wtorek, 1 sierpnia 2017

Jak przetrwać upały?

Witajcie

Od kilku dni mamy wprost afrykańskie upały i sytuacja podobno będzie się powtarzać aż do końca miesiąca. Z jednej strony już narzekam, że za ciepło, bo po 5 minutach treningu jestem spocona jak świnka, za to z drugiej chyba wolę te upały niż zmienną i niezdecydowaną pogodę. Myślę, że przedstawione przeze mnie rady wszyscy znają, ale przypomnieć nigdy nie zaszkodzi :)

1. Pij dużo wody- o tym trąbi się chyba wszędzie, ale nie zaszkodzi przypomnieć! 1,5 litra wody dziennie to minimum dla dorosłego człowieka, natomiast w takie upały, a zwłaszcza jeśli trenujesz ta ilość powinna być jeszcze większa. Dbaj o nawodnienie, a nie będzie bolała Cię głowa z powodu upału :)

2. Uzupełniaj elektrolity- elektrolity to substancje, które przewodzą prąd, a w naszym organizmie są szczególnie ważne dla układu nerwowego i mięśniowego. W czasie upału tracimy je wraz z potem, a pijąc duże ilości wody dodatkowo je wypłukujemy. Do wyboru mamy sklepowe izotoniki, elektrolity dostępne w aptekach, ale najlepszym wyborem będzie domowy izotonik- do wody dodajemy pół łyżeczki soli morskiej lub himalajskiej, sok z cytryny (lub innych owoców), łyżkę miodu, miętę i opcjonalne inne dodatki smakowe.

3. Nie przesadzaj z zimnym- nie zabraniam nikomu jedzenia lodów przy takich temperaturach, jednak picie tylko i wyłącznie lodowatych napojów to szybka droga do anginy- przerabiałam ją w wakacje wiele razy i nigdy więcej!

4. Marokański sposób na upały- pewnie nie masz teraz ochoty na ciepłą herbatę, ale może warto spróbować. Marokańczycy radzą sobie z upałem pijąc duże ilości zielonej herbaty z dodatkiem liści świeżej mięty i dużą ilością cukru (to może nie jest najlepszy pomysł).

5. Unikaj bardzo podkręconej klimatyzacji- o ile są miejsca gdzie bez klimy ani rusz, o tyle jeśli nie musisz nie spędzaj zbyt wiele czasu w pomieszczeniach w których różnica temperatur jest naprawdę duża w stosunku do temperatury zewnętrznej. Przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach to szybka droga do bólu gardła i kataru. 

Zapewniam, że polskie upały to jeszcze nic w porównaniu z tymi Dubajskimi- tam ludzie praktycznie nie opuszczają klimatyzowanych pomieszczeń. Spotkałam się nawet z klimatyzowanymi przystankami, a także łącznikiem pomiędzy stacją metra, a centrum handlowym.

6. Zaopatrz się w rolety- moim zdaniem to jedna z najlepszych inwestycji w moim domu, mój pokój całymi dniami ma opuszczone rolety, a korzystne usytuowanie okna (na wschód) sprawia, że przez większość dnia jest tam przyjemnie chłodno. 

7. Wybieraj cień- fajnie czasem posmażyć się na słońcu, ale pomiędzy godziną 11-15 bezpieczniej będzie przebywać w cieniu.

8. Używaj kremu z filtrem i okularów- zainwestuj i smaruj, a unikniesz poparzeń słonecznych i uchronisz skórę przed rakiem oraz przedwczesnym starzeniem się. Przed promieniami UV dobrze jest chronić także swój wzrok, niestety sieciówkowe okulary rzadko posiadają odpowiednie filtry przeciwsłoneczne (chociaż posiadają różne naklejki, którym ja nie ufam). Osobiście wolę kupić okulary raz na parę lat i wydać na nie więcej, niż kupować co roku okulary za 30 zlotych, które zupełnie nie chronią. Obecnie 4 sezon użytkuję okulary Missoni za które dałam w TkMaxxie 140 złotych, więc inwestycja spokojnie się zwróciła.

9. Chroń głowę- chodzenie z gołą głową do szybka droga do udaru, a mamy teraz tak szeroki wybór nakryć głowy, że po prostu warto w nie zainwestować.

10. Ubieraj lekkie, przewiewne ubrania z naturalnych materiałów- w poliestrach i innych sztucznych materiałach po prostu będziesz się pocić i gotować, znacznie lepiej wybierać materiały naturalne. Na upały lepiej sprawdzą się luźne ubrania, bo nie będzie widać plam potu tak bardzo jak na tych obcisłych, a skóra będzie oddychać.

Mam nadzieję, że reszta lata będzie przyjemna, ale już nie tak upalna, bo moje próby opracowania pytań na magisterkę to jak na razie próby- nie jestem w stanie skupić się na niczym przy tej temperaturze!

2 komentarze:

  1. Ochładzanie w upały mam opanowane - robię dużo owocowych lemoniad, robię sobie zimne prysznice i mam chłodno w domu :) Jednak o piciu zielonej herbaty z miętą nie słyszałam :P Świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Te upały teraz są okrutne...

    ~ A.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Docenię konstruktywną krytykę, ale nie będę tolerować hejterstwa.
To nie jest miejsce na spam!
Nie musisz reklamować swojego bloga, na pewno zajrzę na Twojego jeżeli zostawisz komentarz