niedziela, 27 listopada 2016

Tydzień w zdjęciach (Week 78 i 79)

Witajcie

Dzisiaj w bonusie nie jeden, a dwa tygodnie w zdjęciach :D W zasadzie będzie to głównie weekend w Bergamo :)

 Omlet jeszcze przed wyjazdem :)

 Widok na stare miasto w Bergamo

 W Bergamo nie byliśmy sami :)

 Pizza mojego życia < 3 brzegi były tak dobre, że zajadałam bez żadnego sosu :P

 Na śniadania upatrzyliśmy sobie kafejkę Botega, mieli pyszne croissanty- zarówno te słodkie, jak i na słono

 Wnętrze kafejki

 A tu ze sprawcą całego wydarzenia w dniu jego urodzin :) Jako, że Bergamo jest miastem bez imprez, wieczorem wylądowaliśmy na chwilę w Irlandzkim pubie :D

 Foccacia i mozarella w ramach przystawek. Takiej mozarelli nie jadłam jeszcze nigdy!

 Kolacja pierwszego dnia wyszła nam średnio (ja w sumie z wszystkiego byłam zadowolona, ale nie wszyscy mieli tyle szczęścia do jedzenia :D), ale deser był obłęd (w zasadzie to była kłótnia o to kto go zamówił, ale jak na żarłoka przystało wylądował u mnie)

Jakby nie wyszla im kolacja to pieczywo było dobre. Restauracji Mona Lisa w Bergamo jednak nie polecamy- drogo i słabe jedzenie

 Urodzinowe toasty od południa wznosiliśmy w Tosca Cafe na starym mieście i jest to miejsce godne polecenia :)

 Włochy najbardziej kocham za to co na zdjęciu- ser, szynkę i wino < 3 

 Tym razem croissanty na słono w Botega Cafe i pyszny świeży sok

 Przez większość wyjazdu było deszczowo i mgliście, dlatego nie mam zbyt wielu ładnych zdjęć

 Najlepszą pogodę złapałam ostatniego dnia, kiedy reszta ekipy pojechała na lotnisko. Udało mi się na szybko pojechać na stare miasto i zobaczyć znacznie więcej z autobusu, ale niestety zdjęcia przez szybę nie miały sensu

 Być we Włoszech i nie zjeść gelato? Nie mogłam do tego dopuścić i swoje złapałam na lotnisku :D

Smoothie banan-gruszka po powrocie :)

Życzę wam miłego kolejnego tygodnia! :)

6 komentarzy:

  1. szkoda że pogoda słabo dopisała a pierwsza restauracja była lekkim niewypałem- ale pizza przednia i te croissanty! we Włoszech każdy rodzaj sera smakował mi o niebo lepiej niż te dostępne w Polsce! ale o lodach zapomniałam- w takim razie będę musiała wrócić do Włoch:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno byłam w Mediolanie i Bergamo, a dzięki Twoim zdjęciom już tęsknię do tamtej kuchni i tamtych miejsc :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak apetycznie, że aż się chce jeść. A najbardziej jeść jedzenie z Twoich zdjęć :) Nic dodać, nic ując - miałaś w Bergamo wspaniały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widok na stare miasto obłędny!
    Pizza prezentuje się fenomenalnie i nietypowo i ten deser <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeeejjj!!! Jak wspaniale jest w Bergamo!!! ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  6. O mamo, jakie cudne zdjęcia, jak zwykle zresztą :)
    Zazdroszczę pizzy i tych serów <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz