.

Kiedy ja smacznie spałam mój chłopak robił zdjęcia wschodu słońca. Spokojnie, nie był to karkołomny wyczyn- we wrześniu na Maderze słońce wstaje około 7.30. W oddali po prawej stronie zdjęcia widać niezamieszkałe wyspy. Niesamowite jest to, że czasami są schowane za chmurami i nie można ich wypatrzyć, a granica między niebem, a ocenem jest niedostrzegalna (powinno je być widać na fotografii powyżej)

Jedne z naturalnych basenów znajdujące się pomiędzy Funchal, a rybackim i malowniczym Camaro de Lobos. W oddali widać naturalną, ciemną plażę i jeden z najwyższych klifów w Europie- Cabo Girao.


 Zona Velha to taka pubowo-restauracyjna dzielnica, która była w przeszłości bardzo niebezpieczna. Władze zrobiły tam jednak porządek i od kilku lat pozwalają wyżyć się artystom- na Zona Velha znajdziemy pięknie pomalowane drzwi. Jest to stosunkowo nowa atrakcja turystyczna, a jej historię znamy dzięki maderczykowi, który pracuje z moim chłopakiem.

Koniec spaceru na Zona Velha


 Nie bylibyśmy sobą bez odwiedzenia targu. Jest on niestety nastawiony pod turystów i strasznie drogi :(

 Punkt widokowy na klifie Cabo Girao.

 Sao Vincente, czyli wioska w północnej części wyspy. Niby nad morzem, ale już "wchodzi" w góry.

Camaro de Lobos, czyli urocza wioska rybacka na południu wyspy tuż obok Funchal. To głównie tam poławia się espadę, czyli rybę występującą jedynie na Maderze i u wybrzeży Japonii.

 Być bloggerem, być bloggerem...

 Punkt widokowy na Ponta da Pargo

 Porto Moniz- miasteczko na północy w którym znajdują się największe naturalne baseny na Maderze.


 Na wschodzie wyspy znajduje się Ponto do Sao Lourenco i mieliśmy wybrać się tam na trekking. Niestety wybraliśmy się tam z rana i po wyjściu z auta okazało się, że strasznie wieje, a do tego nad nami wisiały chmury. Trochę obawialiśmy się swojego nieprzygotowania na takie warunki pogodowe i odpuściliśmy.

 Madera to wygasły wulkan i tam widać to doskonale. Czułam się jakbym właśnie odwiedziła Marsa :)



10 komentarzy:

  1. Cudownie tam jest :) piękne miejsce :) aż zazdroszczę Ci tych widoków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne widoki! Ale ten domeczek jest przeuroczy ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę. Jak patrzę na te cudowne zdjęcia, to czuję ten klimat i to ciepło, które tak by mi się przydało teraz. Cudowne te tradycyjne domki :)
    Naprawdę zachęciłaś mnie do podróży w to miejsce - jest niezwykłe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Łaaaaał! Boskie krajobrazy! Poczułem się choć przez chwilę, jak na egzotycznych wakacjach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, aż miło powspominać te widoki :) Ja byłam na Maderze jeszcze przed sezonem, więc mało było naganiaczy. Dolina Zakonnic ma fajne widoki na góry. Pico de Areiro robi niesamowite wrażenie, jedno z moich ulubionych miejsc na Maderze. Jeździliście busikami na wycieczki po Maderze?

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze no, aj nie moge ogladac takich postow.. Potem sie Kamil na mnie wkurza, ze zawracam mu tylek kolejnym miejscem do odwiedzenia :D
    Pieknie, pieknie, pieknie! :*
    Ty wiesz jak bardzo Ci zazdroszcze :D :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz