wtorek, 21 marca 2017

Fitatu- najlepszy dziennik żywieniowy

Witajcie

Od dosyć dawna testuję różnego typu aplikacje i strony do prowadzenia dziennika żywieniowego. Przyznam szczerze, że nie korzystam z nich raczej w celu zapisywania pomiarów czy też prowadzenia dziennika treningowego, a głównie pod kątem jedzenia. Sprawdziłam slank.pl (obecnie niedziałający), potreningu.pl, MyFitnessPal, aż w końcu trafiłam na Fitatu i to jest miłość :) Znalazłam swój ideał i dzisiaj chcę wam powiedzieć o zaletach tej aplikacji oraz trochę o jej używaniu.

Fitatu ściągnęłam ze sklepu Play i jest to aplikacja darmowa, nie znalazłam w niej żadnych płatnych ograniczeń.

Tak wygląda ikona aplikacji (tuż obok apki Maca :D)


Rozpoczynając przygodę z aplikacją musimy wpisać tam trochę danych. Zaczynamy od podstawowych typu płeć, masa ciała, masa docelowa, poziom aktywności oraz swój układ posiłków (moim zdaniem super, że aplikacja to uwzględnia, bo czasem nasze żywienie różni się od standardowego). Ustalamy także stopnień aktywności w ciągu dnia (pod każdym z nich jest dokładny opis) oraz poziom aktywności treningowej. Następnie możemy wpisać ile chcemy chudnąć tygodniowo, albo ręcznie wpisać rozkład dzienny makroskładników (świetna opcja dla osób, które są w temacie i nie chcą proporcji narzuconych z góry). 


Później przechodzimy do wyboru bazy produktów i wpisywania posiłków. Bardzo zaskoczyło mnie to, że aplikacja ma do wyboru aż 4 bazy produktów! Możemy jej używać w Polsce, Wielkiej Brytanii, Holandii oraz Francji. Nie miałam jeszcze okazji testować tej opcji, ale możliwe, że spróbuję w Irlandii, gdyż produkty irlandzkie i brytyjskie często się pokrywają i na wyspach w sklepach można znaleźć praktycznie to samo. Rzeczą za którą muszę bardzo pochwalić aplikację jest to, że baza produktów jest bardzo bogata i rozbudowana. Mamy tam do wyboru zarówno produkty, które znajdziemy w sklepach, jak i wyliczone niektóre dania domowe (prawdopodobnie dodawali je użytkownicy- wiadomo, że to nigdy nie 100% taka zupa jak nasza, ale kiedy nie przygotowujecie swoich potraw to macie przynajmniej pogląd i zbliżoną wartość kcal np. w rosole), a także dania z niektórych restauracji sieciówkowych. Opcją z której korzystałam bardzo często w innych aplikacji jest możliwość dodania własnych produktów, jednak baza jest tak dobra, że do tej pory korzystałam z niej jedynie w przypadku dwóch produktów! 
Kolejną zaletą aplikacji jest to, że możemy wpisać wszystkie produkty, które zjedliśmy danego dnia, a także ułożyć sobie dietę na kilka dni w przód (spotkałam się z aplikacjami, które umożliwiały zmiany tylko na dany dzień, a dni do przodu były zablokowane).
Dodawanie posiłków jest bardzo proste i intuicyjne- klikamy plusa i po kolei wyszukujemy sobie kolejne produkty, które wchodziły w skład naszego posiłku.


Nazwy wyszukują się łatwo i sprawnie, według alfabetu. Kiedy klikamy w pusty kwadrat to produkt dodaje się w wyświetlanej ilości do posiłku, a my bez zbędnego wracania możemy szukać kolejnych. Jeśli jednak chcemy wprowadzić inną ilość produktu to wystarczy zamiast pustego kwadracika kliknąć na nazwę produktu i wtedy wyświetla nam się panel taki jak na zdjęciu po prawej. Na początku mamy kilka proponowanych wielkości, ale możemy sami sterować sobie ilością łyżek/szklanek/gramów. Żeby lepiej wiedzieć ile spożywamy polecam wagę kuchenną lub stronę ilewazy.pl.


Po lewej stronie widzicie jeden z przykładowych posiłków, po prawej ukazują się krzyżyki dzięki, którym możecie usunąć produkt z listy, jeżeli po prostu źle klikniecie. Kolorowe paski na dole pokazują wam dobowe "wyrobienie normy", która została ustalona na początku. Jeżeli przekroczycie planowaną ilość kalorii czy konkretnych makroskładników to zmieniają one kolor na czerwony.
Po prawej przykładowy wykres z pomiarami masy ciała (jak widać nieco przytyłam :P). Nie będę ukrywać, że nie używałam tej opcji i obecny pomiar dodałam, żeby zobrazować wam działanie aplikacji. Poza masą ciała możemy dodawać także pomiary swoich obwodów. 
Aplikacja tworzy wykresy, a także podsumowania dobowe, tygodniowe i miesięczne, ale nie korzystam z nich zbyt często. Możecie w niej znaleźć również podsumowanie spożycia witamin i innych mikroskładników, ale niestety większość produktów nie ma wprowadzonych tych informacji, więc nie można liczyć na wiarygodne podsumowanie. 

W apce możecie także dodawać sobie treningi. Baza ćwiczeń jest naprawdę imponująca i zawiera zarówno konkretne sporty np. tenis, jak i treningi dywanowe np. Mel B oraz konkretne ćwiczenia np. przyciąganie hantli do tułowia. Nigdy nie widziałam jeszcze tak rozbudowanej bazy! Oprócz tego można dodać także swoją aktywność. Świetną opcją jest to, że Fitatu można powiązać z innymi apkami takimi jak Endomondo, Runtastic, FitBit oraz Google Fit. Przypuszczam, że może to uprościć proces dodawania treningu do Fitatu. Ja nie korzystam, bo niestety podnoszenia ciężarów nie ma w bazie, poza tym wiem, że mój trening jest na tyle skomplikowany, że bardzo ciężko byłoby obliczyć ile konkretnie spaliłam :)

Jak na razie aplikacja "zacięła" mi się tylko raz. Przy wprowadzaniu jednego produktu źle zliczała makro, ale po jego skasowaniu i dodaniu podobnego produktu już wszystko działało bez zarzutu. Mam jednak wrażenie, że po przerwie technicznej w zeszłym tygodniu działa odrobinę gorzej niż wcześniej, ale możliwe, że to wina internetu w moim telefonie.

Dajcie znać czy korzystaliście już z tej aplikacji czy może macie zamiar wypróbować ją po mojej recenzji. Dajcie znać jeżeli macie coś fajnego, być może kiedyś znowu nabiorę ochoty na testowanie nowości :) A może w ogóle nie liczycie kalorii? Ja od czasu do czasu lubię skontrolować te rzeczy bardziej precyzyjnie :)

7 komentarzy:

  1. Ja kalorii również na ogół nie liczę, zdarza mi się raz na jakiś czas poglądowo i wtedy używam fatsecret :) A fitatu koniecznie muszę przetestować!

    OdpowiedzUsuń
  2. apki nie znam, ale też nigdy żadnej w tym kierunku nie szukałam i w sumie nie mam pewności czy ona dla mnie byłaby dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli niczego takiego nie potrzebujesz to nie ma sensu próbować :) nie u wszystkich jest taka potrzeba czy konieczność ;)

      Usuń
  3. Mam, korzystam, ale bez przesadyzmu :) Czasem lubię sobie sprawdzić, jak rozkładają się moje makroskładniki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fitatu jest świetne! I aż dziwne, że za free XD

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz