niedziela, 11 grudnia 2016

Tydzień w zdjęciach (Week 80 i 81)

Witajcie

Kochani bardzo was przepraszam za te przestoje blogowe, ale ostatnio czas ucieka, a ja nie wiem gdzie :D Jak uświadamiam sobie, że od dziś zostało jeszcze tylko 13 dni do Wigilii to wpadam w panikę, bo mój umysł został gdzieś w połowie listopada :D Studia niestety dają się ostro we znaki, na dwa projekty poświęcam większość swojego czasu, a tu jeszcze dochodzą treningi (które niestety zaczęłam odpuszczać) i masa innych rzeczy. Z jednej strony może i dobrze się składa, że właśnie zaczął się okres roztrenowania i mogę bez wyrzutów sumienia skupić się na czym innym niż ciężary, ale z drugiej strony nic bardziej mnie nie odstresowuje (no kogo by nie odstresowało rzucanie sztangą po siłowni? :D). Mam nadzieję, że w tym tygodniu pojawi się jakiś nowy post :)

 Ostatnio budzę się bez ochoty na śniadania, dlatego nie zobaczycie tutaj w najbliższym czasie żadnej superinspiracji. Tutaj płatki z jogurtem :)

 Uciekający autobus = kawa 

 Znowu płatki :D

 Cudeńka do testów - kilka słów o nich już niedługo

 Owsianka z daktylami i masłem orzechowym :)

 W niedzielę zaliczyłam drugie w tym roku zawody. Tym razem organizowane były z okazji Barbórki. Jak widać skarpetki, ktore dostałam na urodziny leżą dobrze. A po inne 'newsy' zapraszam na snapa: chocomonster21

 Zrobiłam rekord w dwuboju, z 37 kg w rwaniu jestem bardzo zadowolona, 46 kg w podrzucie nie jest może supersatysfakcjonujące, ale wiem już co trzeba poprawić :) Jak widać na zdjęciu, zgarnęłam II miejsce, a to dlatego, że jednak był podział na kategorie (tym razem wiekowe :P)

 Niedawno zgubiłam czapkę, więc na Mikołajki sprawiłam sobie nową. A moje wymarzone Fluxy to prezent już świąteczny od mojego chłopaka :) Nie mogę się doczekać noszenia na wiosnę! 

 Brat na loterii mikołajkowej wygrał takie piękne kubki i podarował je mamie :) Jak widać testowałam już kawę < 3

 Kubki w McDonalds nas oczarowały :)

Na pierwsze śniadania brak ochoty, za to drugie wsuwam aż miło. Tutaj jajka na pół miękko, chleb i pomidory :)

Życzę wam miłego tygodnia Kochani!

3 komentarze:

  1. te ż nie mam z rana ochoty a nic specjalnego (a raczej czasu) dlatego dopalam blender, miksuję wcześniej przygotowane owoce i zabieram koktajl ze sobą:) na takie różowe buty pewnie bym się nie odważyła ale niech Ci się dobrze noszą:)do mnie też jakoś nie dociera że już za chwilkę święta, ale to przez pogodę, która u mnie za oknem raczej listopadowa niż biała zima. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Płatki i owsianka zawsze klasycznie dobre :) Brawka za nagrodę! Imponująca :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz