środa, 7 czerwca 2017

#2 Jak nie dać się oszukać producentom żywności?

Witajcie 

Po pozytywnym odzewie na część pierwszą (tutaj) tego posta postanowiłam przygotować dla was kolejną część z kilkoma konkretnymi przykładami jak można się "naciąć" na niekoniecznie oryginalny i zgodny ze "zdrowymi zasadami" produkt. Pewnie nie poruszę tutaj wszystkich kwestii i jeśli przypomni mi się coś jeszcze to na pewno dam wam znać :)

Ksylitol
Ksylitol jest alkoholem cukrowym i występuje w roślinach. Jego "zamienną" nazwą jest cukier brzozowy, co niestety nie zawsze ma związek z prawdą. Ksylitol może być pozyskiwany z brzozy, ale także z kukurydzy. I niestety ten drugi sposób wytwarzania jest obecnie popularniejszy, bo po prostu tańszy. Oryginalny, brzozowy ksylitol pochodzi z Finlandii i to ta wersja jest bardziej pożądana. Niestety ksylitol kukurydziany może być wytwarzany z roślin modyfikowanych genetycznie i najczęściej pochodzi z... Chin. Za bardziej wartościowy i bezpieczniejszy uznaje się ksylitol brzozowy, ale niestety trudniej go dostać. Jak rozróżnić jeden od drugiego? Po pierwsze cena- ten tańszy o większej pojemności zwykle pochodzi z Chin. Po drugie kraj pochodzenia- powinien być on podany na opakowaniu i jeżeli widnieje tam adnotacja, że pochodzi z Finlandii to można śmiało brać. Jeżeli informacja na opakowaniu mówi o tym, że jest on chiński lub też nie ma żadnej informacji- lepiej sobie odpuścić. Po trzecie nazwa- oryginalny zwykle na opakowaniu lansowany jest hasłami (poza nazwą ksylitol)- cukier brzozowy, ksylitol fiński, natomiast na tym drugim pisze zwykle tylko "ksylitol"

Miód 
Jak wiemy miód jest doskonałym zamiennikiem cukru, bo po pierwsze jest naturalny, a po drugie zawiera mnóstwo dobroczynnych mikroelementów (oczywiście jeżeli będziesz zajadać się miodem jak Kubuś Puchatek to nie licz na figurę Jen Setler- miód to ciągle zlepek cukrów prostych). I właśnie problem jest z naturalnością. Nie wszystko co nazywane jest miodem, jest nim faktycznie. Szerokim łukiem omijaj sklepowe miody na których widnieje napis "miód sztuczny", bo gwarantuję Ci, że nie ma w nim nic wartościowego i w zasadzie to możesz nadal używać cukru (jest tańszy, a w zasadzie to takie samo świństwo). Drugi problem polega niestety na nieuczciwości pszczelarzy, którzy "dokarmiają" pszczoły roztworem cukru. Jak rozpoznać dobry miód? Każdy miód po czasie musi skrystalizować, więc jeżeli pszczelarz twierdzi, że ma zeszłoroczny miód i jest on płynny to bierz nogi za pas i zmień dostawcę :D Dobry miód kosztuje, ceny zwykle zaczynają się od 30 złotych za litr i zależą od popytu i rodzaju- tańsze są zwykle wielokwiatowe czy rzepakowe, droższe takie jak spadziowy i gryczany. Najlepiej poszukać w swojej okolicy dobrego pszczelarza lub kupować produkty z certyfikatami.


Rafinowany czy nierafinowany?
Olej kokosowy w bardzo, bardzo atrakcyjnej cenie? Jestem pewna, że trafiłeś na produkt rafinowany. Rafinacja oleju ma na celu jego "wyczyszczenie" ze smaku, zapachu, substancji odżywczych, a także przedłużenie jego daty ważności. Olej nierafinowany jest po prostu mniej przetworzony, zawiera zwykle masę dobroczynnych składników z których rafinowany jest oczyszczony. Z tego powodu zwykle produkty rafinowane znacznie różnią się ceną w porównaniu z nierafinowanymi i zawsze warto szukać tej informacji na etykiecie. Przestrogą powinna być także cena- bardzo niska zwykle nie wróży niczego dobrego. 

Na początek poruszyłam temat trzech produktów- jeżeli chcecie więcej dajcie znać w komentarzach :) Nie chcę tworzyć postów-tasiemców, przez które nikt nie przebrnie, ale pewnie jeszcze sporo produktów do omówienia by się znalazło. Jeżeli macie jakieś swoje propozycje- dajcie znać :)

4 komentarze:

  1. Od razu poleciałam sprawdzić opakowanie mojego ksylitolu i... kraj pochodzenia Chiny :/. O nie... teraz będę zwracać na to większą uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że sprawdziłaś, teraz będziesz unikać tego błędu :)

      Usuń
  2. ...bo trzeba czytać na etykietach nie tylko skład ale i kraj "produkcji". Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym właśnie w pierwszej części :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz