poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Cytrynowo-kokosowy fit-sernik

Witajcie

Ze względu na moją dietę mam wiele ograniczeń i od prawie trzech tygodni nie spożywam niczego słodkiego. Jak na kogoś kto codziennie wsuwał słodkie śniadanie to naprawdę ciężka przeprawa. Chciałam mieć w miarę normalne święta i zaczęłam kombinować nad tym co mogę zrobić, żeby zjeść coś słodkiego bez szkody dla leczenia. Szybko udało się wykombinować, że sernik jest ciastem, które da się przerobić tak, żebym mogła je jeść. Przyznam szczerze, że obawiałam się, że nie wyjdzie, ale uwierzcie, że jest pyszny! Cytrynowo-kokosowa nuta, lekko wilgotny w środku- jak dla mnie wypas ;)


Składniki
1 kg twarogu półtłustego
6 jajek
ksylitol (szklanka - ok 200 gram)
2 łyżki mąki kokosowej
sok z cytryny, skórka z cytryny
3 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego
olej koko i wiórki do wysmarowania formy
opcjonalnie łyżeczka proszku do pieczenia (u mnie bez)


Sposób przygotowania
Rozgrzewamy piekarnik na 180 stopni. Twarożek blendujemy na gładką masę (zajęło mi to około 10 minut), a w połowie blendowania dodajemy płynny olej kokosowy (można rozpuścić go w mikrofali albo w kąpieli wodnej). Następnie ucieramy żółtka z ksylitolem, w osobnej misce ubijamy białka. Po porządnym połączeniu się żółtek z cukrem brzozowym dodajemy do nich twaróg i mąkę kokosową (wrzuciłam wiórki kokosowe do młynka do kawy i tak otrzymałam mąkę, jeżeli możesz jeść zwyczajną mąkę możesz użyć budyniu waniliowego) i miksujemy około 5 minut. Na koniec do masy dodajemy ubite białka, czekamy aż składniki się połączą i dodajemy sok z cytryny oraz skórkę (to także moment na dodanie proszku do pieczenia jeżeli go używasz). Miksujemy wszystko aż do porządnego połączenia się składników, blaszkę smarujemy olejem kokosowym i wysypujemy wiórkami. Wlewamy masę do formy i pieczemy 50 minut, następnie wyłączamy piekarnik i trzymamy sernik kolejne 10 minut. Ostatnim etapem jest uchylenie drzwiczek piekarnika i trzymanie w nim sernika aż do ostygnięcia. 


Sernik wychodzi dosyć płaski, a więc możesz spróbować z proszkiem, jeżeli chcesz uzyskać wyższe ciasto. Sernik w środku jest dosyć wilgotny, więc możesz użyć większej ilości mąki kokosowej lub też dodatkowo dodać jeden budyń waniliowy, jeżeli chcesz nieco ograniczyć ten efekt. Im lepiej zblendujesz ser tym bardziej kremowy będzie sernik! :)

Dajcie znać czy lubicie serniki i czy jedliście już coś podobnego :)

19 komentarzy:

  1. wygląda smacznie :) ja nie przepadam za serem twarogowym ale w serniku chętnie zjem :) lubię takie serniki "mokre" gdzie jest więcej sera niż ciasta. Ostatnio w Biedronce są bardzo dobre serniki i kupujemy bo nie ma kiedy upiec w domu

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jem nabiału a tu takie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( ale jest masa przepisów na sernik bez nabiału :) Widziałam z kaszą jaglaną, tofu i orzechami nerkowca.

      Usuń
  3. Hej, jakiej firmy mąkę kokosową oraz olej zimno tłoczony używasz ?:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam uważne czytanie- pisałam, że mąkę kokosową zrobiłam sama z wiórek kokosowych ;) Poza tym nie przywiązuję wagi do firm, a do tego co pisze na opakowaniu.

      Usuń
  4. You have such an interesting blog. Thanks for sharing. I'm a life coach blogger. Reading blogs is my hobby and I randomly found your blog. I enjoyed reading your posts. All the best for your future blogging endeavors. Please keep in touch with me in Google+, +sridharchandrasekaran Twitter @lifecoachbloger

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurczę jestem mega objedzona po świętach, ale zjadłabym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zeżarłam go praktycznie w całości :D

      Usuń
  6. Super sprawa z takim sernikiem :) Ja... no cóż... jadłam sernik na święta i to nie jeden, tyle że tradycyjny :) Ehh a teraz czuje te plus pare kilo po świątecznych szaleństwach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię bardziej te właśnie mniej tradycyjne, kremowe :D Najbardziej kocham irlandzki cheesecake, ale jego też na razie nie bardzo mogę :(

      Usuń
  7. U nas serniki pałaszujemy do herbatki na przefiltrowanej wodzie, po świętach ta woda to główny składnik diety ;-) by móc wrócić do równowagi wagowej :-) Z drugiej strony montaż filtra na ujęciu wody polecam wszystkim, jego zakup szybko się zwraca kiedy podliczy się koszty wody mineralnej ze sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piję kranówę :D Moja ma dobry smak, a na studiach uczyli, że kranówa spełnia wymogi sanepidu i póki co nie narzekam :) a traktowanie wody jako główny składnik diety to też nie dla mnie, u mnie duże ilości wody są wypijane niezależnie od pory roku.

      Usuń
    2. nie no po co tracić kasę na jakieś filtry, no chyba że dodatkowo mineralizują wodę tj pisze choco przecież kranówka jest zbadana a niekiedy jest lepsza niż woda z plastiku która stoi na słońcu w sklepie :)

      Usuń
    3. Mnie uczono, że zbyt duża ilość minerałów w wodzie również nam szkodzi, szklanka mineralnej dziennie jest optymalna, więc z tą mineralizacją nadmierną też niedobrze :) Filtry rozumiem tylko, jeżeli gdzieś kranówka ma faktycznie średni smak albo kiedy zostawia kamień na czajniku.

      Usuń
  8. Wow, serniczek wygląda przepysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurcze jaki prosty przepis - chyba się u ciebie zadomowię na dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  10. woow padłam, wygląda obłędnie! już wiem co przygotuję na impreze urodzinową

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz