środa, 6 września 2017

Wegańska gorąca czekolada

Witajcie

Upały za oknem powoli zamieniają się w szarugę, więc przychodzę do was z przepisem na coś ciepłego i pysznego ;) Czekoladę wykręciłam dzięki produktom ze strony BioIndygo.pl. Mam jedynie jedno ostrzeżenie- nie pijcie jej w zbyt dużych ilościach, bo może podrażnić żołądek (tak, sama przez to przeszłam).



Składniki
Pół szklanki mleka kokosowego (płynnej części)
Pół szklanki wody
2 łyżki kakao
15 tabletek stevii (lub innego słodzidła)
Szczypta gram masala (jeżeli nie macie to zastąpcie goździkami i gałką muszkatołową)
Cynamon

Sposób przygotowania 
Mleko i wodę podgrzewamy w rondelku, dodajemy kakao i stevię. Gotujemy całość aż do całkowitego rozpuszczenia się kakao. Na koniec do smaku dodajemy gram masala i cynamonu, można dodać też szczyptę soli i paprykę chilli.

Ja uwielbiam tego typu ciepłe napoje, a wy?

środa, 30 sierpnia 2017

Uniwersalne zasady treningowe

Witajcie

Dzisiaj o kilku bardzo uniwersalnych zasadach, których nauczyłam się szczególnie na treningach ciężarów. Myślę, każda osoba wykonująca trening siłowy powinna się z nimi zapoznać, a ich znajomość na pewno nikomu nie zaszkodzi :)

1. Nie zaczynaj bez rozgrzewki
Wiem, że wszyscy powtarzają to jak mantrę, ale zaczynanie treningu bez odpowiedniego przygotowania stawów i mięśni jest głupotą i najkrótszą drogą do kontuzji. W treningu ciężarów na początku stosujemy rozciąganie dynamiczno-statyczne, ale mówi się o tym, że rozgrzewka powinna zawierać przede wszystkim rozciąganie dynamiczne (wymachy, krążęnia). My dodatkowo często stosujemy maści rozgrzewające, żeby mięśnie i stawy były szybciej i lepiej dogrzane.

2. Nie wskakuj od razu na duży ciężar
U mnie to w zasadzie część rozgrzewki- żadnego ćwiczenia nie zaczynam od razu od ciężaru roboczego. Najpierw ćwiczę na sztandze, potem dokładam po 5-10 kilogramów, aż do momentu kiedy trener uzna, że osiągnęłam swój ciężar roboczy, dopiero wtedy zaczynam serie. Tak samo powinno się podchodzić do ciężaru w każdym innym treningu- stopniowo zwiększać ciężar z serii na serię aż do momentu w którym możesz zacząć liczyć serie.

3. Technika to świętość
W zasadzie na słowo "technika" powinnam mieć odruch zwrotny, a nie mam, bo wiem, że to faktycznie najważniejszy element moich treningów. W ciężarach jest tak, że bez dobrej techniki dużo nie podniesiesz, a co za tym idzie nie pokażesz się z dobrej strony na żadnych zawodach. W zwyczajnym treningu siłowym technika przede wszystkim pomoże Ci uniknąć kontuzji, lepiej aktywować mięśnie do pracy i tym samym osiągnąć większe przyrosty. Czasem warto zejść z ciężaru dla ćwiczenia o technice idealnej i po czasie przekonasz się, że nie ciężar, a dobre wykonanie jest kluczem do świetnie wyglądającej sylwetki (oczywiście bez progresu ciężaru mięśnie nie urosną).

4. Skup się
Ja wiem, że na siłowni jest milion osób z którymi można pogadać, dużo się dzieje, leci muzyka, ale Twój trening to Twój trening i jeśli chcesz osiągnąć sukces to musisz się na nim skupić (ok, tutaj akurat nie jestem święta- ale jak się z koleżankami nawzajem rozpraszamy to potem na zawodach już nic nie jest w stanie wybić z równowagi :D). Nie zabraniam rozmów z ziomkami w czasie przerw, ale uważam, że w trakcie wykonywania serii powinieneś być maksymalnie skupiony. Po pierwsze nie zrobisz sobie krzywdy, po drugie skupisz się na dobrej pracy mięśni i "czuciu" mięśniowym, co da Ci dobre rezultaty sylwetkowe.

5. Nie przeszkadzaj innym
Ta zasada jest szczególnie przestrzegana u mnie na siłowni. Jeżeli ktoś podchodzi do rekordu czy też trenuje już na większym ciężarze to wszyscy starają się nie łazić mu przed nosem, nie przeszkadzać gadaniem i nie siadać w miejscach gdzie podchodząca osoba skupia wzrok w czasie podejścia. Tą zasadę można (i trzeba) stosować wszędzie w trochę uproszczonej wersji. Po prostu nie wrzeszcz jak opętany i rozejrzyj się dookoła czy nikomu nie wadzisz, inni na pewno będą wdzięczni :)


6. Szanuj (i słuchaj) trenera swego, bo możesz mieć gorszego
Ta zasada tyczy się jednak tylko jeżeli masz dobrego i pewnego trenera (niestety na siłowniach roi się od półgłówków, którzy ze słowem "dobry" nie mają zbyt wiele wspólnego). Czasem wydaje się, że trener wymaga cudów i, że to co robicie Twoim zdaniem nie zmierza tam gdzie powinno. Jestem pewna, że tylko Ci się wydaje, trenera trzeba słuchać i zaufać jego doświadczeniu :) Bardzo często okazuje się, że jednak miał rację :D

7. Trenuj z pokorą
Najważniejszą rzeczą, której nauczyły mnie ciężary jest właśnie pokora. Zawsze mi się wydawało, że jak się trochę przyłożę to przecież mogę mieć wszystko czego chcę. A w ciężarach okazuje się, że niekoniecznie. Czasem pracuję kilka miesięcy, a nie posuwam się do przodu nawet o kilogram. Czasem trzeba zrobić krok w tył, żeby później pójść dwa do przodu. Takie jest życie i takie są treningi, nie dostaniesz wszystkiego (fajnej sylwetki, płaskiego brzucha czy tyłka Jen Setler) od zaraz. Trzeba się trochę napracować, a czasem z pokorą właśnie przyjąć na klatę porażkę i pracować dwa razy ciężej, żeby dojść do celu.

Dajcie znać czy macie jakieś swoje siłowniowe tipy ;)

niedziela, 20 sierpnia 2017

Tydzień w zdjęciach (Week 107)

Witajcie

Zapraszam na kolejny tydzień w zdjęciach- wam tygodnie też uciekają nie wiadomo gdzie?

 Nowe paznokcie < 3

 Spóźniony prezent urodzinowy od mojego chłopaka- liftery Adidas Powerlift 3.1 nad którymi zastanawiałam się już od jakiegoś czasu :)

 Wafle ryżowe z masłem orzechowym, borówkami i fit czekoladą :)

 Pudding chia 

Złote Wesele moich dziadków, czyli wyjątkowo szpilki zamiast adidasów :D

Życzę wam miłego kolejnego tygodnia Kochani :)

czwartek, 17 sierpnia 2017

Ulubieńcy lipca

Witajcie

Dawno nie było tutaj ulubieńców, a że w lipcu nazbierało się trochę fajnych rzeczy więc wpadam się tym z wami podzielić. Co prawda mamy już drugą połowę sierpnia, ale kto by się tym przejmował?

Serial 
W internetach huczało na temat serialu '13 reasons why' i sama zaczęłam oglądać. Serial bardzo przypadł mi do gustu. Niestety mój słaby internet pozwolił mi na razie na obejrzenie 3 odcinków, ale wiem, że ten serial dokończę na pewno :)

Muzyka 
Aron Chupa- Lama in my living room


DJ Antoine- La vie en rose

Film
Nie oglądam co prawda zbyt dużej ilości filmów, ale udało się coś tam liznąć i 'War dogs' bardzo przypadło mi do gustu. Biograficzna komedia o handlarzach bronią, a takie filmy lubię najbardziej, bo nie ma nic lepszego niż historie pisane życiem. Miałam iść na ten film w zeszłym roku do kina, ale jakoś nie wyszło, więc nadrobiłam teraz :)

Książka
Noc nad Samborzewem Wiesławy Bancarzewskiej to książka, która bardzo mnie wciągnęła. Książka utrzymana w tematyce wojennej z odrobiną współczesności. Na początku myślałam, że jest pisana w specyficznej retrospekcji, a później okazało się, że to wątek podróży w czasie. Bardzo wciągająca z wątkiem miłosnym, myślę, że wielu przypadnie do gustu.

Jedzenie
W lipcu zdecydowanie lubowałam się we wszystkich sezonowych owocach jakie były dostępne. Bataty do druga rzecz z tych, które mogłabym jadać dosłownie codziennie!


To już wszystko co bardzo przypadło mi do gustu w lipcu :) Dajcie znać co u was działo się w tym miesiącu!

niedziela, 13 sierpnia 2017

Tydzień w zdjęciach (Week 106)

Witajcie

Tygodnie lecą mi ostatnio jak szalone, do wyprowadzki zostało już tylko trochę ponad 6 tygodni. Naprawdę mamy już połowę sierpnia?!

W zeszłym tygodniu Hammers wygrali kolejny mecz w tym sezonie


 A dzisiaj czeka ich kolejne starcie w walce o playoff #dumnasiostra

 Owsianka z malinami ;)

 Jednym z prezentów urodzinowych był masaż w studio Pani Anny Nocoń- polecam ;)


 Ostatnio nie mam ochoty na mięso- bataty, buraki i marchew < 3

 Kiedy znajdziesz idealny kombinezon, leżący jak ulał, za jedyne 20 zł i okazuje się, że ostatnia sztuka w Twoim rozmiarze jest rozwalona :( Pull and Bear, ciągle szukam!

Budyniowy omlet z czekoladą i winogronami ;)

Życzę wam miłego tygodnia, a ja lecę na kolejny mecz Hammers ;) Tym razem lecimy do Rybnika!

środa, 9 sierpnia 2017

Arbuzowa lemoniada

Witajcie

Jeżeli dalej doskwierają wam upały to mam dla was turbo szybki, orzeźwiający i świetnie nawadniający napój! A do tego bez żadnej chemii, więc poleca się podwójnie :)


Składniki
Arbuz (ilość na oko)- najlepiej żeby był słodki i mocno "arbuzowy"
Sok z połowy cytryny 
Opcjonalnie kilka liści mięty
Opcjonalnie łyżka ksylitolu (jeżeli arbuz nie jest zbyt słodki)

Sposób przygotowania
Arbuza wsadzamy do lodówki lub zamrażalnika (wersja last-minute),  kroimy na kawałki (oczywiście bez skórki) i pozbywamy się pestek. Do naczynia do którego włożyliśmy cząstki arbuza dodajemy miętę i sok z cytryny, całość blendujemy. Można podawać schłodzone w lodówce, na kostkach lodu czy też z kruszonym lodem. Bon apetit!

Uwaga!
Zwracajcie uwagę na ten napój w restauracjach, często żeby podbić smak arbuza dodaje się chemicznego syropu arbuzowego (wiadomo, raz na rok nie zaszkodzi, ale uprzedzam :)), natomiast zimą bardzo często robi się taką lemoniadę na samym syropie i wtedy nie jest zbyt smaczna.

Dajcie znać czy próbowaliście i czy smakuje :)

niedziela, 6 sierpnia 2017

Tydzień w zdjęciach (Week 105)

Witajcie

Kolejny tydzień za mną, więc zapraszam na tydzień w zdjęciach :)

 Sok z Lidla przed treningiem :)

 Poniedziałek był upalny, ale trening wszedł całkiem całkiem

 Umarłam :D

 We wtorek przez moją wiochę jechało Tour de Pologne :) Niestety nie mam żadnych lepszych zdjęć, nagrywałam filmiki na snapa :D

 Lemoniada arbuzowa, przepis już niedługo!

 Mój ukochany omlet robię teraz z dodatkiem budyniu- jest jeszcze lepszy!

 Moje ostatnie odkrycie- idealny po treningu!

Która która? Zbliżam się do zrobienia zamówienia na Cocolita, z lewej 21 Liquid Matte, z prawej 10 :)

Ja dzisiaj wybieram się na mecz futbolu, a jutro nareszcie trening :) Miałam lżejszy tydzień, ale mam nadzieję, że wszystko będzie wracać do normy w tym tygodniu :) Miłego kolejnego tygodnia!

czwartek, 3 sierpnia 2017

Sposoby na ciekawe wakacje w domu

Witajcie

Mamy już co prawda sierpień, ale uczniom został jeszcze miesiąc wakacji, a studentom aż dwa, a to jeszcze całkiem spora ilość czasu do wykorzystania. Czy wakacje nie spędzane na wyjeździe muszą być nudne? Niekoniecznie! Dzisiaj kilka sposobów na to, żeby nie nudzić się w wakacje i wykorzystać je w 100%

1. Poznaj swoją okolicę- jestem bardziej niż pewna, że w promieniu 20 km od Twojego domu jest jeszcze masa miejsc w których nie byłeś. Zazwyczaj jest tak, że eksplorujemy wszystko na wyjeździe, natomiast wstyd przyznać, że w okolicy domu jest całkiem sporo fajnych miejsc w których jeszcze się nie było. Sprawdź rozkład autobusów albo po prostu wsiądź na rower i zwiedzaj! Zrób research co w Twojej okolicy jest fajnego i po prostu tam pójdź :) U mnie było tak z osiedlem Nikiszowiec w Katowicach, jest tak blisko, a byłam tam dopiero 2 lata temu!

2. Wybierz się na rower- nawet jeśli mieszkasz w mieście i nie masz własnego roweru to coraz więcej miast wprowadziło system rowerów miejskich dzięki któremu możesz odebrać rower w jednym miejscu i oddać w drugim. Po pierwsze spędzisz czas aktywnie, a po drugie zobaczysz pewnie sporo miejsc w swojej okolicy na które nie zwróciłeś uwagi. 

 Przystanek Śniadanie był świetną inicjatywą organizowaną w Katowicach, teraz niestety inicjatywa umarła, a szkoda :(

3. Zrób porządki na ogródku/balkonie/tarasie- czas wakacyjny możesz także spędzić produktywnie. Zrób coś ze swoim zaniedbanym balkonem czy tarasem, a nareszcie będziesz mieć swoje miejsce do spędzenia miło czasu. Nie ma nic lepszego niż grill z przyjaciółmi na ładnie zrobionym tarasie czy po prostu wieczór z książką i lampką wina na powietrzu. Wydaje Ci się, że trzeba na to wielkich nakładów pieniężnych? Moim zdaniem wystarczy otwarta głowa i trochę kreatywności. Tu czy tutaj znajdziesz balkonowe inspiracje, innych szukaj na instagramie z tagami #balconyideas i #balconyinspiration

4. Zorientuj się w wakacyjnych eventach- w wakacje sporo się dzieje w miastach i nie tylko. Organizowane są zjazdy food trucków, kina plenerowe, darmowe sesje jogi, targi eko pod chmurką i wiele wiele innych. Bądź aktywny na facebooku i trochę poszukaj, a na pewno znajdziesz milion ciekawych wydarzeń na wyciągnięcie ręki! Fajne jest to, że wiele takich wydarzeń jest darmowych, więc nie musisz martwić się gotówką. 

5. Pójdź na festiwal- festiwali jest coraz więcej i można tutaj przebierać w tych muzycznych jak Off czy Opener, ale znaleźć także takie jak Tydzień Kultury Beskidzkiej. Sprawdź co dzieje się w okolicy, bo zwykle przy takich imprezach jest sporo darmowych wydarzeń (sama brałam udział w darmowej wycieczce po Kato w czasie Taurona). Nie musisz od razu wykupywać karnetu na cały festiwal, wybierz się na jeden dzień :) 
Na Tauronie byłam w 2015 roku i nie żałuję :)

6. Rusz się gdzieś dalej- mieszkasz 100 km od morza czy gór? No to czemu się tam nie wybrać? Sama mam 200 kilometrów do Wrocka i mam nadzieję, że uda mi się zaliczyć to miasto jeszcze w te wakacje. Pociągi to teraz wcale nie taki zły środek transportu, świetne i tanie przewozy organizuje także np. PolskiBus. Zorganizowanie jednodniowego wypadu nie mając samochodu to już wcale nie taki wielki problem, wystarczy trochę pokombinować.

Dajcie znać jak wy spędzacie wakacje w domu :) U mnie najbliższy wyjazd dopiero w październiku, ale nie ma nic lepszego niż ciepłe wakacje w domu i jesień w tropikach :)

wtorek, 1 sierpnia 2017

Jak przetrwać upały?

Witajcie

Od kilku dni mamy wprost afrykańskie upały i sytuacja podobno będzie się powtarzać aż do końca miesiąca. Z jednej strony już narzekam, że za ciepło, bo po 5 minutach treningu jestem spocona jak świnka, za to z drugiej chyba wolę te upały niż zmienną i niezdecydowaną pogodę. Myślę, że przedstawione przeze mnie rady wszyscy znają, ale przypomnieć nigdy nie zaszkodzi :)

1. Pij dużo wody- o tym trąbi się chyba wszędzie, ale nie zaszkodzi przypomnieć! 1,5 litra wody dziennie to minimum dla dorosłego człowieka, natomiast w takie upały, a zwłaszcza jeśli trenujesz ta ilość powinna być jeszcze większa. Dbaj o nawodnienie, a nie będzie bolała Cię głowa z powodu upału :)

2. Uzupełniaj elektrolity- elektrolity to substancje, które przewodzą prąd, a w naszym organizmie są szczególnie ważne dla układu nerwowego i mięśniowego. W czasie upału tracimy je wraz z potem, a pijąc duże ilości wody dodatkowo je wypłukujemy. Do wyboru mamy sklepowe izotoniki, elektrolity dostępne w aptekach, ale najlepszym wyborem będzie domowy izotonik- do wody dodajemy pół łyżeczki soli morskiej lub himalajskiej, sok z cytryny (lub innych owoców), łyżkę miodu, miętę i opcjonalne inne dodatki smakowe.

3. Nie przesadzaj z zimnym- nie zabraniam nikomu jedzenia lodów przy takich temperaturach, jednak picie tylko i wyłącznie lodowatych napojów to szybka droga do anginy- przerabiałam ją w wakacje wiele razy i nigdy więcej!

4. Marokański sposób na upały- pewnie nie masz teraz ochoty na ciepłą herbatę, ale może warto spróbować. Marokańczycy radzą sobie z upałem pijąc duże ilości zielonej herbaty z dodatkiem liści świeżej mięty i dużą ilością cukru (to może nie jest najlepszy pomysł).

5. Unikaj bardzo podkręconej klimatyzacji- o ile są miejsca gdzie bez klimy ani rusz, o tyle jeśli nie musisz nie spędzaj zbyt wiele czasu w pomieszczeniach w których różnica temperatur jest naprawdę duża w stosunku do temperatury zewnętrznej. Przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach to szybka droga do bólu gardła i kataru. 

Zapewniam, że polskie upały to jeszcze nic w porównaniu z tymi Dubajskimi- tam ludzie praktycznie nie opuszczają klimatyzowanych pomieszczeń. Spotkałam się nawet z klimatyzowanymi przystankami, a także łącznikiem pomiędzy stacją metra, a centrum handlowym.

6. Zaopatrz się w rolety- moim zdaniem to jedna z najlepszych inwestycji w moim domu, mój pokój całymi dniami ma opuszczone rolety, a korzystne usytuowanie okna (na wschód) sprawia, że przez większość dnia jest tam przyjemnie chłodno. 

7. Wybieraj cień- fajnie czasem posmażyć się na słońcu, ale pomiędzy godziną 11-15 bezpieczniej będzie przebywać w cieniu.

8. Używaj kremu z filtrem i okularów- zainwestuj i smaruj, a unikniesz poparzeń słonecznych i uchronisz skórę przed rakiem oraz przedwczesnym starzeniem się. Przed promieniami UV dobrze jest chronić także swój wzrok, niestety sieciówkowe okulary rzadko posiadają odpowiednie filtry przeciwsłoneczne (chociaż posiadają różne naklejki, którym ja nie ufam). Osobiście wolę kupić okulary raz na parę lat i wydać na nie więcej, niż kupować co roku okulary za 30 zlotych, które zupełnie nie chronią. Obecnie 4 sezon użytkuję okulary Missoni za które dałam w TkMaxxie 140 złotych, więc inwestycja spokojnie się zwróciła.

9. Chroń głowę- chodzenie z gołą głową do szybka droga do udaru, a mamy teraz tak szeroki wybór nakryć głowy, że po prostu warto w nie zainwestować.

10. Ubieraj lekkie, przewiewne ubrania z naturalnych materiałów- w poliestrach i innych sztucznych materiałach po prostu będziesz się pocić i gotować, znacznie lepiej wybierać materiały naturalne. Na upały lepiej sprawdzą się luźne ubrania, bo nie będzie widać plam potu tak bardzo jak na tych obcisłych, a skóra będzie oddychać.

Mam nadzieję, że reszta lata będzie przyjemna, ale już nie tak upalna, bo moje próby opracowania pytań na magisterkę to jak na razie próby- nie jestem w stanie skupić się na niczym przy tej temperaturze!

niedziela, 30 lipca 2017

Tydzień w zdjęciach (Week 104)

Witajcie

W tym tygodniu było dosyć skromnie ze zdjęciami i wydaje mi się, że z tygodnia na tydzień jest coraz intensywniej, a czasu coraz mniej.

 Omlet z cukinią i cebulą :)

Wtorkowe oglądanie PAN American

 Wypad do Kato

 Na tamtym treningu pękło 67 kg w przysiadzie z przodu :)


Miłego kolejnego tygodnia Kochani :*

niedziela, 23 lipca 2017

Tydzień w zdjęciach (Week 103)

Witajcie!

Kolejny tydzień za nami! Dostałam odpowiedź, że magisterka jest w porządku, więc do obrony już coraz bliżej :)

 W poniedziałek wybrałam się z Ulą do Drzwi Zwane Koniem, knajpki w Katowicach, którą bardzo wam polecam :)

 Koktajle dalej w ruchu 


 Czwartkowy wypad nad jezioro z Agatą


Urodzinowy omlet z malinami < 3

Najlepsze urodziny z najlepszymi ludźmi!

Sekrety urody Koreanek chciałam mieć już od dawna i dostałam ją od dziewczyn < 3 razem z masą innych trafionych prezentów :)

Życzę wam miłego tygodnia :) 

czwartek, 20 lipca 2017

Pomidorowe wege-burgery

Witajcie

Od jakiegoś czasu lubuję się w wege-burgerach :) Są zdrowe, pyszne i szybkie w przygotowaniu. Nie będę oczywiście nikomu ściemniać, że smakują dokładnie tak samo jak kawał dobrego mięcha, bo tak nie jest, ale są dobre same w sobie. Ich konsystencja również nie przypomina klasycznych burgerów, mimo to polecam spróbować! To chyba najsmaczniejsze jakie ukręciłam do tej pory :)

Składniki
4 łyżki przecieru pomidorowego
Pół puszki białej fasoli
200 gram mieszanki warzyw (brokuł, kalafior i marchew)
2 łyżki sezamu (u mnie czarny)
2 łyżki słonecznika
4 łyżki mąki żytniej
sól, pieprz, papryka słodka i ostra
tłuszcz do smażenia (może być masło klarowane)



Sposób przygotowania
Mrożone warzywa gotujemy na parze (najlepiej wykorzystać warzywa z obiadu dzień wcześniej), następnie wszystkie składniki blendujemy (sezam i słonecznik nie muszą być gładko zblendowane). Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, formujemy małe burgery i smażymy po ok. 5 minut z każdej strony.

Próbowaliście kiedyś czegoś podobnego? Jakie były wrażenia? :)

wtorek, 18 lipca 2017

Sposoby na zwiększenie ilości warzyw w diecie

Witajcie

Dzisiaj poruszę temat, który dotyczy wielu osób. Należysz do warzywnych niejadków? Wiesz, że warzywa są ważne w diecie, ale nie przepadasz za nimi na tyle, że by jeść je regularnie? To dobrze, bo właśnie o tym dzisiaj będę pisać, czyli o sposobach na zwiększenie ich ilości w diecie.

1. Znajdź sposób przygotowania warzywa, który smakuje Ci najbardziej- to, że nie lubisz kremu z dyni wcale nie musi znaczyć, że nie będziesz zajadać się plackami z jej dodatkiem! Sama nie cierpię surówek z kalarepą, ale przepadam za frytkami z tego warzywa. Nie skreślaj danej rzeczy, jeśli nie smakuje Ci w jakiejś formie, a testuj i szukaj nowych sposobów i przepisów!

2. Zupy krem- zawierają naprawdę dużą ilość warzyw, a są "tolerowane" chyba przez większość ludzi. Można wyczarować naprawdę smaczne zupy, a smak warzyw zmienia się dzięki zastosowaniu różnych dodatków do zup i przypraw. Może skusisz się na krem z groszku z nietypowymi dodatkami, delikatny krem z kalafiora czy ciekawy krem z buraka z dodatkiem grackiego sera halloumi?


3. Warzywne frytki- chyba każdy lubi frytki, a nie muszą one być tylko z ziemniaka! Ja przerabiam na frytki wszystko co wpadnie mi w ręce. Przyprawy dostosowuję do warzywa jakie mam na stanie, kroję w paseczki, dodaję odrobinę tłuszczu i do piekarnika. Najbardziej lubię frytki z batata, ale smakują mi też te z kalarepy, marchewki i pietruszki.

4. Nietypowe przepisy- warzywa wcale nie muszą być na słono! Doskonałym sposobem na ich przemycenie do diety są przepisy na słodko. Marchewka jest świetną bazą do ciasta, burak doskonale podbija słodycz czekoladowego brownie, z fasoli możesz zrobić czekoladowe ciasto, również cukinia da radę w tej formie! Szukaj przepisów i nie bój się eksperymentów :) Ja polecam moje nietypowe placki z kalafiora


5. Pasty warzywne- warzywa można też wykorzystać jako smarowidło na kanapki. Bazą może być ciecierzyca, ale dodać do nich możesz wszystko co przyjdzie Ci na myśl!

6. Sałatki- są świetnym wyborem kiedy mamy dostęp do świeżych warzyw, a ich charakter możesz zmienić  za pomocą dodatków (kurczak, ser pleśniowy, orzechy, gruszki, granat i inne) oraz dobrze przygotowanych sosów (polecam vinegret).

7. Placki z warzyw- jeżeli nie mam ochoty na zjedzenie porcji gotowanych brokółów, marchewki i kalafiora to po ugotowaniu je ugniatam, dodaję jajko, mąkę, przyprawy i smażę placki. Na placki można przerobić każde warzywo, do tego pyszny sos czosnkowy i nawet nie skupisz się na tym, że zjadłeś właśnie talerz pełny warzyw :)

Dajcie znać czy lubicie warzywa czy raczej ich unikacie :) Ja staram się jeść jak najwięcej pod każdą postacią!

niedziela, 16 lipca 2017

Tydzień w zdjęciach (Week 102)

Witajcie

Nie mam pojęcia gdzie uciekają kolejne tygodnie, mamy połowę lipca, a mi ciągle wydaje się, że jeszcze czerwiec :D Pogoda ostatnio bywała różna, ale ten tydzień podobno zapowiada się słonecznie (siadam więc do magisterki, żeby móc już bezkarnie wygrzewać się na słońcu).

W niedzielę zaliczyłam kolejny mecz Hammers Łaziska Górne, niestety przegrany ;(


 Bataty + kura = najlepszy obiad < 3

 Omlet z malinami 

 Owsianka 

 Przed październikowymi wakacjami chciałabym się trochę dociąć, ale 30 września są zawody, a wagę trzeba trzymać, żeby nie zabrakło sił :D Także będę miała całe 8 dni na redukcję :D

Treningów nie odpuszczamy :)


Dzisiejszy omlet- porzeczki w środku i na górze :)

Ja zabieram się za robienie magisterki, a wam życzę miłej niedzieli ;)